MKTG SR - pasek na kartach artykułów

"Krótka piłka": Lewandowski w wersji po reaktywacji. Odzyskał formę i pewność siebie, ale ma coś jeszcze do naprawienia w reprezentacji

Adam Godlewski
Adam Godlewski
Robert Lewandowski zademonstrował wersję siebie po reaktywacji. Kapitan reprezentacji Polski znów był dynamiczny, kreatywny, a przede wszystkim – skuteczny.
Robert Lewandowski zademonstrował wersję siebie po reaktywacji. Kapitan reprezentacji Polski znów był dynamiczny, kreatywny, a przede wszystkim – skuteczny. Fot. polska press
Michał Probierz nie mógł dostać lepszej informacji przed barażami o Euro’24 od tej, jaka napłynęła z Madrytu, ze spotkania Atletico z Barceloną, w którym Robert Lewandowski zademonstrował wersję siebie po reaktywacji. Kapitan reprezentacji Polski znów był dynamiczny, kreatywny, a przede wszystkim – skuteczny. Liczby, gol i dwie asysty, w meczu na szczycie La Ligi robią wrażenie, ale jeszcze większe wywarła forma, jaką zademonstrował RL9 w przededniu meczów o być albo nie być dla Biało-Czerwonych.

Axel Witsel nie jest rywalem przyjemnym, i to delikatne określając, a mimo to na tle defensora gospodarzy Lewy błyszczał nie tylko fantastycznym czuciem piłki oraz timingiem, ale mógł zaimponować również motoryką. A to, biorąc pod uwagę ostatnie miesiące, istotna zmiana u Roberta. Pod koniec 2023 napastnik biegał bowiem w taki sposób, że na usta samoistnie cisnęły się słowa o „drzewach, które umierają stojąc”; naprawdę wydawało się, że to już jego zmierzch, jeśli chodzi przede wszystkim o dynamikę.

Niech drżą nie tylko Estończycy, ale i Finowie wraz z Walijczykami!

Tymczasem – mimo PESELU, który nie jest atutem szybkobiegaczy – Lewandowski potrafił odbudować się w tym zakresie, co przełożyło się na większą mobilność na boisku, ale też i na luz oraz polot w grze; w sposób wyraźny dodało również naszemu piłkarzowi pewności siebie, której w ostatnim kwartale poprzedniego roku notował ogromny deficyt. Na szczęście – kryzys fizyczny już za atakującym Barcy, więc wszystkie rekordy, które dotąd ustanowił w reprezentacji Polski są zagrożone! A Estończycy, a także Walijczycy na spółkę z Finami, mają powody od obaw przed barażowymi bojami. Czeka ich bowiem starcie z powracającym na top gigantem.

A skoro RL9 odbudował motorykę i oczyścił głowę, to powinien zastanowić się także nad przywróceniem na właściwy poziom morale naszej kadry. Po mundialu w Katarze i nieszczęsnej aferze premiowej team spirit w reprezentacji istniał tylko teoretycznie, i to przede wszystkim dlatego Biało-Czerwoni nie potrafili wywalczyć bezpośredniego awansu do finałów mistrzostw Europy, mimo że po losowaniu powszechnie uznaliśmy, że trafiliśmy do grupy śmiechu. A po przegraniu eliminacji z Albańczykami i Czechami zapaść tylko się pogłębiła...

Nie ma sensu zakłamywać rzeczywistości – Robert także przyczynił się do zabicia atmosfery w drużynie narodowej; zarówno zachowaniem w Katarze, za które krytykowali go mniej uznani i rozpoznawalni kadrowicze, jak i nieprzemyślanymi do końca – albo w ogóle - późniejszymi wywiadami. Zamiast oczyścić klimat wokół reprezentacji i odbudować szatnię, Lewy przypominał strażaka usiłującego gasić pożar benzyną… Miał zatem RL9 o czym myśleć w drodze na zgrupowanie do warszawskiego hotelu Double Tree by Hilton. Bo zwyczajnie ma coś do naprawienia.

Cóż, prawda jest taka, że minione miesiące to z pewnością nie był czas Lewandowskiego; kapitan Biało-Czerwonych brał ostry zakręt, z całą pewnością najostrzejszy po przeprowadzce do Barcelony. Jak jednak przekonywał (reprezentacyjny) trener starszej daty, psychomotoryka ma to do siebie, że gdy słabo biegasz to i gorzej (wolniej) myślisz. I nawet jeśli ostatnio nauka obaliłaby tę teorię, to wydaje się, że w przypadku Roberta znalazła potwierdzenie w 100 procentach.

Szybkie nogi Lewego, pewność siebie i kreatywne myślenie kapitana reprezentacji Polski powinny przełożyć się na awans Biało-Czerwonych do finałów Euro; żaden z rywali nie ma przecież w składzie gracza z tej półki. Logika podpowiada więc, iż po właściwym obudowaniu Lewandowskiego partnerami przez Probierza baraże powinny być dla naszych piłkarzy jedynie przystawką do dania głównego, którym będą mistrzostwa Europy. Aktualna forma RL9 wydaje się bowiem właśnie taka, jak w czasach, kiedy był liderem kadry z prawdziwego zdarzenia. I jej motorem napędowym.

Co na to doradcy Lewego?

Oby tylko partnerzy byli gotowi na satysfakcjonującą obie strony współpracę z Robertem na boisku. Bo to jest klucz do sukcesu. Skoro jednak doświadczony napastnik potrafił zintegrować i zmobilizować drużynę Barcelony organizując przełomową kolację, to dlaczego miałby nie znaleźć sposobu na zakopanie rowów, które zaczęły go oddzielać od (niektórych) kolegów z reprezentacji...

PS.

Dla dobra własnego (i ogółu kadrowiczów) Lewandowski powinien teraz jak najmniej (a najlepiej wcale!) dyskutować o ewentualnych premiach za wygranie baraży. Ba, na miejscu doradców najlepszego polskiego piłkarza w historii - aby cieniem na długoterminowej ocenie Roberta nie kładły się opary afery premiowej z Kataru - zasugerowałbym mu przekazanie swojej części (spodziewanej) premii na godny i starannie dobrany cel. Patrząc z boku, taki gest mógłby definitywnie zakończyć ten przykry i wywołujący spory niesmak temat. Ale wiadomo – doradcy Lewego polegają na własnych pomysłach…

od 12 lat
Wideo

Śniadanie prasowe z piłkarzami GKS Katowice

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: "Krótka piłka": Lewandowski w wersji po reaktywacji. Odzyskał formę i pewność siebie, ale ma coś jeszcze do naprawienia w reprezentacji - Portal i.pl

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska