Na "Jancarzu" mecz do jednej bramki. Stal Gorzów bardzo pewnie pokonała GKM Grudziądz w PGE Ekstralidze

Alan Rogalski
Alan Rogalski
Stal Gorzów na własnym torze znokautowała drużynę z Grudziądza. Jakub Pikulik
W poniedziałek 24 sierpnia Moje Bermudy Stal bardzo pewnie pokonała MrGarden GKM Grudziądz w rozegranej awansem – ze względu na organizację Grand Prix w Gorzowie – 14 rundzie PGE Ekstraligi. Nie w tym żadnego zaskoczenia, bo grudziądzanie nie zwykli zdobywać dwa punkty na „Jancarzu”.

Stalowcy przystąpili do tego spotkania z Krzysztofem Kasprzakiem. Początkowo ten nie był brany pod uwagę przy ustalaniu składu i żółto-niebiescy mieli zastosować zastępstwo zawodnika za przechodzącego rehabilitację po złamaniu ręki Nielsa-Kristiana Iversena. Ale po tym jak mający bardzo słaby sezon Kasprzak świetnie zaprezentował się w chorwackim Gorican na Grand Prix Challenge, gdzie w sobotę wywalczył awans do cyklu turniejów o indywidualne mistrzostwo świata w 2021 r., to trener Stanisław Chomski doszedł do wniosku, że „Key-Keya” nie może zabraknąć w kadrze na ten mecz.

Gorzowian odpłacił się szkoleniowcowi już w pierwszym biegu, w którym po fenomenalnym starcie, wraz z Szymonem Woźniakiem prowadziła aż do mety. I już po pierwszym wyścigu nasi odrobili straty z obiektu przy ul. Hallera. Za to po drugiej gonitwie Kasprzaka ta różnica punktowa wynosiła czternaście. W niej wychowanek Unii Leszno ponownie najszybciej wyszedł spod taśmy, ale na pierwszym wirażu po szerokiej napędził się jego klubowy kolega Anders Thomsen. Kasprzak najwidoczniej tego nie zauważył, bo nie zostawił miejsca partnerowi z pary przy płocie i omal nie spowodował upadku Duńczyka. Powtórkę z rozrywki mieliśmy w ósmym ściganiu. W nim Szymon Woźniak atakiem przy krawężniku wyprzedził Nickiego Pedersena. W tym samym czasie po zewnętrznej napędzał się Bartosz Zmarzlik i doszło do kontaktu jego z byłym złotym medalistą indywidualnych mistrzostw Polski. Ostatecznie mistrz świata opanował motocykl i wyjechał na prowadzenie przed wjechaniem w „trzeci” łuk. Wracając do Kasprzaka. Ten w zamykającym trzecią serię pierwszy raz przegrał z którymś z grudziądzan, ale i tak Stal bardzo wysoko wygrywała z GKM-em, bo 40:20. A kolejny wyścig przesądził o triumfie gospodarzy i zdobyciu przez nich punktu bonusowego, który pozwala na zachowanie szans na wejście do play offów drużynowych mistrzostw kraju.

Moje Bermudy Stal Gorzów - MrGarden GKM Grudziądz 57:33

Stal: Woźniak 10+3 (2*, 1, 2*, 2*, 3), Zmarzlik 12 (3, 3, 3, 1, 2), Kasprzak 10+2 (3, 2*, 1, 2, 2*), Thomsen 11+2 (1*, 3, 3, 3, 1*), Holder 6 (2, 2, 2, 0), Jasiński 3+1 (2*, 1, 0), Karczmarz 5 (3, 1, 1), Pytlewski ns.

GKM: Pedersen 8 (1, 3, 1, 0, 3, -), Buczkowski 0 (0, w, -, -). Pawlicki 1 (0, 0, -, -, 1), Bjerre 7+1 (2, 1, 1, 1, 2*, 0), Łaguta 16 (3, 2, 3, 2, 3, 3), Zieliński 1 (1, 0, 0), Łobodziński 0 (0, 0, u), Lachbaum 0 (0, 0).

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie