Same korzyści

    MICHAŁ IWANOWSKI

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Andrzej Bartoszkiewicz, który wymyślił kioski do sortowania śmieci, próbuje przekonać do swego pomysłu władze gmin. U nas posłuchał go tylko burmistrz Bytomia Jacek Sauter.
    Pilotażowy kiosk do segregacji odpadów A. Bartoszkiewicza stanął w Bytomiu trzy lata temu.
    System (nazwany Eko AB) jest prosty: zamiast do kontenerów, mieszkańcy przynoszą śmieci do kiosku, w którym zatrudniony pracownik od ręki je segreguje i odzyskuje w formie surowców wtórnych. Osobno papier, szmaty, metal, plastik, odpady organiczne itp. W Bytomiu kiosk obsługuje ok. 800 mieszkańców. Z ich opłat za śmieci część idzie na pracownika, część na spłatę inwestycji, a część na zużywany tam prąd i wodę. Oszczędza się na opłatach za składowanie śmieci na wysypisku i za transport. A dodatkowy przychód pracownik uzyskuje ze zbytu surowców wtórnych.

    Same korzyści

    Pomysłodawca sądził, że ten wynalazek przyjmie się szybko. Przecież przynosi pozytywne efekty nie tylko ekologiczne, ale i finansowe. Ekologiczne - bo ponad 80 proc. wyrzucanych przez nas śmieci zostaje posortowanych i trafia do odzysku, a finansowe - bo kiedy w Bytomiu śmieci wywoziła na wysypisko firma komunalna, mieszkańcy płacili 2,3 zł miesięcznie od osoby, a kiedy stanął kiosk, płacą 2,1 zł.
    Było jednak inaczej. Przez trzy lata żadna gmina nie zdecydowała się postawić kiosków A. Bartoszkiewicza. Burmistrz Sauter dziwi się temu i chwali pomysł nowosolskiego wynalazcy: - Odwiedziło nas chyba z 50 wójtów i burmistrzów, oglądali kiosk, ale nie potrafię pojąć, dlaczego pomysł nie przyjął się w innych miejscach - mówi burmistrz Jacek Sauter. - Nie rozumiem, dlaczego firmy komunalne nie chcą przełamać strachu przed wejściem w system Eko AB, chociaż efekt ekonomiczny i ekologiczny widoczny jest gołym okiem.

    W Płocku ruszają

    Ale teraz coś drgnęło. Na ustawienie ośmiu kontenerów A. Bartoszkiewicza zdecydowała się największa w Płocku spółdzielnia mieszkaniowa Mazowsze (ponad 30 tys. lokatorów). Niedawno podczas konferencji na Uniwersytecie Zielonogórskim, w której uczestniczył A. Bartoszkiewicz, sprawą zainteresował się przedstawiciel firmy Eko-Maz z Płocka. To spółka śmieciowa, powołana właśnie przez spółdzielnię Mazowsze. Po kilku dniach ściągnął do Nowej Soli przedstawicieli zarządu spółdzielni, a ci podjęli decyzję: stawiamy osiem kiosków. - To pierwszy etap, bo na razie kioski obsłużą ok. 7 tys. lokatorów - mówi A. Bartoszkiewicz. - W drugim etapie ma stanąć jeszcze 16 moich pawilonów.
    Kioski niebawem znajdą się na płockim blokowisku. Jak się dowiedzieliśmy w firmie Eko-Maz, trwa załatwianie pozwoleń na budowę. - Przykład Bytomia Odrz. i Płocka pokazuje, że są gospodarze, którzy dbają o swoje małe ojczyzny - cieszy się A. Bartoszkiewicz.

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Wideo