Kto pozabijał nietoperze w bunkrach MRU?

Dariusz Brożek, 95 742 16 83, [email protected]
fot. Jane Sedgeley
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Po w "GL" tekście o masakrze ponad 200 nietoperzy w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym sprawą zajęła się policja.

- Postępowanie ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia i jego skalę, a także wskazać sprawców - podkreślają funkcjonariusze. Tymczasem niektórzy internauci na naszym forum sugerują, że to sprawka przyrodników...

- Szok - tak jeden z internautów komentuje na naszym forum wczorajszy artykuł o masakrze nietoperzy w podziemnym rezerwacie w MRU. Publikacja odbiła się echem w całym kraju. Informację o nockach dużych z odciętymi głowami i połamanymi skrzydłami powtórzyło wiele portali, serwisów przyrodniczych i informacyjnych.

Przypominamy, że podczas sobotniego liczenia skrzydlatych ssaków zimujących w fortyfikacjach koło Międzyrzecza przyrodnicy znaleźli 204 zabite nietoperze. Zdaniem kierującego badaniami dra Tomasza Kokurewicza, zostały bestialsko zamordowane kilka dni wcześniej.

Na internetowych forach aż gotuje się od wpisów oburzonych Czytelników. Artykuł na naszym portalu w ciągu doby miał prawie cztery tysiące wyświetleń i 66 komentarzy. Większość internautów jest oburzona kaźnią bezbronnych ssaków i domaga się surowego ukarania sprawców. Niektórzy wysuwają rozmaite hipotezy, m.in. obarczają winą inne zwierzęta, a nawet sugerują, że sprawcami mogli być sami przyrodnicy.

Zdaniem Kokurewicza, nietoperze na pewno nie padły ofiarami drapieżników, ani tym bardziej uczestników badań. - Potrafimy odróżnić ssaki zabite przez kuny, sikorki czy lisy od zamordowanych przez człowieka. Martwych nietoperzy było tam znacznie więcej. Podana przez nas liczba 204 dotyczy tylko tych, które zostały celowo zabite przez ludzi. My tego nie zrobiliśmy. W czasie liczenia pracowaliśmy w międzynarodowych, mieszanych grupach. Ten absurdalny zarzut dotyczy więc także naszych współpracowników z sześciu innych państw - przekonuje.

Dlaczego przyrodnicy nie zawiadomili policji ani prokuratury? Kokurewicz odpowiada, że w niedzielę i w poniedziałek byli zajęci liczeniem ssaków w rozrzuconych po lasach naziemnych obiektach. O sprawie poinformował biuro prasowe uczelni, potem wysłał mail do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gorzowie. - Jesteśmy wstrząśnięci tą informacją. Zamierzamy zawiadomić policję - zapowiada Wincenty Piworun, zastępca dyrektora RDOŚ.

Międzyrzecka policja już zajmuje się opisaną przez nas masakrą. Podstawą wszczęcia postępowania był właśnie artykuł w "Gazecie Lubuskiej". - Ustalamy okoliczności zdarzenia, jego skalę i ewentualnych sprawców - mówi mł. asp. Beata Gromadecka z Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu.

Sprawa może mieć poważne reperkusje. Europejskie. W badaniach uczestniczyło 80 naukowców z siedmiu państw. Wrócili już do domów z wynikami i zdjęciami zmasakrowanych ssaków. Ssaków, które objęte są ochroną. Niebawem w zachodnich pismach naukowych pojawią się artykuły o masakrze w "polskim" rezerwacie...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kasia
KIEDY W KOŃCU POLSKIE PRAWO BEDZIE NA TYLE SUROWE BY POZBAWIC TAKICH IDIOTOW POMYSLOW?????DRECZA NIEWINNE NIKOMU NIE PRZESZKADZAJACE ZWIERZAKI!!!LUDZIE!!!!!!!!!POMYSLCIE JAK NA SWIECIE BYLOBY SMUTNO BEZ ZWIERZAT!!!!!!!!!!!!!!!
Dodaj ogłoszenie