To jest pewne: świebodzinianki to równe babki!

Alicja Kucharska
Alicja Kucharska
Rekordowa liczba polubień przez dobę. - Będzie się działo! - zapowiadają Ewa i Alicja.

Otakim osiągnięciu może pomarzyć nawet najlepszy PR-owiec. Setki polubień w kilka godzin i ponad 1,5 tysiąca członkiń w niespełna dobę. Frekwencja, aktywność i zainteresowanie świadczą o tym, że tego po prostu brakowało! Grupa „Świebodzińskie równe babki” już namieszała w przestrzeni internetowej, a to dopiero początek.

Nie jest to grupa feministycznych batalii. Nie ma na niej miejsca na hejt, agresywny polityczny język. To przestrzeń powstała z myślą o kobietach i dla kobiet. Miejsce dla mieszkanek gminy i całego powiatu, w której można dyskutować, otwarcie mówić o problemach, zachęcać do działania. - To, co się stało w ciągu kilku godzin przerosło nasze oczekiwania. Zaczęłyśmy od zaproszenia swoich koleżanek, te z kolei poleciły stronę swoim znajomym. Z minuty na minutę liczba kobiet wzrastała - mówią pomysłodawczynie Alicja Sosnowska i Ewa Wójcik.

Sądziły, że uczestniczki będą dołączać powoli, ale sukcesywnie. Po kilku godzinach było ich ponad tysiąc. - A teraz mamy już blisko 2 tysiące. Choć częstotliwość się zmniejszyła, to odzew na stronie jest olbrzymi. W październiku jednym wpisem udowodniłyśmy, że kobiety można zmobilizować do działania i na czarny protest przyszło ich mnóstwo - komentuje Alicja Sosnowska.

Kobiety mogą działać, wyjść z domu, uwolnić się od stereotypowo przypisanej roli. Plany są ambitne. Internetowa grupa ma stać się przyczynkiem do stworzenia organizacji pomocowej. Każda z pań, która przyjęła zaproszenie do grupy jest specjalistką w jakiejś dziedzinie. Fryzjerstwo, fotografia, motywacja, obrazy, wiersze pisane do szuflady, najlepsze pierogi na świecie... - Chcemy dzielić się swoją wiedzą. Organizować spotkania i warsztaty, które same będziemy mogły prowadzić. Nic nie stoi na przeszkodzie, by takie zajęcia poprowadzili inni specjaliści. Możemy wyjść na ulice, pokazać się, wspólnie spędzić czas - wyliczają Ewa i Alicja. Teraz inicjatorki muszą znaleźć koordynatorów, tzw. liderów, którzy będą doglądać poszczególnych przedsięwzięć. Pomysłów jest tyle, co uczestniczek. Najważniejsze, by zapał i entuzjazm nie minął. - Nie mówimy, że wszystko wydarzy się zaraz, ale chcemy to rozwijać. Dać szansę każdej z nas - wyjaśnia A. Sosnowska. - Od jakiegoś czasu przyglądałam się stowarzyszeniu BABA. Marzyłam, by przyłączyć się do organizacji, która robi coś pożytecznego. Po prostu, mimo pracy zawodowej i wielu obowiązków, brakowało mi czegoś takiego w życiu. Ledwo wypowiedziałam te słowa, a już zawiązała się grupa.

Nie tylko BABA jest dla nich wzorem organizacji samopomocowej. Przykładem jest również UTW, prężnie działający i mający bogatą ofertę dla kobiet w wieku senioralnym, z różnorodnymi sekcjami zainteresowań. - A mało jest propozycji dla kobiet w wieku „produkcyjnym”, mających pracę, męża, dzieci, pranie, sprzątanie i niewiele czasu, który można jednak przeznaczyć z korzyścią dla siebie i innych. Inspiracją stały się także Koła Gospodyń Wiejskich. To fenomen, że te kobiety się spotykają i wspólnie działają. Może warto pomyśleć o czymś na kształt Koła Gospodyń Miejskich - zastanawiają się.

Już organizowane są akcje pomocowe, już mówi się o zbiórkach dla potrzebujących, już wiele kobiet chce oddać zabawki i ubranka, z których wyrosły ich pociechy. - Można przeprowadzić świetne akcje, które nic nie kosztują. Być może na sformalizowanie działalności, projekty i dofinansowania przyjdzie czas, ale najważniejsza jest dla nas samopomoc. Każda może coś zaproponować i to zorganizować, a chętne… wziąć udział. Mamy pomysł na kolejne miesiące. Plenerowa wystawa fotograficzna „Sto kobiet Świebodzina”. Sfotografujemy kobiety w każdym wieku, a ich wizerunki przedstawimy na wystawie w centrum miasta - zapowiadają.

Matki, szczęśliwe mężatki, kobiety samotne, mniej lub bardziej doświadczone przez życie. Kobiety w różnym wieku, z różnym bagażem doświadczeń. Grupa niedostępna dla mężczyzn, ale i nie przeciw nim. To strona, na której odnajdzie się porady, wsparcie, niekiedy posłuży za pamiętnik. To też sygnalizowanie ważnych problemów społecznych: zbyt małej liczby kobiet w życiu politycznym, pokutujący mit, że w sekretariacie powinna pracować kobieta, a na stanowisku kierowniczym facet. Nazwa wymyślona naprędce okazała się niezwykle trafna, a świebodzińskie równe babki, chcą udowodnić, że nazwa do czegoś zobowiązuje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie