MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Przełamanie niemocy było blisko. Iga Świątek przegrała z kontuzją

Łukasz Konstanty
Łukasz Konstanty
Iga Świątek awansowała do półfinału turnieju WTA w Rzymie.
Iga Świątek awansowała do półfinału turnieju WTA w Rzymie. Fot. Tiziana Fabi/AFP/East News
Iga Świątek nie obroni wywalczonego przed rokiem tytułu w Rzymie. W ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Rzymie Polka z powodu kontuzji zrezygnowała z gry przy stanie 6:2, 6:7, 2:2. Kolejną przeciwniczką Jeleny Rybakiny we Włoszech będzie Jelena Ostapenko.

Choć Rybakina wygrała dwa ostatnie bezpośrednie pojedynki (w Australian Open i Indian Wells), a licząc z towarzyskim turniejem rozegranym w grudniu ubiegłego roku nawet trzy, wszelkie typy wskazywały, iż to Polka powinna okazać się zwyciężczynią środowego spotkania. Trudno się temu dziwić, wszak nasza tenisistka znakomicie rozpoczęła turniej w Rzymie, w trzech dotychczas rozegranych spotkaniach nie straciła seta i pozwoliła przeciwniczkom na triumf w zaledwie dziewięciu gemach.

Wpadki faworytek w Rzymie

Kazaszka także dość szybko kończyła dotychczasowe pojedynki w stolicy Włoch, jeśli chodzi o gemy - tych jednak straciła niemal dwa razy tyle co Iga (szesnaście). A mogłoby ich być jeszcze więcej, gdyby nie fakt, że Anna Kalinskaja, przeciwniczka z trzeciej rundy, zrezygnowała z gry przy stanie 3:4 w pierwszym secie.

Świątek i Rybakina to ostatnie dwie tenisistki, które przed turniejem plasowały się w czołowej dziesiątce światowego rankingu i które wciąż w Rzymie pozostawały w grze. Wcześniej awans do półfinału zapewniły sobie Weronika Kudiermietowa (12. pozycja), Jelena Ostapenko (20. lokata) i Anhelina Kalinina (47. miejsce).

Zaskakujący początek meczu Świątek - Rybakina

Już na początku środowego spotkania miała miejsce zabawna sytuacja. W pierwszym gemie przy stanie 40-40 odezwał się dźwięk telefonu, który zdekoncentrował obecne na korcie tenisistki. Liderka światowego rankingu szybko zorientowała się, iż sygnał wydobywa się... z jej torby przyniesionej na kort. Po chwili można było kontynuować grę, a krótka przerwa nie zadziałała najlepiej na Rybakinę, która już na początku spotkania została przełamana.

Zarówno pierwszy, jak i trzy kolejne gemy były niezwykle wyrównane i kończyły się grą na przewagi. W decydujących momentach więcej zimnej krwi za każdym razem zachowywała Polka, która objęła prowadzenie 4:0. W piątym gemie wreszcie Kazaszka wywalczyła pierwszy punkt, było już jednak za późno, by odwrócić losy seta, który ostatecznie zakończył się zwycięstwem 6:2 naszej tenisistki.

Jelena Ostapenko półfinałową rywalką Jeleny Rybakiny

Drugi set rozpoczął się idealnie dla Świątek, która już w pierwszym gemie przełamała rywalkę. W dalszej części spotkania Rybakina prezentowała się bardzo dobrze, regularnie zdobywała punkty przy własnym podaniu, a przy pierwszej nadarzającej się okazji (ósmy gem) odrobiła stratę. Choć nasza tenisistka miała szansę, by szybko odzyskać przewagę, ani w dziewiątym, ani w jedenastym gemie nie była w stanie po raz kolejny zapunktować w sytuacji, gdy to Kazaszka wprowadzała piłkę do gry. Losy partii rozstrzygnął tie-break, który zakończył się wygraną 7:3 Jeleny.

Nieudany tie-brak miał dodatkowe konsekwencje. Oto w jednej z akcji Świątek nabawiła się kontuzji uda i choć próbowała jeszcze walczyć w trzecim secie, przy stanie 2:2 zrezygnowała z gry. Tym samym Polka nie obroni wywalczonego przed rokiem tytułu, zaś Rybakina o awans do finału zagra z Jeleną Ostapenko.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Przełamanie niemocy było blisko. Iga Świątek przegrała z kontuzją - Sportowy24

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska