Nowa Sól: Nie wystawią starych mebli 28 listopada, to zapłacą 500 zł, jeśli zrobią to w inny dzień

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
W sobotę, 29 października hałda zniknie z pl. Wyzwolenia w Nowej Soli ma zniknąć, ale przekaz akcji ma pozostać Eliza Gniewek-Juszczak
- Ten widok ma szokować – mówi o akcji Ewa Batko, rzeczniczka magistratu. Przechodnie zatrzymują się i dziwią, o co chodzi. Problem dotyczy ok. 90 proc. podwórek w mieście.

- Ogólnie, to w tym mieście jest bałagan. Czyja wina? Ludzi. Jestem z Leszna, u nas jest porządek – mówi pan Tadeusz, który często przyjeżdża do Nowej Soli. Mężczyzna, jak wiele osób czwartkowego poranka, zatrzymał się przy hałdzie odpadów, która została wysypana w centrum miasta. Telewizory, stare materace usypane w sporej wielkości górę rzeczywiście wzbudzały emocje przechodzących osób.

Tymczasem, jak podkreśla starszy inspektor straży miejskiej Jacek Baranowski, problem dotyczy ok. 90 proc. podwórek w Nowej Soli. – Takie hałdy jak ta, którą pokazaliśmy na pl. Wyzwolenia, to nasz chleb powszedni – stwierdza strażnik.

Właśnie po to, aby mieszkańcy przestali wystawiać przy śmietnikach wielkogabarytowe odpady poza okresami nagłaśnianych zbiórek, urząd miejski wspólnie ze strażą zorganizowali happening ekologiczny. W czwartek rano odpady z trzech podwórek i zostały przywiezione na reprezentacyjny rynek. Wokół ustawiono tabliczki z napisami, które zmuszają do zastanowienia. Czy rzeczywiście mieszkańcy chcą, aby ich podwórka tak wyglądały? Są też kartki z numerem telefonu do PSZOK-u, czyli miejsca, do którego przez cały rok można za darmo oddawać niepotrzebne sprzęty AGD, RTV, meble i inne odpady. Wystarczy tylko wylegitymować się i przedstawić dowód opłacania odbioru codziennych śmieci.

W piątek, 28 października, mieszkańcy miasta mogą legalnie wystawić wszelkie niepotrzebne przedmioty, które zalegają na strychach, komórkach i wystawić je w miejscu koło śmietników, w Nowej Soli nazywanym zasiekami. W sobotę, 29 października, odbędzie się zbiórka i odpady zostaną zabrane.

Do straży miejskiej docierają głosy, że takich akcji mogłoby być więcej, a nie tylko wiosenna i jesienna. Jacek Baranowski wyjaśnia, że jeden wywóz takich odpadów z miasta kosztuje 100 tys. zł, gdyby był organizowany raz w miesiącu, rocznie akcja kosztowałaby milion dwieście tysięcy, a to już spora kwota, którą w rachunkach musieliby zapłacić mieszkańcy.

- Niektórzy jeszcze w ogóle śmieci nie segregują, to co mówić o tym, aby sami wywozili swoje gabarytowe odpady na wysypisko – stwierdza Małgorzata Kobierska. Zdaniem mieszkanki Nowej Soli to od ludzi zależy, jak się zachowują, a zachowania wynoszą z domu. Podobnego zdania jest wiele osób. – To jest kwestia kultury, na to nie ma rady, jak ktoś wyrzucał, to będzie dalej to robił, a kto jest porządny, to skorzysta z akcji odbioru odpadów albo sam odwiezie – wyjaśnia pan Jan.

– Wątpię, czy akcja przyniesie skutek. To trzeba z domu wynieść, że trzeba sprzątać, że musi być czyściutko. Może mała część zrozumie coś, a reszta - jak robiła, tak będzie robić dalej – dodaje inna kobieta. Zdaniem Daniela Szymańskiego, który uczy się w III kl. szkoły zawodowej wystawianie odpadów przy śmietnikach i w lesie jest karygodne. – Ludzie na pewno poczują wstyd, jak zobaczą tę hałdę – sugeruje uczeń.

Kilka osób, podobnie jak pan Tadeusz, przywołuje porządek, który panuje w Wielkopolsce. – Tam ludzie co sobotę zamiatają przy swoich domach, a jak ja przy swoim zakładzie sprzątam, to znajomi się dziwią, po co to robię – mówi mieszkaniec Nowej Soli.

- Liczymy na to, że mieszkańcy wrócą do domu i się zastanowią. Jeśli podziała to na dziesięciu mieszkańców już będziemy się cieszyć – mówi Ewa Batko, rzecznik prasowy urzędu miejskiego.

Jeśli sprawca zostanie namierzony, płaci mandat od 20 do 500 zł. – Zawsze nakładam 500, bo uważam, że z cwaniactwem powinniśmy walczyć. Ktoś wyniesie wieczorem kanapę, wróci do domu, uważa, że temat jest załatwiony. A tak nie jest, bo jak nie ustalimy sprawcy, to koszty wywozu ponosi cała wspólnota lub spółdzielnia – podsumowuje strażnik.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
paparazzi_ns
W dniu 28.10.2016 o 20:40, danka zielonogórzanka napisał:

Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości w gminie odpady komunalne wytworzone w gminie stają się jej własnością. Ciekawe gdzie ludzie mają przechowywać stare graty co najmniej przez pół roku?Bo urzędnikom nie chce się pomyśleć!!!Jak w artykule tak podpieracie się Wielkopolską, to przykład  stamtąd.W mojej gminie w wyznaczone dni zbierane są odpady typu szkło, plastik i wielkogabarytowe /co najmniej raz w miesiącu/.W takim dniu po zapłaceniu u załogi pojazdu 30,0 zł można pozbyć się starej np. kanapy.W Nowej Soli ale i w Zielonej Górze jest to za trudne. Łatwiej ludzi straszyć karą 500 -.A może Nowoczesny prezydent coś wymyśli?

Nowoczesny prezydent wprowadził limity na śmieci, które zgodnie z ustawą są własnością gminy. Więc jak to się ma do ustawy? Jak to się ma do ochrony lasów przed wysypiskami gruzu? 

 

Wyciąg z eko związku:

- ograniczona ilość przeterminowanych leków i chemikaliów (do 10 kg na jednego mieszkańca rocznie)- ograniczona ilość odpady budowlane i rozbiórkowe (do 250 kg od jednego mieszkańca rocznie) - zużyte opony (do 4 szt. rocznie od jednego mieszkańca).
d
danka zielonogórzanka

Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości w gminie odpady komunalne wytworzone w gminie stają się jej własnością.

Ciekawe gdzie ludzie mają przechowywać stare graty co najmniej przez pół roku?

Bo urzędnikom nie chce się pomyśleć!!!

Jak w artykule tak podpieracie się Wielkopolską, to przykład  stamtąd.

W mojej gminie w wyznaczone dni zbierane są odpady typu szkło, plastik i wielkogabarytowe /co najmniej raz w miesiącu/.

W takim dniu po zapłaceniu u załogi pojazdu 30,0 zł można pozbyć się starej np. kanapy.

W Nowej Soli ale i w Zielonej Górze jest to za trudne.

Łatwiej ludzi straszyć karą 500 -.

A może Nowoczesny prezydent coś wymyśli?

V
Veroni

Droga redakcjo! To o jakim miesiącu w końcu jest mowa w tym artykule? Nagłówek - listopad, treść artykułu - październik... jak wystawie meble w złym terminie to mogę powołać się na Wasz artykuł?

Dodaj ogłoszenie