Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Lech Poznań ograł Żalgiris Kowno w eliminacjach Ligi Konferencji. Dwie sprawy zmąciły sielankę: uraz i przestój po stracie gola

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Wideo
od 16 lat
Lech Poznań wykonał krok w stronę awansu do III rundy eliminacji Ligi Konferencji. Niesiony dopingiem ponad 26 tys. kibiców pokonał u siebie Żalgiris Kowno 3:1. Trafili kolejno Dino Hotić, Antonio Milić i Radosław Murawski. Nie wszystko ułożyło się jednak po myśli trenera Johna van den Broma. Drugą połowę "wygrali"... Litwini.

Liga Konferencji. Lech Poznań - Żalgiris Kowno 3:1

Lech zagrał bezbłędną połowę. Wbił trzy bramki, żadnej nie stracił. Prowadzenie dali nowi zawodnicy debiutujący w tej roli przy Bułgarskiej. Po długim zagraniu Eliasa Anderssona piłkę do siatki głową skierował Dino Hotić. Później skrzydłowy nie wykorzystał równie znakomitego dogrania od Kristoffera Velde.

Prowadzenie podwyższył Antonio Milić, któremu tuż przed linią bramkową dograł Joel Pereira. Gdy niektórzy myśleli już o zejściu do szatni, poprawił Radosław Murawski. Jego mocny strzał z dystansu bardzo przypadł do gustu kibicom. Spośród 26 157 obecnych na trybunach dokładnie 4 647 przyszło pierwszy raz po dwóch latach - i chyba wrócą.

Prezes Lecha Piotr Rutkowski
Prezes Lecha Piotr Rutkowski PAP/Jakub Kaczmarczyk

Druga połowa dla Żalgirisu. Co się stało?

Lech na dobrą sprawę przegrał drugą połowę. Trafił w niej jedynie Anton Fase. Holender oddał strzał życia. Choć odległość była znacząca, Filip Bednarek raczej nie miał nic do powiedzenia.

Dziś radość Lecha z pierwszej połowy zmąciły dwie kwestie: przedwczesne zejście Filipa Marchwińskiego z powodu potencjalnego urazu oraz słaba gra po utracie bramki. Jedyną wyśmienitą okazję na gola miał już później tylko wprowadzony Mikael Ishak. Szwedowi po minięciu bramkarza zabrakło jednak tempa biegu, o które najwyraźniej póki co trudno po wyleczeniu groźnej infekcji bakteryjnej.

Bez wątpienia Lech ma o czym myśleć przed rewanżem, bo Żalgiris oprócz bramki stworzył kilka groźnych sytuacji. Przynajmniej po jednej z nich piłka mogła zatrzepotać w siatce.

LIGA KONFERENCJI w GOL24

Wystarczyło zaczekać do czwartku, żeby doświadczyć pierwszej kompromitacji w europejskich pucharach. Po komplecie zwycięstw Rakowa Częstochowa nie popisała się Legia Warszawa! W Kazachstanie straciła z Odrabasami Szymkent aż dwie bramki. Pierwszą wręcz na własne życzenie, kiedy Kacper Tobiasz dał się przelobować z czternastego metra. Internauci nie mają litości dla polskiej drużyny. Zobaczcie najlepsze MEMY po wpadce.

MEMY o meczu Ordabasy Szymkent - Legia Warszawa. Nie ma już ...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska