Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Skoki narciarskie. Polacy bez błysku w pierwszym konkursie w Lillehammer. ''Nie ma fajerwerków''

Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Jutro kolejny konkurs PŚ w skokach narciarskich
Jutro kolejny konkurs PŚ w skokach narciarskich PAP/WOJCIECH MATUSIK
Biało-Czerwoni z nienajlepszej strony pokazali się w kolejnym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich. W Lillehammer trzech Polaków wywalczyło awans do drugiej serii. Na normlanej skoczni najlepszy z reprezentacji był Paweł Wąsek - 23. O dyspozycji Polaków wypowiedział się prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz, który udzielił wywiadu w telewizji TVN.

Problem tkwi w pozycji najazdowej?

Dziś skoczkowie narciarscy walczyli o pucharowe punkty na skoczni normalnej Lysgardsbakken (HS98) w Lillehammer. Bezkonkurencyjny okazał się Austriak Stefan Kraft, który po raz trzydziesty trzeci stanął na najwyższym podium w zawodach Pucharu Świata. Niestety Biało-Czerwoni tak jak tydzień temu w Ruce nie odgrywali głównych ról. Najwyżej sklasyfikowanym podopiecznym Austriaka Thomasa Thurnbichlera był Paweł Wąsek - 23. W drugiej skakało jeszcze dwóch Polaków. Piotr Żyła zajął o jedną pozycję niżej niż Wąsek. Natomiast Kamil Stoch był 28., a Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł nie zakwalifikowali się do drugiej serii konkursowej.

Po konkursie o swoich przemyśleniach opowiedział w telewizji TVN prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz.

– Nie ma fajerwerków. Jeśli chodzi o zawodników to trzech w drugiej serii to jest jakiś postęp, ale jest to niewystarczające. Przede wszystkim szwankuje pozycja dojazdowa. Nadal nie mogą znaleźć optymalnej. Trochę są za bardzo z tyłu i później wędruje to do takiego przerzutu do przodu. Następnie narty idą w dół i skoczek musi czekać. Dlatego nie ma tej swobody tylko wręcz się męczy w powietrzu. Dopóki nie ustabilizują pozycji najazdowej i nie będą aktywniej jeździć to będzie ciężko rywalizować z tymi największymi.

Kadra B na ratunek?

Austriacki szkoleniowiec po raz kolejny postawił na tych samych zawodników, który desygnował do boju w fińskiej Ruce. Jednak dłuższa niemoc podstawowych reprezentantów Polski może doprowadzić do drobnych korekt w postaci dołączenia do kardy A, skoczka trenującego z Davidem Jiroutkiem.

– Jeśli miałaby nastąpić jakaś zmiana to raczej nie spotkałoby to wszystkich zawodników. Myślę, że może nastąpić zmiana, ale będą to pojedynczy zawodnicy. Jeśli w Lillehammer nie zadziała, to będzie trzeba na bieżąco skorygować. Ważne w jakiej dyspozycji kadra B i na ile są przygotowani by brać udział w Pucharze Świata

– powiedział były multimedalista w skokach narciarskich.

Czterokrotny medalista igrzysk olimpijskich przyznał, że początek w wykonaniu Biało-Czerwonych jest dla niego zaskoczeniem. Przyczynę niepowodzeń upatruje także w sprzęcie.

W niedzielę skoczkowie narciarscy powalczą na skoczni dużej.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Skoki narciarskie. Polacy bez błysku w pierwszym konkursie w Lillehammer. ''Nie ma fajerwerków'' - Sportowy24

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska