Spotkanie burmistrza z rodzicami uczniów szkoły w Radnicy. Czy argumenty gminy za zamknięciem szkoły przekonują mieszkańców Radnicy?

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Spotkanie rodziców uczniów ze szkoły w Radnicy z burmistrzem Markiem Cebulą w sprawie zamknięcia szkoły. Łukasz Koleśnik
Po ostatnich doniesieniach, wyczytanych w mediach i internecie, rodzice uczniów szkoły podstawowej w Radnicy chcieli wyrazić swoje zdanie i umówili się z nami na spotkanie. Na tym spotkaniu pojawił się burmistrz Krosna Odrzańskiego, Marek Cebula. Czy argumenty za zamknięciem placówki przekonały obecnych na zebraniu rodziców i nauczycieli?

W ostatnich tygodniach ponownie głośno zrobiło się w sprawie zamknięcia szkoły w Radnicy, przeniesienia tamtejszych uczniów do szkoły podstawowej nr 3 w Krośnie Odrzańskim oraz ewentualnego przeniesienia szkoły specjalnej do wspomnianej Radnicy. Nie jest to temat nowy, ponieważ podobny zabieg władze gminy próbowały przeprowadzić w zeszłym roku, ale ostatecznie nie doszło do zamknięcia na wsi pod Krosnem Odrzańskim.

Rodzice zwołali zebranie w Radnicy. Pojawił się burmistrz

Część rodziców uczniów ze szkoły w Radnicy jest niezadowolona ze sposobu, w jaki gmina próbuje zamknąć szkołę w Radnicy. Uważają, że zostali pominięci, że władze gminy nie rozmawiają z nimi na temat przyszłości placówki. Zorganizowali spotkanie w świetlicy wiejskiej, gdzie chcieli przedstawić swój punkt widzenia.

- O likwidacji szkoły dowiadywaliśmy się przez media i jest nam z tego powodu bardzo przykro - mówiła pani Teresa, jeden z rodziców. - My nie szukamy problemów, tylko próbujemy znaleźć rozwiązanie. Ale zapomniano o nas...

Rodzice mieli pretensje, że wystąpili z oficjalnym apelem do burmistrza, rady miasta, kuratorium oświaty oraz wojewody, ale o tym apelu się nie mówi. - Był to błagalny apel rodziców - podkreślała pani Teresa. - Chodzi przede wszystkim o dobro psychiczne naszych dzieci. Panująca od roku pandemia spowodowała, że nasze dzieci zostały narażone na duży stres i dodatkowe emocje. Likwidacja szkoły wywoła dodatkowe napięcie wśród uczniów.

- To nie jest odpowiedni czas na podejmowanie tak ważnych decyzji! - mówili rodzice obecni w świetlicy w Radnicy.

Dodawali też, że nie przedstawiono im żadnych informacji. Ani o kosztach utrzymania szkoły, ani raportu oświaty. - Wszystkiego dowiadujemy się z mediów społecznościowych, gdzie też wyczytujemy krzywdzące opinie na temat naszych nauczycieli. Krytycznie wypowiadali się na ich temat radni podczas ostatniej sesji - zauważyli rodzice.

Burmistrz przedstawił argumenty, ale...

Na spotkaniu pojawił się burmistrz Krosna Odrzańskiego, Marek Cebula, który tłumaczył, że decyzja podjęta na ostatniej sesji, czyli podjęcie uchwały intencyjnej, jest dopiero otwarciem do spotkań m.in. z rodzicami. - Wcześniej takie się nie odbywały, bo cała procedura jeszcze nie została uruchomiona - wyjaśniał. Włodarz podkreślał, że ostateczna decyzja w sprawie placówki w Radnicy zapadnie najpóźniej w czerwcu.

- Mówią Państwo o dobru Waszych dzieci. Też chcemy o nie zadbać, zapewniając im jak najlepsze warunki do nauki - mówił burmistrz Cebula. - Obecnie w Radnicy nie ma klasy II, IV i V. W klasie VIII Mikołaj ma siedem koleżanek w klasie. Ten chłopiec nie ma kolegów w klasie. W I klasie mamy tylko sześciu chłopców. Czy to dobrze wpływa na rozwój?

- Przecież kiedyś też zdarzały się takie klasy, gdzie była zdecydowana przewaga chłopców lub dziewcząt - zabrała głos sołtys Radnicy, Anna Wziętek. - Wszyscy jakoś funkcjonują.

