Ślad w internecie

DARIUSZ CHAJEWSKI
PAWEŁ JANCZARUK
Udostępnij:
Po raz pierwszy lubuscy policjanci w poszukiwaniu nielegalnych kopii programów komputerowych weszli do mieszkań ich użytkowników. To początek nowego etapu walki z informatycznymi piratami.

Od kilku miesięcy lubuscy policjanci kontrolują sieć internetową. Właśnie w niej znaleźli ślad prowadzący do zielonogórskiej kawiarenki internetowej. Podejrzenia wsparła informacja jednego z klientów, że właściciele lokalu handlują nielegalnymi kopiami. Skompletowano adresy bywalców kawiarenki, którzy kupowali oprogramowanie i odwiedzono ich mieszkania.

Ślad w internecie

Marcin, 22-letni student Uniwersytetu Zielonogórskiego, pokazuje na ekranie monitora menu swojego komputera. Na kilkanaście programów legalne są dwa. Oba trafiły do niego dzięki komputerowej gazetce.
- Kogo stać na oryginały? Pieniądze mamy polskie, a ceny są zachodnie - mówi Marcin, który przyznaje, że na niego i jego kolegów padł blady strach.
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą KWP w Gorzowie Wlkp. z nakazem przeszukania weszli do mieszkań w kilku miastach woj. lubuskiego i zabezpieczyli komputery, twarde dyski oraz tysiące nielegalnych płyt CD, wśród których znajdowały się zarówno programy komputerowe jak i utwory muzyczne oraz filmy. Ludzie u których zabezpieczono komputery podejrzewani są o to, że poza posiadaniem nielegalnych programów, kopiowali je i sprzedawali. Sprzęt jakim dysponowali pozwala przypuszczać, że z procederu tego uczynili stałe źródło dochodu, łamiąc tym samym przepisy mówiące o ochronie praw autorskich.
- Szukaliśmy przede wszystkim hurtowników, ale przy okazji wpadło kilka osób, które miały kilka nielegalnych programów - mówi funkcjonariusz, którego dane muszą pozostać anonimowe. - Jednak z tym, że prędzej czy później policjant zastuka do drzwi musi liczyć się każdy użytkownik nielegalnego oprogramowania. Prowadzimy stały monitoring sieci internetowej i tutaj jak na dłoni widać kto korzysta z pirackiego oprogramowania.

System operacyjny

Czym powinien legitymować się użytkownik programów? Licencją na legalnie kupione oprogramowanie. Jeśli na płycie mamy kopię programu oryginał powinien stać na półce. Nic nie da kupienie programu już po policyjnym "nalocie" - ważne są konkretne numery licencji.
- Ludzie często niepotrzebnie pakują się w kłopoty - mówi policjant. - Ładują do komputera oprogramowanie, które tak naprawdę nie jest im potrzebne. Tymczasem wystarczyłby oryginalny system operacyjny i niezbędne programy. Wiele jest także programów bezpłatnych, trzeba tylko się rozejrzeć. Mamy już takie instrumentarium, że w tej walce my wygramy, to tylko kwestia czasu.
Według nieoficjalnych informacji około 90 proc. oprogramowania używanego w domowych komputerach Polaków to "piraty".
- Oczywiście jestem zwolennikiem walki z piractwem, ale ta ostatnia forma jest zbyt drastyczna - mówi właściciel zielonogórskiej firmy komputerowej Gamp Piotr Gawara. - Już od lat otrzymujemy od producentów oprogramowania nagrody za wzrost ilości sprzedawanego oryginalnego oprogramowania. To wynik edukowania naszych klientów. Uważam, że powinniśmy ścigać hurtowników, a użytkowników z czasem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie