Sprawa Ewy Tylman: Adam Z. opuścił areszt!

Joanna Labuda, KASZaktualizowano 
Adam Z. opuścił areszt Adrian Wykrota
Tuż przed godziną 16 poznański areszt śledczy opuścił Adam Z., oskarżony w sprawie Ewy Tylman

Czytaj też:

Adam Z. już dziś opuści areszt. Dlaczego?

Adam Z., oskarżony o zabójstwo Ewy Tylman wyszedł na wolność. Decyzję o zwolnieniu go z aresztu podjął dzisiaj poznański Sąd Okręgowy, który nie widzi przesłanek, by nadal stosować najsurowszy środek zapobiegawczy.

Do tej pory odbyły się w tej sprawie zaledwie trzy rozprawy sądowe. To na nich sąd przeprowadził najistotniejsze dowody, które bezpośrednio dotyczą śmierci 26-latki z Konina. Chodzi o wyjaśnienia Adama Z., zeznania policjantów i innych świadków oraz zapisy eksperymentów procesowych. To oznacza, że dowody, które według śledczych najbardziej obciążają oskarżonego, dla sądu okazały się niewystarczające. Co więcej, po zapoznaniu się z nimi sąd zaczął wątpić, czy w ogóle doszło do zabójstwa.

– Po przeanalizowaniu tych dowód sąd odszedł do wniosku, że czyn zarzucany w akcie oskarżenia, może ostatecznie zostać zakwalifikowany jako nieudzielenie pomocy – powiedziała dziś sędzia Magdalena Grzybek.

Adam Z. przebywał w areszcie od grudnia 2015 roku.

- Nadal uważamy, że Adam Z. popełnił popełnił przestępstwo zabójstwa. Materiał dowodowy daje podstawy do tego, by oskarżony został skazany właśnie za to przestępstwo - podkreśliła prokurator Magdalena Mazur-Prus.

Wideo

Materiał oryginalny: Sprawa Ewy Tylman: Adam Z. opuścił areszt! - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 43

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
SSR del. do orzek. w SO

Przykro mi, ale w tym konkretnym procesie poszlakowym nie da ustalić się jednej wersji kryminalistycznej. O tym doskonale powinna wiedzieć Pani prokurator, która najpierw skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie a później akt oskarżenia. Nie wiem czy w tym przypadku nie zawiodła rutyna i poczucie kobiecej nieomylności. Jeśli w rachubę wchodzi wersja A i wersja B, a nie daj Boże jeszcze wersja C i D, niestety sąd zmuszony jest sięgnąć po zasadę wyrażoną w art. 5 par. 2 kpk, o czym będzie mowa szczegółowo poniżej. Oskarżenie opierające się na dowodach poszlakowych i tzw. proces poszlakowy w praktyce wymagają od organów procesowych wiele wysiłku. Sprawy takie często nazywane są jako takie w których materiał dowodowy jest zbyt “mocny”, aby postępowanie umorzyć, oraz zbyt “słaby” aby skierować akt oskarżenia. Taka sytuacja moim zdaniem ma miejsce w sprawie Adama Z., ale dodać należy, że on sam niektórymi działaniami mógł się nieświadomie pogrążyć, prawdopodobnie wówczas, gdy nie mógł przedostać się do niego ustanowiony obrońca. Proszę wszak pamiętać, ze Adam Z. nigdy nie miał do czynienia z procedurą karną. Zatem "rude lisy" mogły ten fakt sprytnie wykorzystać. W momencie, kiedy wkroczył na salony obrońca, sprawa zaczęła się komplikować. Takie odczucia miałem po pierwszej rozprawie, na której Pan mecenas dużo czasu poświęcił temu zagadnieniu, aby przekonać sąd, że prawo do obrony mogło zostać naruszone. Otóż, jeśli adwokat miał problemy, by wszcząć procedurę obrończą, to rodzi się pytanie, co w pojedynkę mógł zrobić Adam Z.?? Opieram się tylko i wyłącznie na relacjach z rozpraw. W procesie poszlakowym łańcuch wiążących się ze sobą poszlak można uznać za zamknięty tylko wówczas, gdy każda z poszlak będąca ogniwem tego łańcucha ustalona została w sposób nie budzący wątpliwości i uniemożliwiający jakiekolwiek inne rozważania (wersje zdarzenia).
Takie prawidłowe ustalenia faktyczne poczynione przez sąd uzależnione są od rozważenia wszystkich okoliczności mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia o winie oskarżonego.
W przeciwnym wypadku bowiem, pominięcie bądź nierozważenie przez sąd okoliczności mogących podawać w wątpliwość chociażby tylko jedną z poszlak, nie tylko uniemożliwia podjęcie prawidłowego rozstrzygnięcia o winie oskarżonego, ale także przeprowadzenie należytej kontroli apelacyjnej, a także i kontroli kasacyjnej.
O dowodzie z poszlak jako pełnowartościowym dowodzie winy oskarżonego można mówić dopiero wówczas, gdy zespół (łańcuch) poszlak rozumianych jako udowodnione fakty uboczne prowadzi pośrednio do stwierdzenia jednej tylko wersji zdarzenia (fakt główny). Z niej powinno wynikać, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu.W konsekwencji, brak jest więc podstaw do przyjęcia, że dowód z poszlak pozwala na uznanie winy oskarżonego, jeżeli zgromadzone poszlaki nie pozwalają na wykluczenie - stosując określoną w art. 5 § 2 k.p.k. zasadę, iż nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego - możliwości jakichkolwiek innych wersji zdarzenia (wyrok SN z 21 października 2002 r., V KKN 283/01). W procesie poszlakowym ustalenie faktu głównego (winy oskarżonego) jest możliwe wtedy, gdy całokształt materiału dowodowego pozwala na stwierdzenie, że inna interpretacja przyjętych faktów ubocznych - poszlak (poza ustaleniem faktu głównego) nie jest możliwa. Poszlaki należy uznać za niewystarczające do ustalenia faktu głównego, gdy nie wyłączają one wszelkich rozsądnych wątpliwości w tym względzie, czyli inaczej - gdy możliwa jest także inna, od zarzucanej oskarżonemu, wersja wydarzeń (wyrok SN z 15 października 2002 r., III KKN 68/00).
Podsumowując : Prawidłowe orzekanie w procesie poszlakowym ma miejsce wówczas gdy każda z rozpatrywanych poszlak została udowodniona w sposób niebudzący wątpliwości a w sprawie nie znajdują się dowody pozwalające podważyć niekorzystną dla oskarżonego wersję wydarzeń oraz gdy poszlaki te zazębiają się, tworzą łańcuch poszlak których ocena nie pozwala na inne

S
SSR del. do orzek. w SO

Wypada zatem ustawą zabronić sędziom czytania gazet, przeglądania internetu i oglądania TVP - zwłaszcza gdy wypowiada się Minister Sprawiedliwości. Całkowity zakaz kontaktu ze światem zewnętrznym na czas procesu. Uważam, że tak powinno być, ale mamy zupełnie inną rzeczywistość. Jeśli, twoim zdaniem, w jakiś sposób swoimi komentarzami przyczyniłem się do zmiany środka zapobiegawczego zastosowanego wobec A.Z. , to mam się tego ogromnie wstydzić? Prawdą jest, że sąd kilkakrotnie orzekał stosowanie aresztu, ale w zupełnie innym układzie procesowym i składzie. Podaj mi na tacy akta tej sprawy w formie fotokopii (oboje wiemy, że jest to niemożliwe, ale...), zwłaszcza z postępowania przygotowawczego, a wypunktuje "wasze mocne poszlaki" w ciągu 1 godziny. W tym postępowaniu nie da się ustalić jednej wersji kryminalistycznej zdarzenia (na podstawie poszlak), dlatego będzie ciężko przypisać oskarżonemu winę. Dlaczego w swoich komentarzach bronię oskarżonego, oto jest pytanie. Przede wszystkim dlatego, że zachodzi duże prawdopodobieństwo, że wykształceni prawnicy, profesjonaliści, zarzucili mu sieć na foki, czego nie znoszę. Niestety, Adam Z. w te sieci się zaplątał, z których po woli wyciąga go jego obrońca. Wobec tego, w mojej ocenie, oskarżony w postępowaniu sądowym był niejako zmuszony odmówić bezpośredniej "współpracy" z sądem. Po drugie nie wiadomo w jaki sposób te przesłuchania na policji i w prokuraturze się odbywały. Można było wszystko nagrywać i wtedy nie było by takich wątpliwości, a tak, możliwe jest wszystko. Ktoś wcześniej mądrze napisał i ja się pod tym podpisuję " niemożliwe jest raczej to żeby kura zniosła kwadratowe jajko, a tak..." Być może wysoki sąd napisze, że moralnie jest winny wypity alkohol, tramwaj, nocny autobus, tudzież nieustalony taksówkarz... Nie wiem jak było feralnej nocy, bo skąd mam wiedzieć, nie znam oskarżonego, jego osobowości, nie znam akt sprawy, ale wiem jedno, że reguł postępowania karnego przestrzegać należy i ja się jednak będę tego trzymał.

a
antek

właśnie ta kampania komentarzy, wywiady są częścią taktyki. Może wysoki sąd też czyta gazety, przegląda internet i interesuje się co o sprawie sądzi suweren.
"... pytania nie wnoszą nic do sprawy" to jest pustosłowie, które potwierdza cel kampanii medialnej. Właśnie to są kluczowe pytania.
"Nie znam akt sprawy, szkoda, ale jeśli Sąd Okręgowy w Poznaniu, dosłownie po trzech rozprawach, podjął decyzję o wypuszczeniu Adama Z. na wolność, to nie mam najmniejszych wątpliwości, że sędziowie podjęli słuszną i sprawiedliwą decyzję" - podobnie mógłbyś nie mieć najmniejszych wątpliwości gdy sąd kilkukrotnie orzekał o trzymiesięcznym areszcie.
To jest sprawa poszlakowa. I choć poszlaki i dowody są dość mocne to prawdopodobnie ten skład uzna jej za niewystarczające do skazania, także dzięki akcji medialnej (brawo dla adwokatury). Ja nie mam większych wątpliwości co do winy A.Z. Wątpliwości można mieć co materii tej winy: zabójstwa, ewentualnego zabójstwa, nieszczęśliwego wypadku przy próbie gwałt, nieudzielenia pomocy(??) ...
W tym przypadku może mieć miejsce sytuacja podobna tej jak w sprawie Barbary Sawickiej, gdzie sędzia ją uniewinnił na podstawie wymyślonej zasady prawnej, ale dla uspokojenia gawiedzi napisał, że jest moralnie winna. Tam zanosiło się, że będzie domagać się zwrotu odebranej jej łapówki, tu na fali sukcesu pani mecenas może zażądać wielkiego odszkodowania za "niesłuszny"

S
SSR del. do orzek. w SO

Także wspieram oskarżonego w internecie, a co zabronisz mi? Twoje pytania nie wnoszą nic do sprawy. Zwykłe dywagacje człowieka przesiąkniętego frustracją. Nie znam akt sprawy, szkoda, ale jeśli Sąd Okręgowy w Poznaniu, dosłownie po trzech rozprawach, podjął decyzję o wypuszczeniu Adama Z. na wolność, to nie mam najmniejszych wątpliwości, że sędziowie podjęli słuszną i sprawiedliwą decyzję. Niechaj do ciebie dotrze, że zmiana zeznań, nie świadczy jeszcze o kłamstwie. W Polsce wyroki wydają niezawisłe sądy, nie wydaje ich ulica, nie wydaje ich, przynajmniej jeszcze na razie, Minister Sprawiedliwości, który nie po raz pierwszy wychodzi przed orkiestrę. Dajmy w spokoju pracować sędziom. Zgłoś swoje pytania do Sądu na piśmie.

S
SSR del. do orzek. w SO

Uśmiechać się można. Nie wolno tylko bezkarnie pomawiać, wyzywać i obrażać, bowiem może nastąpić stanowcza reakcja, o czym stanowi art. 304 par. 1 ustawy - kodeks postępowania karnego (kpk). Swoją drogą jestem ciekawy jaka by była odpowiedź Prokuratury Okręgowej w Poznaniu na zawiadomienie dotyczące pomawiania i oczerniania Adama Z. w środkach masowego przekazu. Nadto Adam Z. osobiście może pójść z obraźliwymi wpisami do najbliższej jednostki policji celem złożenia zawiadomienia z wnioskiem o ustalenie sprawców przestępstwa z art. 212 par. 1 kk. (najlepiej na piśmie). Policja ustali właścicieli numerków IP i wtedy bach prywatny akt oskarżenia o czyn z art. 212 par. 1 kk , a później bach powództwo cywilne o ochronę dóbr osobistych i pokaźne zadośćuczynienie. Momentalnie "szuflady" Wam się pozamykają, wiem co piszę.

a
antek

najlepszą obroną oskarżonego byłoby wyjaśnienie wszystkich poszlak
1. jaki był powód/cel tak długiego "przebywania" homoseksualisty z dziewczyną która miała swego mężczyznę.
2. cel takiego długiego "spaceru" nad Wartę. Dlaczego ją tam prowadził (!)
3. co było powodem, że ją tam "zostawił"
4. co było powodem jego zdenerwowania
5. co było powodem telefonowania o tak "zwyczajnej" porze
6. co było powodem powrotu w rejon mostu Rocha
7. dlaczego kłamał
...
trochę dużo tych punktów, aby wymyśleć jakąś trzymającą się kupy historię.
Oskarżony ma święte prawo milczeć i kłamać do woli, ale sąd nie musi mu wierzyć, a sam fakt kłamstwa może być okolicznością obciążającą

t
takasobiedziewczyna

Prokuratura wymyśliła sobie logiczny ciąg wydarzeń i wyciągała rękę tylko po te dowody, które go podpierały. Dzięki temu, podejrzewam, że rodzina nigdy nie dowie się, co tak naprawdę się tam stało.

t
takasobiedziewczyna

Przecież zarzucenie mu nieudzielenia pomocy to też tylko domniemanie. Na to także nie ma żadnych dowodów.

t
takasobiedziewczyna

Sugerujesz, że to wszystko zrobił AZ? A dowody masz? Jeśli tak, to znaczy, że nie dostarczyłeś do prokuratury, bo oni nie mają. A to znaczy, że ukrywasz dowody w sprawie. A to już jest karalne. Jeśli rzucasz oszczerstwami bez dowodów, to tez uważaj, bo na to także jest paragraf.

Ś
Śmiech na sali

ŚMIECH NA SALI ..

a
antek

obrońcy A.Z. wymyślają różne bzdury. Np. że ktoś obcy znajduje nieznaną, nieprzytomną dziewczynę i zaciąga ją do rzeki. Przecież to nieprawdopodobne. Jeszcze bezdomni wzbudzali agresję (było kilka podpaleń, śmiertelnych pobić) ale młoda i ładna dziewczyna? Seks? Z nieprzytomną? Pękalski jeszcze siedzi. Zanim będą szukać marsjan niech znajdą wytłumaczenie zachowania A.Z. po: - wzburzenia, telefonów, przebytej drogi, zmieniania wersji, kilkuminutowej amnezji i przed: dłuugą drogę z lokalu i w okolice mostu Rocha.

a
antek

otwartym pytaniem co dokładnie można mu zarzucić, co wydarzyło się nad Wartą. A ewentualna zmiana zarzutu na "nieudzielenie pomocy" kojarzy mi się "z częściowym byciem w ciąży". Z jednej strony przyznaje się, że był "wypadek" przy którym facet nie udzielił pomocy, a jednocześnie zaprzecza, że był "wypadek" do którego on doprowadził.
Ewentualne bardzo prawdopodobne "uniewinnienie" nie będzie oznaczać, że facet jest niewinny, a tylko tyle, że sąd uznał zgromadzone dowody i poszlaki za niewystarczające do skazania. Póki co żadna z ważnych poszlak nie został zanegowana, a obciążająca okoliczność wyjaśniona.

g
gość

"wrony" z kamerami z różnistych medyi z swym poziomem zrobili sensacja -wyszedł z aresztu!! i inne komentarze , być może zrobią z z niego kandydata na prezydenta miasta popularnośc jest !! media-medyja dziennikarze !!!..

S
SSR del. do orzek. w SO

Ostrzegam wszystkich, którzy za pomocą internetu pomawiają Adama Z. Osoby, które dopuszczają się insynuacji, wyzwisk i obrażania. Upatruję tutaj czynu zabronionego, dlatego jako obywatel złożę stosowne zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Nie będę pokrzywdzonym lecz zwykłym zawiadamiającym. Dość tego chamstwa, prostactwa i frustracji. Albo żyjemy w kraju gdzie przestrzega się prawa, chroni się życie, a okrucieństwo jest karane, albo w kraju sfrustrowanych niezrównoważonych psychicznie dewiantów. Będę przyglądał się wpisom i oceniał je pod kątem wklejenia do zawiadomienia. Prycza po Adamie Z. stoi wolna i jeśli ktoś jest chętny to nie ma sprawy...

S
SSR del. do orzek. w SO

Wszystko raczej na to wskazuje. Chciałbym tez żebyś wiedział, że pomawianie ludzi jest czynem zabronionym. A zatem uważaj byś nie zajął pryczy więziennej zwolnionej wczoraj przez Adama Z. Dość pomawiania i opluwania w przestrzeni internetowej. Takie zachowania stoją w sprzeczności z zasadą domniemania niewinności. Mówię to jako ojciec.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3