Puchar Świata w skokach narciarskich w Niżnym Tagile i nowy faworyt - Ryoyu Kobayashi

Michał Skiba
Michał Skiba
Bartek Syta / Polska Press
Ryoyu Kobayashi latał w innej lidze podczas ostatniego weekendu Pucharu Świata w fińskim Kuusamo. Japończyk wygrał oba konkursy na skoczni Rukatunturi i wszyscy zastanawiają się, jak długo potrwa ta eksplozja formy.

Eksplozją można też nazwać styl wyjścia z progu w wykonaniu 22-latka z Hachimantai. Najbardziej spektakularnym przykładem są mistrzostwa Japonii. W lutym na Okurayamie w Sapporo skoczył 148 metrów, ale próby nie ustał. Oczywiście ta odległość to tylko oficjalna informacja. Każdy, kto widział skok, wie, że Kobayashi skoczył zdecydowanie dalej. Dolecieć prawie pod 160 metr na skoczni, której rozmiar wynosi zimą 137 metrów (latem bezpieczne lądowanie jest nawet trzy metry wcześniej!), to już zdecydowanie zagrożenie dla nóg i kręgosłupa.

Ryoyu już w połowie lotu rozkładał ręce w celu skrócenia skoku, co wnikliwym kibicom skoków mogło przypomnieć lot Roberta Krajnca z Planicy w 2012 r. Słoweniec szybował nad Letalnicą i ze strachu „sterował się” rękami, aż opadł na bezpiecznym 231 metrze. Kobayashi wyciągnął wnioski z szalonego skoku w Sapporo i na Rukatunturi w Kuusamo rękami pracował perfekcyjnie. I to kilkukrotnie. Jak tak dalej pójdzie, to słynny lotnik Martin Koch będzie pamiętany za szukanie powietrza przez machanie rękami, a Kobayashi za coś zupełnie odwrotnego.

Japończyk nie jest aż tak anonimową postacią, bo ze starszym bratem Junshiro pokazywał się z dobrej strony w poprzednim sezonie, zajął wtedy 24. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ. - Jest w wielkim gazie, ale zakładam, że nie dotrwa w takiej formie do ostatniego weekendu PŚ w Planicy. Może nie będzie walczył o Puchar Świata, ale może o podium, a to i tak byłby wielki sukces dla japońskich skoków. Fajnie, że taka osoba się pojawia, że są nowe twarze i nie są to skoczkowie z przypadku, którzy pokazali się w loteryjnym, jednoseryjnym konkursie - mówi Jakub Kot, były skoczek, a obecnie trener i ekspert TVP.

- Widać, że jest lekki, ma krótsze narty, działa w sposób intuicyjny i robi to idealnie. Jest jeszcze za młody, by skakał tak przez cały sezon. Moim zdaniem to będzie sezon dla „rutyniarzy”, jak Stoch, Freitag, czy Żyła - mówi prezes PZN Apoloniusz Tajner.

Nadchodzący weekend z Pucharem Świata odbędzie się w Niżnym Tagile. Kamil Stoch stwierdził, że nie do końca jeszcze rozpoznał tę skocznię. W Rosji warunki mogą być podobne do Kuusamo. Wszyscy zgodnie twierdzą, że tam wiatr również może być kapryśny. Czy to znowu będą warunki do dalekich lotów dla Kobayshiego?

PUCHAR ŚWIATA W SKOKACH W NIŻNYM TAGILE: TRANSMISJA, WYNIKI NA ŻYWO, PROGRAM

Wideo

Materiał oryginalny: Puchar Świata w skokach narciarskich w Niżnym Tagile i nowy faworyt - Ryoyu Kobayashi - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie