Nową motorówkę dostali bytomscy strażacy od kolegów z Pössneck

Michał Kurowicki 68 387 52 87 [email protected]
Bytomscy strażacy, na zdjęciu z motorówką z Niemiec, zrzekli się pieniędzy za udział w ratowaniu swojego miasta przed powodzią. W zamian dostali od burmistrza Jacka Sautera 25 ochronnych polarów.
Bytomscy strażacy, na zdjęciu z motorówką z Niemiec, zrzekli się pieniędzy za udział w ratowaniu swojego miasta przed powodzią. W zamian dostali od burmistrza Jacka Sautera 25 ochronnych polarów. fot. Michał Kurowicki
Dary warte ponad 30 tys. zł. ufundowali niemieccy strażacy z Pössneck. Ich koledzy z Bytomia dostali motorówkę, specjalne kombinezony i buty. To wyraz solidarności Niemców z dotkniętym powodzią miastem.

Kilka dni temu bytomscy strażacy wrócili z Niemiec. Pojechali tam na zaproszenie strażaków z zaprzyjaźnionego miasta Pössneck. Wspólnie odwiedzili targi pożarnicze w Lipsku. Niemieccy koledzy zrobili im bardzo miłą niespodziankę. Kupili sprzęt pożarniczy, jako wyraz solidarności po powodzi.

- W czasie ostatniej powodzi strażacy z Pössneck dzwonili do mnie codziennie, pytając jak mogą pomóc. Mówili też, że w każdej chwili gotowi są do nas przyjechać - opowiada komendant OSP Bytom Odrzański Jarosław Intek. - Dawaliśmy sobie radę sami, ale oni codziennie dopytywali się o sytuację. W końcu zaprosili nas na targi i zrobili nam superniespodziankę. Kupili mnóstwo potrzebnego sprzętu.

Bytomscy strażacy dostali od niemieckich kolegów motorówkę za ok. 5000 zł i niezbędny do niej motor w tej samej cenie. Ponadto siedem kompletów specjalnych ubrań niezbędnych podczas akcji pożarniczych, razem za 14 tys. zł. Do tego dziesięć par specjalnych, chroniących przed ogniem butów i dwa chemiczne ubrania gazoszczelne do akcji specjalnych. Wszystko razem warte jest ponad 30 tys. złotych.

Nasi strażacy zastanawiali się jak to możliwe, że Niemców stać na takie prezenty i to co roku już od dziesięciu lat? - Na początku było to dla nas trochę niezręczne, ale gdy wgłębiłem się w ich finanse to dowiedziałem się, że mają w budżecie ok. 1 mln. euro rocznie. Wydają 900 tys, a resztę zabrałby im urząd podatkowy. Aby tego uniknąć kupują sprzętu za pozostałe 100 tys. Dzięki temu mają na prezenty dla nas, a sprzęt nie stoi bezużytecznie w ich magazynach - wyjaśnia J. Intek.

Obie ekipy odwiedzają się co roku. Polacy, choć nie mają miliona euro budżetu, też jadą zawsze z jakimś prezentem. - Chyba największą niespodziankę sprawiliśmy im jak pojechaliśmy na obchody ich 150-lecia. Nasz przyjaciel wygrawerował w marmurze kontur ich remizy, a pod spodem zrobił napis gotykiem, 150 lat straży w Pössneck - opowiada bytomski strażak Radek Mróz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie