Oceniamy koszykarzy Stelmetu Enei BC Zielona Góra. Joe Thomasson - jeden z ulubieńców trenera Tabaka błyszczy w dwóch ligach [GALERIA]

Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko
Joe Thomasson trafił do Zielonej Góry ze Startu Lublin. Amerykanin szybko wkomponował się w nowy zespół i jest jego ważną postacią. Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
W naszym cyklu "Oceniamy koszykarzy Stelmetu Enei BC" tym razem przyjrzymy się grze Joe Thomassona. Amerykanin mogący występować na pozycji rozgrywającego bądź rzucającego obrońcy jest jednym z ulubieńców trenera Zana Tabaka. Bardzo długo przebywa na parkiecie i odpłaca się za to dobrą grą.

Joe Thomasson
Garść liczb:

Energa Basket Liga:

  • Liczba minut: 24:28
  • Punkty: 9.2 pkt/mecz
  • Rzuty za dwa: 63.8 proc.
  • Rzuty za trzy: 41 proc.
  • Rzuty wolne: 71.4 proc.
  • Asysty: 4.3/mecz
  • Zbiórki: 2.6/mecz
  • Faule: 2.9/mecz
  • Straty: 1.8/mecz
  • Rekord punktowy: 20 punktów (100:93 ze Startem Lublin)

Liga VTB:

  • Liczba minut: 25:59
  • Punkty: 13 pkt/mecz
  • Rzuty za dwa: 55.3 proc.
  • Rzuty za trzy: 42.9 proc.
  • Rzuty wolne: 84.2 proc.
  • Asysty: 3.5/mecz
  • Zbiórki: 2.8/mecz
  • Straty: 1.5/mecz
  • Rekord punktowy: 29 punktów (103:108 z Niżnym Nowogrodem)

Dobrze znany w Polsce

Stelmet Enea BC jest trzecim polskim klubem niespełna 27-letniego Amerykanina. Wcześniej Thomasson występował w Polpharmie Starogard Gdański i Starcie Lublin. W obu zespołach wykręcał świetne liczby. Sezon 2017/2018 to średnio 13.3 pkt/mecz i ponad 30 minut na parkiecie. Liczby zawodnika jeszcze lepiej wyglądały w Lublinie. Tam grywał ponad 32 min/mecz i rzucał średnio 19.3 pkt na dużo lepszej skuteczności.

Inna rola

Jednak dwa ww. kluby walczyły o zupełnie inne cele niż Stelmet. Thomasson zazwyczaj miał wolną rękę i większość akcji, mógł ustawiać pod siebie. Robił to bardzo dobrze, bo ma na swoim koncie kilka decydujących o końcowym wyniku rzutów. Najbardziej spektakularny był ten, ze spotkania z Polskim Cukrem Toruń.

Ważna postać ligi

Amerykanin był trzecim najlepszym strzelcem PLK w ubiegłym sezonie i został wybrany przez trenerów do trzeciej najlepszej „piątki” ligi. To właśnie od niego Stelmet rozpoczął budowę składu na sezon 2019/2020. Jak teraz doskonale widzimy, nieprzypadkowo, ponieważ u trenera Tabaka jest on postacią pierwszoplanową.

Ważny "żołnierz" trenera Tabaka

W Energa Basket Lidze tylko Jarosław Zyskowski przebywa na parkiecie dłużej. W VTB Thomasson jest na czwartym miejscu pod względem minut na parkiecie. Regularnie poprawia swoje statystyki. Gra efektownie, skutecznie, a do tego dobrze ustawia się w obronie. Przed sezonem zastanawiano się, jak Amerykanin poradzi sobie z fizycznością w lidze VTB. Już wiemy, że radzi sobie świetnie. Jest jednym z niewielu koszykarzy Stelmetu, którzy rzucają więcej punktów w VTB niż w PLK.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Gortat zakończył karierę!

Udane transfery

Transfer Thomassona był kolejnym dobrym posunięciem zielonogórzan w tym sezonie. Joe wniósł bardzo dużo do gry Stelmetu. Bardzo szybko polubili go kibice, a on często szuka z nimi interakcji. Gdy zespołowi nie idzie, to właśnie Thomasson jako pierwszy pobudza fanów do głośniejszego dopingu.

Powoli wchodzimy w najważniejszą część sezonu. Obyśmy w niej jak najczęściej mogli się cieszyć z „gamewinnerów” trafianych przez Thomassona. Najlepiej w decydujących o końcowym rezultacie spotkaniach!

Nasza ocena: 8/10

Trwa głosowanie...

Jak w skali od 1-10 ocenisz grę Joe Thomassona?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie