Poszkodowana mieszkanka Sulechowa twierdzi, że młodociani wandale szukają zemsty

Agata Ceglińska 0 68 324 88 54 [email protected]
- Takie napisy i rysunki pojawiły się na moim balkonie i murze pod oknami - pokazuje Rozalia Król
- Takie napisy i rysunki pojawiły się na moim balkonie i murze pod oknami - pokazuje Rozalia Król fot. Paweł Janczaruk
Przed tygodniem ktoś zniszczył elewację budynku na Zaciszu. - To zemsta młodzieży - twierdzi poszkodowana.

Przed dwoma miesiącami pisaliśmy o konflikcie pomiędzy mieszkanką Zacisza Rozalią Król, a właścicielką sklepu spożywczo - monopolowego Krystyną Wojtowicz ("Nie dają spokojnie żyć!", "GL" z 23 marca).

Pani Rozalia twierdziła, że klienci punktu handlowego piją alkohol pod blokiem, śmiecą i załatwiają potrzeby fizjologiczne pod jej balkonem.

- Te oskarżenia to nieprawda - odpowiadała wówczas właścicielka. - Próbowaliśmy dojść do porozumienia z tą panią, ale ona nawet nie chce z nami rozmawiać.

Po artykule na stronie internetowej rozgorzała dyskusja. Większość użytkowników forum opowiedziało się w obronie pani Krystyny.

Człowiek się boi

- W czwartek po 23.00 oglądałam w domu telewizję - opowiada mieszkanka bloku. - Nagle poczułam zapach farby i usłyszałam głosy młodzieży. Przeszkadzały mi, więc zamknęłam okno. Nazajutrz synowa podwoziła mnie do centrum. Jak wracałyśmy koło południa zobaczyłam, że mój balkon i ściana pod oknem są pomalowane. To zemsta za tamten artykuł!

Na murze widnieją obraźliwe napisy. Żeby nie było wątpliwości, do kogo się odnoszą wandale wymalowali również strzałki w kierunku okien.

- Człowiek nie raz widzi, co tu się wieczorem wyprawia - mówią mieszkańcy Zacisza. - Ale boi się odezwać. Strach, że chuligani okna w samochodzie powybijają. Podać nazwisko do gazety? Nie ma mowy.

- Nigdy nie będzie tu najbezpieczniej, bo nasza ulica jest "przechodnia" - tłumaczy gospodarz bloku pan Marian. - Codziennie mijają ją ludzie z całego osiedla, którzy idą w stronę centrum.

Szkody będą naprawione

- Znamy sprawę i już podjęliśmy pierwsze kroki, żeby usunąć szkodę - zapewnia administrator Bogusław Okuniewski. - Porozumieliśmy się ze wspólnotą. Teraz dobierzemy farbę i będziemy szukać wykonawcy prac porządkowych. Jak tylko go znajdziemy obraźliwe napisy zostaną zamalowane. Pani Rozalia nie będzie musiała pokrywać kosztów z własnej kieszeni. Takie interwencje finansuje cała wspólnota mieszkaniowa.

- Najgorsze jest dla mnie zachowanie młodzieży - ocenia R. Król. - Nawet jak wychodzę na balkon, to do mnie wykrzykują. A na zebraniu wspólnoty ludzie mi dogryzali. Nawet na balkon staram się wychodzić tylko, jak koniecznie muszę powiesić pranie czy podlać kwiaty. Czasami czuję się w swoim domu jak w więzieniu.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
B.T.K
Zasłużyla to ma .. ten fallus na balkonie wymiata hahahah
s
sani :)
a ja Pani Król już "Dzień dobry" nie powiem
d
dim
...chyba logiczne, ze jesli wszyscy sa przeciwko Pani Rozalii, to cos tu musi byc nie tak...? ;>
czy aby na pewno to Pani Król jest poszkodowana ? ? ?
ja mieszka na zaciszu, jednak nie w tym bloku, ale wiem co sie dzieje i wiem, ze nikt nie sika pod balkony ;>
owszem, czasami piwko chlapnie sie na laweczce, ale procz policji nikomu to nie rpzeszkadza... wiec o co chodzi?
Z
Zielonogórzanka
Chyba w każdym mieście są miejsca, które szczególnie upodobali sobie chuligani. Dopiero, jak policja się tam kilka razy pokaże, to zmieniają miejscówkę.
G
Gość
Bardzo współczuje lokatorom, ale w naszym mieście lepiej chyba nie będzie każdy umywa ręce bo boi się kilku skretyniałych wyrostków (każde osiedle ma taką swoją grupę) która w mniejszym lub większym stopniu "terroryzuje" resztę mieszkańców.Powiedzcie czy nie?(czy mie ma miejsc na osiedlach , czy przy blokach ,które się omija szerokim łukiem )
R
REALISTA
W tym dawnym wyszydzanym PRLu zwykły dzielnicowy byl w stanie poradzic sobie z taką zdebilałą mlodzierzą( troche pracy w ustaleniu kto to ,24 w areszcie -tam dobry wper...l- i gotowe) ......teraz jest to niemożliwe - i nie rozumiem dlaczego???Demokracja demokracją ale porządek musi byc ..... tego typu menele naprawde nie zrozumieją słów im to ,ze zachowuja sie żle trzeba wytłumaczyc CZYNEM....
R
Ryś
W dniu 19.05.2009 o 07:23, Ja napisał:

Współczuję Pani Rozalii. Gdzie są ludzie odpowiedzialni za to, co się dzieje? Pani Rozalio, proszę porobić zdjęcia, kiedy pod Pani balkonem dzieją się drakońskie sceny. To będzie dowód. Może wówczas policja, administrator budynku i włodarze gmin zareagują??? Przecież nie może być samowolki!! Żyjemy w państwie prawa, czyż nie?



Menelsko-pijacka młodzież wysprejowała podobnie blok nr 5, niestety zapewne ani spółdzielnia ani policja tym się nie zajmną.
J
Ja
Współczuję Pani Rozalii. Gdzie są ludzie odpowiedzialni za to, co się dzieje? Pani Rozalio, proszę porobić zdjęcia, kiedy pod Pani balkonem dzieją się drakońskie sceny. To będzie dowód. Może wówczas policja, administrator budynku i włodarze gmin zareagują??? Przecież nie może być samowolki!! Żyjemy w państwie prawa, czyż nie?
Dodaj ogłoszenie