Martyna Kubka: zielonogórska tenisistka na kortach...

    Martyna Kubka: zielonogórska tenisistka na kortach Wimbledonu [ZDJĘCIA]

    Cezary Konarski

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Martyna Kubka na kortach Wimbledonu
    1/36
    przejdź do galerii

    Martyna Kubka na kortach Wimbledonu ©Arata Yamaoka

    Jak zaczynać to z wielkim przytupem. Z takiego założenia wyszła Martyna Kubka, tenisistka Górniczego Klubu Tenisowego Nafta Zielona Góra, decydując się na przygodę z kortami trawiastymi. Po kilkutygodniowych treningach na takiej nawierzchni zagrała na słynnej trawie Wimbledonu, w najsłynniejszym wielkoszlemowym turnieju na świecie.
    Dla 18-letniej tenisistki start w juniorskiej rywalizacji na Wimbledonie był drugim występem w turnieju wielkoszlemowym. Pół roku wcześniej zagrała w Australian Open. Zielonogórzanka idzie za ciosem, właśnie przygotowuje się do zmagań w rozpoczynającym się 26 sierpnia turnieju US Open.

    Za krótki sezon na trawie
    Zatrzymajmy się przy Wimbledonie. Okazało się, że gra na kortach trawiastych to dla Martyny Kubki nic trudnego.
    Wystarczyła niewielka seria treningów, by podjąć trudne wyzwanie. - W Polsce jest tylko kilka kortów trawiastych i są one prywatne. Dzięki uprzejmości ich właścicieli mogliśmy spokojnie i intensywnie przygotować się – powiedziała Martyna Kubka. - Od pierwszych treningów na tej nawierzchni czułam się bardzo pewnie. Szybkość trawy sprzyja mojemu serwisowi, który pomógł mi wygrać ogromną ilość piłek. Na takim korcie nie było szans na długie wymiany przez to, że piłka się ślizga i niżej odbija. W treningu zwracaliśmy uwagę z trenerem na szybkie wykańczanie akcji i granie kończących piłek. Wchodząc na kort zawsze czułam spokój przez tą zieleń i otoczenie. Mogę powiedzieć tyle, że bardzo żałuję, że turnieje na trawie trwają tylko miesiąc, bo w innym wypadku wybierałabym tylko te „zielone” zawody.
    Zobacz galerię
    Na Wimbledonie zielonogórzanka rozegrała szereg dobrych pojedynków. Przebrnęła przez eliminacje do turnieju głównego. Później pokonała najlepszą brytyjską juniorką Emmę Raducanu. - To oczywiste, że jeśli na Wimbledonie gra reprezentantka gospodarzy, to sympatia kibiców jest po jej stronie, ale doping nie przekracza akceptowalnych zasad – mówił Jacek Kubka, ojciec Martyny. – Publiczność na Wimbledonie to kibice znający tenisowe obyczaje. Podczas wygranego meczu Martyny z Brytyjką jej każda ofensywna akcja była doceniana i nagradzana brawami.
    Martyna Kubka odpadła z turnieju w drugiej rundzie po porażce z rozstawioną z numerem sześć Japonką Natsumi Kawaguchi. W grze podwójnej, w parze z Weroniką Baszak, zielonogórzanka była o krok od awansu do ćwierćfinału. Polski po zaciętej grze przegrały z Amerykankami, które później wygrały cały turniej.

    ZOBACZ TEŻ: Martyna Kubka mistrzynią Europy juniorek

    Już brakuje mi truskawek ze śmietaną
    - Start na Wimbledonie uważam za udany – stwierdziła Martyna Kubka. - Pokazałam się z bardzo dobrej strony i cieszę się przede wszystkim, że mogłam zagrać w tak prestiżowym turnieju. Dało mi to ogromną motywację, by wystąpić tu za kilka lat, ale już w profesjonalnych zawodach. Liczę na jak najszybszy powrót na ten obiekt, bo już brakuje mi truskawek ze śmietaną. Nie żartując, czuję też spory niedosyt, ponieważ niewiele brakowało, żeby mój wynik był dużo lepszy. Zabrakło trochę konsekwencji w ważnych momentach w przegranych meczach. Ale wyciągnęłam z nich bardzo wiele, więc to nowe doświadczenie na pewno zaprocentuje w niedalekiej przyszłości.

    Masaż na zawołanie
    Na czym polega wyjątkowość Wimbledonu, którym od lat zachwyca się cały tenisowy świat? - To najlepszy turniej, w którym miałam okazję wystąpić – wspomina Martyna Kubka. - Wszyscy bardzo dbają o zawodników. Turniej jest dopięty na ostatni guzik w każdym detalu. Zawodnicy mają wszystko, czego potrzebują. Bardzo mi się podobała dostępność fizjoterapeutów, byli praktycznie na zawołanie. Doszło nawet do sytuacji, w której jedna pani masowała mi jedną nogę, a druga drugą. Juniorzy mieli dużą styczność z zawodnikami z seniorskiego Wimbledonu. Trenowaliśmy na tych samych kortach i rozgrzewaliśmy się na jednej siłowni. Była to super okazja do podpatrzenia, jak trenują i jak przygotowują się profesjonaliści. Zaskoczyło mnie to, ile osób chciało ode mnie autograf. Nawet gra juniorów robiła na nich wrażenie. Przychodzili licznie na nasze mecze i dopingowali. Nie spotkało mnie najmniejsze rozczarowanie. Zachowanie kibiców na trybunach dowiodło o wyjątkowości tych zawodów. Ciężko mi porównać Wimbledon do Australian Open, bo w każdym z tych turniejów było coś specyficznego. Melbourne Park w Australii jest na pewno znacznie większy niż korty w Londynie, ale atmosfera należy do Wimbledonu.
    Zobacz galerię
    - Wimbledon to mnóstwo osób funkcyjnych, świetnie zorganizowanych i skoordynowanych między sobą – dodaje Jacek Kubka. - Atmosfera, wielkie zainteresowanie, nienaganna organizacja i prestiż nadają wyjątkowości temu turniejowi. Na dwa największe, zadaszone korty obowiązują osobne bilety. Na pozostałe można kupić jedną wejściówkę. Wszystkie pojedynki cieszą się wielkim zainteresowaniem. W praktyce wygląda to tak, że do wejścia na kilka kortów z dużymi trybunami stoi się w kolejce, i tylko tyle osób może wejść w przerwach między gemami ile osób wyjdzie i zwolni krzesełka. Korty z małymi trybunami, na które nie wprowadza obsługa obiektu też są mocno oblegane i żeby cokolwiek zobaczyć potrzeba cierpliwości i sprytu, by się wepchnąć w wolny kawałek, umożliwiający oglądanie meczu.

    PRZECZYTAJ TEŻ: Martyna Kubka przed Australian Open

    Nawet Djoković miał problem
    Akredytacje dla graczy, trenerów i gości zawodników obejmowały cały obiekt oprócz dwóch największych aren. Można było korzystać z kortów treningowych, miejsc do rozgrzewki, restauracji i stref tylko dla nich. Obserwowaliśmy wielokrotnie z bliska najlepszych zawodowców. Potwierdziło się na przykład, że prestiż i estyma jaką cieszy się Roger Federer są całkowicie zasłużone. Kultura, uprzejmość i dżentelmeńskie maniery to dla niego codzienność i naprawdę robią wrażenie. Inni znani zawodnicy również zachowywali się naturalnie i swobodnie, a kontakt z nimi był bezproblemowy. Komunikacja pomiędzy obiektem, a hotelami była wzorowa. Cały zastęp najnowszych Land Roverów Discovery był do dyspozycji zawodników, gotowy zawieść w dowolnym momencie całą ekipę. Ciekawostka dotycząca procedur obowiązujących na Wimbledonie: gdy Novak Djoković chciał wejść na kort centralny i zobaczyć mecz jako widz, nie został wpuszczony na swoją akredytację. Musiał pójść do biura zawodów poprosić o bilet z ograniczonej puli dla zawodników i dopiero wtedy mógł wejść.
    Zobacz galerię
    Kierunek Nowy Jork i Warszawa
    Po zawodach na Wimbledonie Martyna Kubka sięgnęła po ważne sukcesy, w grze podwójnej została mistrzynią Polski i mistrzynią Europy juniorów. Co dalej? - Jeśli będę prezentowała co najmniej taką formę jak teraz, to jest szansa rozegrać wiele pojedynków meczy na US Open – powiedziała zielonogórska tenisistka. - Nie mogę się doczekać wyjazdu do Nowego Jorku. Rozpoczęłam współpracę z nowym trenerem Maciejem Synówką z Warszawy. Oznacza to, że bardzo dużo czasu będę spędzała właśnie w stolicy, a powrót do domu będzie się wiązał z zaliczeniami w szkole. Jestem pewna, że ta współpraca przyniesie wiele korzyści.

    Jacek Kubka dodaje: - Myśląc o dalszym rozwoju, niemal cały proces treningowy przenosimy do Warszawy. Dalej trenerem od przygotowania sprawnościowego zostaje Paweł Rzepecki [były trener Agnieszki Radwańskiej – red.], z którym teraz będzie możliwość częstszej pracy. Nowy szkoleniowiec Maciej Synówka pracował z kilkoma zawodniczkami z pierwszej 100 rankingu WTA m.in. z Coco Vandeweghe. Bardzo liczymy pozytywne na efekty tej zmiany i wiążemy z nią duże nadzieje. Martyna na stałe wciąż mieszka w Zielonej Górze. Podczas pobytu w rodzinnym mieście trenuje w GKT Nafta z Łukaszem Sękiem, i chodzi na treningi uzupełniające z rock'n'rolla akrobatycznego i koszykówki. Uczy się w VII LO na indywidualnym toku nauczania i dzięki przychylności dyrekcji i nauczycieli nie ma z nauką żadnych problemów.




    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Aktualności sportowe

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
    5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
    6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
    7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
    8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
    2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
    3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
    4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
    5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
    6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
    7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
    8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
    5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
    6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
    7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
    8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
    9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
    10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
    11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
    12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
    13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
    14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
    15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
    16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63