M. Cebula podkreślał też, że uczniów jest zwyczajnie mało. Brakuje konkurencji, konieczne jest łączenie klas. - To oczywiście spowodowała demografia i nic na to nie poradzimy - zaznaczał burmistrz. - Statystyki też nie działają na naszą korzyść, ponieważ liczba urodzeń nie zwiększa się.

M. Cebula dodał też, że blisko połowa uczniów z obwodu obejmującego szkołę w Radnicy wybrała naukę w podstawówkach w Krośnie Odrzańskim. Nie ukrywał również, że jednym z argumentów są też kwestie utrzymania placówki w Radnicy. - Nie chcemy rozmawiać o finansach, ale musimy patrzeć też na inne szkoły. W tym roku Radnica pochłonie 1 mln 200 tys. zł. To oznacza, że na jednego ucznia w Radnicy gmina wyda 20 tys. zł rocznie, zdecydowanie najwięcej w gminie.

Braki w kadrze nauczycielskiej

Kolejnym argumentem za zamknięciem szkoły jest sytuacja związana z kadrą pedagogiczną. Nauczycieli brakuje, a niektórzy nauczają przedmiotów, których teoretycznie nie powinni prowadzić. Rodzice mówili, że padło wiele negatywnych komentarzy w sieci, dotyczących kadry nauczycielskiej w Radnicy.

- Każdy z nauczycieli ma przynajmniej licencjat. To jest minimum. Bez tego dyrektor nawet nie podejmie rozmowy z nauczycielem. Ponadto w szkole w Radnicy wszyscy mają stopień magistra, większość - nauczyciela dyplomowanego. Wielu z nas ma ukończony drugi, a nawet trzeci kierunek studiów podyplomowych - wymieniała jedna z nauczycielek, Jadwiga Maciasowicz. - Owszem, są problemy z niektórymi przedmiotami jak muzyka, technika, plastyka, gdzie nie mamy specjalistów. Te godziny, za zgodą kuratora, prowadzą nauczyciele, którzy nie mają odpowiednich kwalifikacji. W przypadku przedmiotów egzaminacyjnych zajęcia prowadzą nauczyciele wykwalifikowani.

Burmistrz M. Cebula podkreślał, że już teraz brakuje 30 etatów nauczycielskich w całej gminie Krosno Odrzańskie. - Wszędzie brakuje nauczycieli, bo nie ma ich na rynku. Przy ewentualnej decyzji o likwidacji szkoły w Radnicy, wszystkim nauczycielom, którzy w tej placówce pracowali zapewnimy zatrudnienie - zaznaczał włodarz.

Nie szkodzić Radnicy? Zrobić ze szkoły filię?

W trakcie spotkanie pojawiła się burza mózgów. Rodzice prosili, aby w jakiś sposób wypromować szkołę w Radnicy. - We wsi buduje się coraz więcej ludzi, pojawia się więcej dzieci - mówiła pani Teresa. Rodzice dodawali, że placówce szkodzi negatywny "szum medialny". - Od dwóch lat mówi się o zamknięciu szkoły w Radnicy, więc wielu rodziców nie chce posyłać tam swoich dzieci.

Inne rozwiązania? Utworzenie w Radnicy filii np. SP nr 3 w Krośnie Odrzańskim. Wciąż jednak podstawówka musiałaby przejść przez proces likwidacji. Ale problemy dotyczące m.in. demografii nie znikną. Burmistrz uspokajał, że najpewniej kuratorium oświaty ponownie nie zezwoli na zamknięcie szkoły w Radnicy. Ale na koniec spotkania padło pytanie:

- Czy możemy się spodziewać, że za rok odpuścicie sobie temat likwidacji? - zapytał burmistrza jeden z rodziców?

- Na razie nie widzę innych rozwiązań, jeśli chodzi o szkołę w Radnicy - odpowiedział M. Cebula. - Wkrótce będziemy do tego zmuszeni. Dojdzie do tego, że albo nie będzie miał tutaj kto uczyć, albo nie będzie kogo uczyć, bo nie będzie dzieci...

Do tematu będziemy wracać.

Spotkanie burmistrza z rodzicami uczniów szkoły w Radnicy. C...

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Jak zmieniły się tendencje zakupowe w czasie pandemii?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie