Nastolatek z Gubina chwali sobie praktyki w Niemczech

Leszek Kalinowski 68 324 88 74 [email protected]
- Dużo się uczę, bo system prowadzenia sklepu w Niemczech jest inny niż w Polsce - przyznaje Bartłomiej Słabuszewski z Gubina
- Dużo się uczę, bo system prowadzenia sklepu w Niemczech jest inny niż w Polsce - przyznaje Bartłomiej Słabuszewski z Gubina fot. Ryszard Poprawski
Niemiecki szef chwali Bartka za pracowitość. Nastolatek wstaje wcześnie, zabiera plecak i rusza w stronę granicy. Praktyka w sklepie z narzędziami sprawia mu dużo satysfakcji. Gdyby jeszcze mógł swobodniej pogadać…

Sonia i Wolfgang Lehmannowie sklep z narzędziami prowadzą od 20 lat. Mają także stałych klientów z Polski. Bo wybór tu duży, a w okolicy podobnej oferty nie uświadczysz.
- Teraz z Polakami rozmawiamy po niemiecku. A wiadomo jak jest, tu trzeba czasem wyjaśnić różne techniczne niuanse. Lepiej byłoby mieć pracownika, który będzie się z Polakami porozumiewał w języku ojczystym - mówi pan Wolfgang. O zatrudnieniu kogoś zza Nysy myśli od dawna. A teraz nadarzyła się okazja, by zaprosić do siebie praktykanta z Gubina.
Jest to możliwe dzięki współpracy starosty krośnieńskiego Jacka Hoffmanna z burmistrzem Guben Dieterem Hubnerem. Pierwsze szlaki przecierają uczniowie Zespołu Szkół Licealnych i Technicznych, którzy odbywali praktyki w urzędzie miejskim i kilku firmach. Teraz doświadczenie zdobywają przyszli sprzedawcy.

Jak Bartłomiej Słabuszewski trafił do sklepu z narzędziami? Odbyły się najpierw rozmowy kwalifikacyjne. Zaangażowana w projekt (i wiele innych rzeczy związanych ze współpracą polsko-niemiecką) Monika Michta przyznaje, że na początku Bartek nie został wybrany do praktykowania. Zaproponowano to innemu kandydatowi. Ale gdy ten dowiedział się, że sklep z narzędziami znajduje się dość daleko od polskiej granicy, zrezygnował.
- Bartek od razu się zdecydował. Odległość nie jest dla niego problemem - dodaje M. Michta, która do Niemiec przyjechała jako nastolatka i mieszka tu już od wielu lat.
16-letni Bartek uczy się w pierwszej klasie zawodówki. Przyznaje, że z językiem niemieckim nie radzi sobie tak dobrze, jak by chciał.

- Teraz mam motywację do nauki. Będę bardziej się przykładał - obiecuje. Zdaje sobie sprawę, że gdyby mówił bardziej swobodnie, w sklepie jeszcze więcej mógłby się nauczyć. Nie tylko przyjmowania towaru, czy wystawiania faktur. Wcześniej nie miał kontaktów z Niemcami. Tylko w podstawówce było kilka wizyt w ramach programu ,,Spotkania". I choć wystarczyło przejść graniczny most, to rzadko bywał w Guben. Bo nie znał tu nikogo.
Właściciele bardzo chwalą nastolatka z Polski. Obawiali się trochę tej praktyki. Doświadczenia z niemieckimi uczniami nie zawsze ich zadowalały.
- Bartek jest bardzo sumienny i pracowity. Nie trzeba go kontrolować. Wszystko wykonuje tak, że nic nie trzeba poprawiać - podkreśla pan Wolfgang.

Anke Freitag z urzędu miasta w Guben, która zajmuje się polskimi praktykantami także potwierdza: uczniowie są zdyscyplinowani i radzą sobie w nowych miejscach pracy. Jedynym problemem jest język. Ale dyrektor ZSLiT Mirosław Siergiej obiecał dodatkowe godziny niemieckiego.
Czy w przyszłym roku szkolnym Bartek też może liczyć na praktykę w sklepie z narzędziami?
- Jak najbardziej - odpowiada W. Lehmann i wierzy, że po wakacjach nastolatek będzie mógł już więcej skorzystać z pracy w sklepie. Np. poznać specjalny program komputerowy do prowadzenia działalności gospodarczej. A Bartek komputerami się interesuje, jak większość chłopaków w jego wieku. Z narzędziami też nie ma problemu.
- W domu rąbię drewno, pomagam w ogrodzie, lubię też majsterkować - przyznaje pierwszoklasista, zadowolony z możliwości pracy w niemieckim sklepie. - Tu jest wszystko uporządkowane, wiadomo, co gdzie i kiedy.
W przyszłości nastolatek mógłby zostać przedstawicielem handlowym na Polskę. Bo takie właściciel ma plany…

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ciekawe dlaczego Polacy muszą się uczyć niemieckiego ? Niemcy nie mogą się uczyć polskiego ?
z
zniechęcona
też odbywałam praktykę, też byłam chwalona , pracodawczyni była niby zadowolona, a co do czego , wystawiła mi ocene dostateczną , więcej na praktyce się nie pojawiłam i moją niechęć do narodu niemieckiego wzrosła o 100% !!!
G
Gość
W dniu 13.05.2010 o 21:44, Gość napisał:

narzędzia tańsze jak w Rondzie +



o jakości nawet nie ma co mówić. 95% narzędzi sprzedawanych tutaj w sklepach to chińszczyzna
G
Gość
narzędzia tańsze jak w Rondzie +
p
patałach
Póki co na pracę legalną w niemczech nie ma szans bo rynek pracy jest zablokowany do połowy 2011 roku. A później należy spodziewać się skomplikowanych procedur.
Druga sprawa. Guben wyludnia się i zanim pojawi się możliwość legalnej i bezproblemowej pracy dla każdego Polaka w niemczech na etacie to okaże się, że w Guben zostanie tylko szpital, apteka i sklep z protezami. I zakład pogrzebowy, który jako ostatni zgasi światło i pojedzie na "west".
Przedstawicielem czego chce być na Polskę? Popatrz na Allegro ile jest narzędzi i przedstawicieli. Mam na myśli prawdziwe narzędzia, a nie chińszczyznę z baumarktu. Pan Lehmann sprzedaje dobry towar ale przebić się w PL może być ciężko. Za duża konkurencja.
Mimo wszystko życzę sukcesów i powodzenia.
Dziwne, że pani Monika go nie zniechęciła. W urzędzie pracy tak nam doradzała, że odechciało mi się chodzić do niemiec na zakupy.
I
IGNOR
jest taki filmik na you tube "zapier*** trzeba" wiec tak sie czuja uczniowe na praktykach
Dodaj ogłoszenie