Kazimierz Marcinkiewicz ciągle liczy na POPiS

Henryka Bednarska
Kazimierz Marcinkiewicz dzisiejszą konferencję prasową zorganizował po to, by chwalić kandydującego na posła Marka Surmacza
Kazimierz Marcinkiewicz dzisiejszą konferencję prasową zorganizował po to, by chwalić kandydującego na posła Marka Surmacza fot. Krzysztof Tomicz
Były premier nie wyklucza powrotu do polityki.

- Gdybym znalazł dobrego kandydata w LiD, też bym go poparł. Ale nie znalazłem - mówił dziś w Gorzowie Kazimierz Marcinkiewicz.

Gdy były premier Marcinkiewicz poparł senatora Jarosława Gowina z PO, w PiS rozpętała się burza. Niektórzy uznali nawet, że dla Marcinkiewicza nie ma miejsca w partii.

- Byłem premierem. To upoważnia mnie do tego, żeby w wyborach, w których nie startuję i nie wspieram żadnego ugrupowania, wskazać osoby, mogące najlepiej działać na rzecz POPiS-u. Bo jestem przekonany, że dla Polski najlepszym rozwiązaniem jest POPiS - tłumaczył dziś Marcinkiewicz.

Według niego silna pozycja w PO Gowina i Radosława Sikorskiego pomoże w zawarciu koalicji z PiS. Gowin startuje z krakowskiej listy, będzie więc bezpośrednio rywalizował ze Zbigniewem Ziobrą, który był ministrem w rządzie Marcinkiewicza. Na kogo głosowałby były premier, gdyby mieszkał w Krakowie? - Na szczęście wybory są tajne i zachowam to prawo dla siebie - stwierdził.

.

Były premier nie poprze już nikogo z PO, za to wskaże kilkanaście osób z PiS. Już zrobił to w przypadku gorzowskich kandydatów do parlamentu Elżbiety Rafalskiej i Marka Surmacza. - Gdybym znalazł dobrego kandydata w LiD, też bym go poparł. Ale nie znalazłem - mówił. Jak przyznał, cieszy się, że kampanię wyborczą ogląda z Londynu, bo tam dociera mniej ,,ciosów, krwi i hałasu''. Przynajmniej do maja nie przewiduje powrotu do polityki, bo ma pracę w Europejskim Banku Rozwoju. - Nie mam pewności, czy wrócę. Jeśli zobaczę, że jest miejsce, to tak. Na razie nie widzę go dla siebie - powiedział.

Marcinkiewicz zorganizował dziś konferencję prasową, by ,,prostować nieprawdziwe informacje o Surmaczu''. Chodziło m.in. o wypowiedź Donalda Tuska o nagrodach, jakie Surmacz miał dostawać jako milicjant za komuny. - To nieprawda. Poseł ma charakter policjanta, to prawda. Do dziś poszukuje złych ludzi i stara się ich wsadzić do więzień, ale jest człowiekiem na wskroś uczciwym - mówił były premier.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie