sportowy24
    Który asior dla Stali?

    Który asior dla Stali?

    Robert Gorbat

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Na rynku zostały już tylko trzy gwiazdy. Jason Crump, Tomasz Gollob i Rune Holta

    Na rynku zostały już tylko trzy gwiazdy. Jason Crump, Tomasz Gollob i Rune Holta

    - Kto przespał sierpień i wrzesień, może teraz płakać - mówił w piątek trener Sali Gorzów Stanisław Chomski. - My nie przespaliśmy.
    Na rynku zostały już tylko trzy gwiazdy. Jason Crump, Tomasz Gollob i Rune Holta

    Na rynku zostały już tylko trzy gwiazdy. Jason Crump, Tomasz Gollob i Rune Holta

    Transferowy rynek jest tej jesieni wyjątkowo drapieżny. Popyt przewyższa podaż, więc zawodnicy ze światowej czołówki stawiają klubom mocno wygórowane żądania. Najlepsi chcą zarobić w przyszłym sezonie nawet dwa miliony złotych!

    Beniaminek pod ścianą

    W Gorzowie powoli mija euforia związana z zakończeniem pięcioletniej banicji w pierwszej lidze. Kibice cieszą się na myśl o powrocie Stali do ekstraligi, ale też bezustannie pytają: kto będzie bronił barw naszej drużyny w przyszłym sezonie?

    Pewniaków jest na razie sześciu: Jesper Jensen, Matej Ferjan, Paweł Hlib, Thomas Jonasson, Adrian Szewczykowski i Peter Karlsson (ma podpisać kontrakt w piątek). Ekipa na pewno nie wybitna. Gorzowianie na gwałt potrzebują lidera z czołówki Grand Prix. Do wzięcia pozostało trzech znakomitych żużlowców: Jason Crump, Tomasz Gollob i Rune Holta. Czy przynajmniej dwóch z nich - jak przyrzeka prezes Władysław Komarnicki - trafi w przyszłym miesiącu do klubu?

    Kibice wiedzą swoje

    Sympatycy żółto-niebieskich najchętniej widzieliby u siebie wszystkie trzy gwiazdy, ale to niemożliwe. Po pierwsze: w meczu może występować tylko dwóch zawodników z GP, więc żaden z wielkich nie zgodzi się na pozycję oczekującego. Po drugie: nie ma w Polsce klubu, który udźwignąłby ciężar sfinansowania tak spektakularnych transferów. W Stali mówi się najwyżej o 6 mln zł, co akurat wystarczy na dwóch.

    - Mnie najbardziej ucieszyłaby obecność Golloba - mówił nam wczoraj Paweł Tymszan z Orzelca pod Gorzowem. - Jest Polakiem, więc reprezentowałby nasze miasto w Grand Prix, mistrzostwach kraju i Złotym Kasku. Od lat nie mieliśmy trofeów w tych indywidualnych imprezach. Poza tym, Tomek to dobry duch każdej drużyny. Na torze czeka na kolegów, a w parkingu potrafi im podstawić swój sprzęt. Crump i Holta są typowymi zawodowcami. Prezentują wysoki poziom, ale interesują ich głównie pieniądze. Tak czy inaczej, z dwoma z tej trójki będziemy się mogli bić nawet o mistrzostwo.

    "Rysiek" jako pierwszy?

    Najbliżej zakończenia negocjacji ze Stalą wydaje się być "Rysiek Holtański". 34-letni Norweg z polskim paszportem znany jest ze stawiania klubom twardych warunków. Dwa lata temu nie dokończył sezonu w Rzeszowie. Pokłócił się z działaczami Marmy Polskich Folii o pieniądze, a sprawa znalazła epilog w sądzie. Teraz toczy bój o wyrównanie rachunków z Unią Tarnów. Zarobił 900 tys. zł, ale wciąż nie może się doliczyć brakujących 20 tys. zł.

    Szefom Stali menedżer Holty Robert Gęsiarz powiedział jasno: - Oczekujemy 150 tys. zł za sam podpis na kontrakcie, bo Rune musi mieć pieniądze na dobre przygotowanie się do sezonu. A nasza stawka za 15 punktów w meczu wynosi 15 tys. euro.

    Dylematy wielkich

    36-letni Tomasz Gollob jest jedynym zawodnikiem, z którym "Jaskółki" w pełni rozliczyły się po sezonie. Ale w Tarnowie dłużej nie zostanie, bo Unia boryka się z ogromnymi problemami finansowymi. Musi zatem rozstrzygnąć dylemat: Rzeszów czy Gorzów? Oba kluby są gotowe spełnić jego milionowe oczekiwania, oba cieszą się też, że w pakiecie nie ma już starszego o dwa lata Jacka. Ten ma trafić do Poznania. Sytuację może zmienić usunięcie tarnowian z ekstraligi i przywrócenie do niej Polonii Bydgoszcz. Wtedy Tomek na bank wróci nad Brdę.

    A Crump? Jeszcze kilka tygodni temu jego przywiązanie do Wrocławia i trenera Atlasu Marka Cieślaka wydawały się niewzruszone. Teraz już tak nie jest. Gdy Komarnicki mówi: "Nowym kontraktem spełnimy marzenia wszystkich mieszkańców Gorzowa", to na pewno myśli bardziej o 32-letnim Australijczyku, niż o Gollobie.

    "Kangura" kibice Stali doskonale pamiętają z sezonów 1994, 1996 i 2000-2001, a podczas ostatniego memoriału im. Edwarda Jancarza prosili go o "powrót do domu". Gollobowi jeszcze nie wszyscy nad Wartą wybaczyli francuski klucz, którym pod koniec lat 90. jego ojciec rozbijał reflektory aut na skrzyżowaniu koło kina "Słońce"...

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Nasze Dobre Lubuskie 2018. Szukamy najlepszych lubuskich produktów i usług.

    Nasze Dobre Lubuskie 2018. Szukamy najlepszych lubuskich produktów i usług.

    Wspólnie z Niemcami szkolimy fachowców branży gastronomicznej

    Wspólnie z Niemcami szkolimy fachowców branży gastronomicznej

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018