Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Mężczyzna, który groził pracownikowi Winiarni Bachus konwojowany do Zielonej Góry. Został zatrzymany w Gdańsku. Jakie usłyszy zarzuty?

Paweł Wańczko
Paweł Wańczko
Michał Korn
Michał Korn
Winiarnia Bachus mieści się w budynku zielonogórskiego ratusza.
Winiarnia Bachus mieści się w budynku zielonogórskiego ratusza. Maciej Dobrowolski
Mężczyzna, który dopuścił się rasistowskiego ataku na pracownika Winiarni Bachus oraz groził mu bronią, jest już w rękach policji. - Mężczyzna został zatrzymany w czwartek, 12 czerwca w godzinach południowych przez policjantów z wydziału kryminalnego w Gdańsku – wyjaśnia podinsp. Małgorzata Barska, rzeczniczka KMP w Zielonej Górze.

Konwój do Zielonej Góry

Jak potwierdziła zielonogórska policja, podejrzany w sobotę, 13 czerwca 2020 znalazł się w konwoju, który ma go przetransportować do Zielonej Góry, gdzie usłyszy zarzuty z artykułów 257 i 190 kodeksu karnego:

  • (art. 257 kk) Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3;
  • (art. 190 kk) Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

„No to mili państwo. Czas załatwić sprawę”

Przypomnijmy, że słowny atak na pracownika restauracji Winiarnia Bachus w Zielonej Górze nie skończył się wyłącznie awanturą, do której doszło na początku czerwca 2020 roku. Sprawa miała ciąg dalszy. W czwartek (11 czerwca 2020) mężczyzna odpowiedzialny za rasistowski atak opublikował na swoim Facebooku film, na którym widać, jak bierze do ręki pistolet i komentuje to sowami: „No to mili państwo. Czas załatwić sprawę”.

Policja w Zielonej Górze wszczęła postępowanie w sprawie gróźb karalnych

Jeszcze tego samego dnia (11 czerwca 2020) o sprawie poinformowali policję poszkodowani, czyli pochodzący z Ukrainy pracownik Winiarni Bachus, Olek Szewczuk oraz manager lokalu, Michał Nowak, którzy złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa dotyczącego gróźb karalnych.

Policja od początku sprawę traktowała poważnie, czego efektem było szybkie zatrzymanie 53-latka. To czy broń widoczna na filmie, jest prawdziwa czy też nie, pokaże dalsze postępowanie wobec mężczyzny, który na czas prowadzenia czynności wyjaśniających, został przekazany zielonogórskiej policji.

Rasistowski atak w Bachusie został nagrany

Przypomnijmy. Do rasistowskiego ataku doszło w środę, 3 czerwca, w zielonogórskim Bachusie. „Wypie***j z kraju!”, „idź stąd kur…o!” – m.in. takimi słowami agresywny klient wyzywał pochodzącego z Ukrainy Olka Szewczuka. Rzekomym powodem awantury było to, że pracownik nie umiał wystawić faktury. Incydent został zarejestrowany na wideo.

Jak poinformował pan Olek, gdy przyszło do płacenia rachunku, klient zażądał faktury podając jedynie NIP. Wystawiając dokument zaciągnęły się stare dane firmy, która już nie istnieje. To go rozwścieczyło. Zaczął się awanturować, podarł fakturę, a potem zniknął nie płacąc – mówi pan Olek. – Wrócił do nas następnego dnia, wyraźnie nabuzowany. Żądał rozmowy z szefem, zaczął mnie wyzywać, od cweli i ku**w, również za to, że pochodzę z Ukrainy. Wezwaliśmy policję i ochronę. Zanim przybyli policjanci ponownie się ulotnił, zostawiając jedynie wizytówkę.

Tutaj szerzej opisywaliśmy sprawę incydentu rasistowskiego na pracownika Winiarni Bachus w Zielonej Górze.

Pan Olek rozmawiał ze znajomymi z branży o podejrzanym mężczyźnie. Okazało się, że ten miał pojawiać się w różnych lokalach, gdzie również powodował zamieszanie.

Strach o życie swoje i rodziny

Olek Szewczuk w obawie o życie swoje i swojej rodziny już po pierwszym rasistowskim ataku złożył zawiadomienie na policji. – Staram się funkcjonować normalnie, ale cały czas jestem ciągle podenerwowany. Mam problemy ze snem i odżywaniem. Boję się, bo nigdy nie wiadomo, co może takiemu człowiekowi strzelić do głowy. Zwłaszcza po tym czwartkowym filmie z pistoletem, który zamieścił w internecie, jeszcze bardziej poczułem się zagrożony – tłumaczy pan Olek. - Gdy policja zaangażowała się w tę sprawę, trochę się uspokoiłem, choć cały czas żyję w niepewności. Teraz nie pozostaje mi nic tylko jak tylko czekać. Ten człowiek narobił mi trochę problemów nie tylko w życiu prywatnym, ale także w pracy. Czasami czuję się jak w ZOO, ponieważ przychodzą do mnie ludzie, których zupełnie nie znam i wypytują o całą sytuację, o to jak się czuję itp. Nie mogę się skupić na pracy. Mam nadzieję, że ten mężczyzna trafi za kraty i wtedy będę mógł spać spokojniej.

Winiarnia Bachus mieści się w budynku zielonogórskiego ratusza.

Najpierw wyzwiska, a potem grożenie bronią. 54-letni sprawca...

Zobacz też: Zamalowywanie rasistowskich napisów w Gorzowie

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska