Polskę miał promować Chopin, który klnie jak z nut

(jm)
Komiks o Chopinie miał być zwieńczeniem obchodzonego w zeszłym w 2010 Roku Chopinowskiego
Komiks o Chopinie miał być zwieńczeniem obchodzonego w zeszłym w 2010 Roku Chopinowskiego fot. sxc.hu/coralsea
Udostępnij:
"Gdzie jest ta ci**?" i "J***ny cweloholokaust" - to tylko nieliczne z wulgaryzmów, jakie pojawiły się w wydanym za pieniądze Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz polskiej ambasady w Berlinie komiksie. Mające promować Chopina wydawnictwo zamiast na biurkach niemieckiej młodzieży wyląduje w koszu.

Autorem kontrowersyjnego komiksu jest Krzysztof Ostrowski. Tworzenie obrazkowych opowiadań nie jest jego jedynym zajęciem. Na co dzień ten absolwent łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych jest wokalistą rockowego zespołu Cool Kids of Death, a także projektantem mody. Jest też autorem okładki do książki "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną" Doroty Masłowskiej.

Stworzony przez Ostrowskiego komiks znalazł się w polsko-niemieckiej antologii "Chopin-New Romantic", która miała promować Rok Chopinowski za naszą zachodnią granicą. Wydana w nakładzie 2 tys. sztuk publikacja miała zostać rozdana w niemieckich szkołach podczas Dnia Polskiego. Na jej wydanie polski MSZ wraz z berlińską ambasadą wydali 30 tys. euro.

Bohaterem komiksu jest łudząco podobny do kompozytora muzyk, który ze swym koncertem przyjeżdża do więzienia. Towarzyszy mu wulgarny skinhead, który wcześniej był w tym więzieniu osadzony. Fabuła opowiadania kończy się bójką w więzieniu.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało już zniszczenie publikacji oraz wyciągnięcie konsekwencji służbowych wobec tych, którzy dopuścili do wydania publikacji. - Projekt, który został zatwierdzony na bardzo wstępnym etapie przez ministerstwo, został zrealizowany w formie, która jest niedopuszczalna. Ubolewamy, że doszło do takiej sytuacji. Nie dopuścimy do dystrybucji tej publikacji - oświadczył wczoraj wiceszef MSZ Jan Borkowski w TVN24.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Darek
Proszę uważniej czytać wszystkie informacje.Nigdzie nie pisze że wydano 2000 egzemplarzy.Gdyby tak było sam wykupił bym nakład dla zysku jako rarytas kolekcjonerski. Wydano 20000 egz. a 2000 miało być rozdane za darmo.
o
observer
afera POgania afere a sondaże dla partii żenady rosnie i rosnie...<br />
Przeliczmy ile tez kosztował jeden egzemplarz: 30 tys euro tj ok.120tys zł za nakład 2000sztuk to wychodzi za 1 egzemplarz 60 zł. Za takie pieniadze to się wydaje albumy na kredowym papierze a nie komiksy!!!<br />
<br />
Najsmutniejsze jest to, że niejaki Jerzy Szyłak podobno profesor (podaję za dzisiejszą Gazetą Wyborczą która jak zwykle kłamie bo ten Pan jest tylko doktorem z habilitacją nt.komiksów)) udowadnia że komiks .... może być wulgarny i obsceniczny. Chroń nas Panie Boże od takich intelektualistów którym jak za peerelu pompuje sie tytuły naukowe.
g
gonzo
czy ktos moze podać linka tej publikacji?
Dodaj ogłoszenie