MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wyznanie Duplantisa po rekordzie świata: "Jest dla mnie taką bombą psychiczną, że tracę poczucie rzeczywistości i przeżywam blackout''

Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Szwedzki tyczkarz Armand Duplantis oczarował świat.
Szwedzki tyczkarz Armand Duplantis oczarował świat. Li Ying/Xinhua News/East News
Szwedzki tyczkarz Armand Duplantis po ustanowieniu kolejnego rekordu świata (6,24 m w sobotę w chińskim Xiamen) uznał, że osiągnięcie takiego rezultatu w pierwszej próbie jest wymarzonym początkiem sezonu na otwartych obiektach.

Kulisy bicia rekordu świata

W pierwszym tegorocznym mityngu Diamentowej Ligi działy się rzeczy wielkie. Szwedzki mistrz olimpijski w skoku o tyczce pobił rekord świata, który należał do niego. Od dziś wynosi 6,24 m.

– Na dyspozycję raczej nie mogę narzekać, a dzisiaj czułem w sobie ogień

– powiedział kanałowi szwedzkiej telewizji SVT.

Wyjaśnił, że w sobotę trafił na idealne warunki i odpowiednio przygotował się do startu.

– Po przylocie do Chin bardzo dużo spałem, aby zniwelować efekty różnicy czasu, a podczas konkursu była świetna pogoda z idealną temperaturą powietrza, co sprawiło, że wszystkie elementy zgrały się ze sobą

- ocenił.

– Każdy rekordowy skok jest dla mnie taką bombą psychiczną, że tracę poczucie rzeczywistości i przeżywam blackout

– dodał.

Poprawa rezultatu już za tydzień?

Jak informuje Polska Agencja Prasowa kolejne starty Duplantisa przed olimpiadą w Paryżu (26 lipca - 11 sierpnia), to 27 kwietnia mityng Diamentowej Ligi w Zushou, Continental Tour 28 maja w Ostrawie, Diamentowa Liga 2 czerwca w Sztokholmie, w czerwcu mistrzostwa Europy w Rzymie i 7 lipca Diamentowa Liga w Paryżu.

Zdaniem dziennika ”Aftonbladet” po tym, co pokazał w sobotę, podczas każdego z tych startów może paść kolejny rekord świata ”jak zwykle lepszy o jeden centymetr”.

– Punktem kulminacyjnym sezonu będą dla mnie igrzyska olimpijskie, na które już mam przygotowane nowe, sztywniejsze tyczki. Jeszcze ich nie używałem lecz są gotowe na wynik 6,30 metra

– wyjaśnił tyczkarz.

Urodzony i wychowany w USA 24-letni Duplantis od 2015 roku reprezentuje Szwecję, której obywatelstwo otrzymał ze względu na pochodzenie matki Heleny. Jest dzisiaj ikoną szwedzkiego sportu i w popularności może się z nim mierzyć jedynie były napastnik AC Milan Zlatan Ibrahimovic.

Poza złotym medalem olimpijskim z Tokio wygrał MŚ w 2022 roku w Eugene i ubiegłoroczne w Budapeszcie oraz dwa razy mistrzostwa Europy, w 2018 roku w Berlinie i 2022 w Monachium. Jest halowym mistrzem świata z Belgradu w 2022 roku i Europy z Torunia w 2021 roku. W marcu zdobył złoty medal halowych MŚ w Glasgow.

Na tym samym mityngu drugie miejsce zajęła wicemistrzyni świata na 400 metrów Natalia Kaczmarek.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wojciech Łobodziński, trener Arki Gdynia: Karny był ewidentny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wyznanie Duplantisa po rekordzie świata: "Jest dla mnie taką bombą psychiczną, że tracę poczucie rzeczywistości i przeżywam blackout'' - Sportowy24

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska