MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Marnuje się tyle dobrego

Agnieszka Stawiarska

Rozruszały się co nieco nasze gminy. W gazecie widzimy to od trzech, czterech lat, bo to do nas najpierw docierają organizatorzy imprez nastawionych na turystów. Staramy się jak możemy, aby pokazać nasze miejscowe atrakcje. Bywają weekendy, że stron nam brakuje, aby je zaprezentować. I tu pojawia się pierwszy znak, że organizacyjnie jako region raczkujemy. Każda z gmin swoją rzepkę skrobie. Tu pierogi, tam zagroda, ówdzie nenufar, grzyb i dzik. W jedną niedzielę dziesięć festynów, w następną nic. A miejscowi turyści, jak i ci z zewnątrz, wciąż w nikłej liczbie, nie rozerwą się. Wybierają jedno miejsce. Przydałoby się więc jakieś przymierze organizatorów, aby rozciągnąć atrakcje w czasie.

Druga sprawa to definicja turysty. Zachowujemy się trochę jak swego czasu Czesi. Zawsze bardzo kochali niemieckiego gościa. Ale przestał być już dojną krową. My też wciąż patrzymy łakomie na euro, zamiast pracować nad jedną bardzo skuteczną strategią - modą na Lubuskie. Z Egiptem nie wygramy, ale możemy zachwalać nowy snobizm - wypoczynek u nas. Oryginalna propozycja, bo wciąż nieznana. Niestety.

I tu się kłania reklama. Wreszcie trzeba komuś powiedzieć, że warto się byczyć np. w Lubrzy, zamiast pchać na Kaszuby. Widziałam jedno i drugie. Nie mamy powodu, aby udawać białą plamę na turystycznej mapie Polski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska