W Bytomiu Odrzańskim przed falą już nie zdążą zbudować wału

Redakcja
Podpisanie umowy na przekazanie terenu i placu budowy w obecności burmistrza Jacka Sautera i przedstawicieli firmy z Grodziska Wlkp.
Podpisanie umowy na przekazanie terenu i placu budowy w obecności burmistrza Jacka Sautera i przedstawicieli firmy z Grodziska Wlkp. fot. Michał Kurowicki
Udostępnij:
Rozpoczynają się prace przy budowie wału przeciwpowodziowego. Powstanie do października 2011 r. Wtedy miasto będzie w 100 proc. zabezpieczone przed wielką wodą z Odry - zapewnia burmistrz Jacek Sauter. Więcej w jutrzejszym nowosolskim, poniedziałkowym wydaniu "Gazety Lubuskiej".

Przez Bytom ma lada chwila ma przejść fala powodziowa. Miasto nie jest całkowicie zabezpieczone. - Jestem spokojna o teren położony wyżej. Za to zwykle zalewa nas na dole, gdzie jest port - opowiada Ewa Plucińska pracująca w kwiaciarni na Rynku.

Po powodzi z 1997 r. oddano do użytku jeden wał przeciwpowodziowy o długości 1,5 km. Chroni bytomskie Nowe Miasto. Do całkowitego zabezpieczenia potrzebna jest jednak budowa kolejnego wału. W ubiegłym tygodniu, w ratuszu podpisano umowę o przekazaniu terenu i placu pod jego budowę.

Wykonawca rozpocznie prace w tym tygodniu. - Wał zostanie wybudowany na odcinku od ul. Łąkowej do oczyszczalni ścieków, przy drodze wylotowej na Nową Sól. Będzie miał długość 2 km. Firma wykonująca prace ma czas na ich zakończenie do października 2011 r. - wyjaśnia burmistrz Jacek Sauter.

Pieniądze na budowę pochodzą ze środków zarządu woj. lubuskiego. Wstępnie przeznaczył on na budowę nowego wału ok. 18 mln zł, tyle ile wynosił kosztorys. Jednak w wyniku przetargu miastu udało się znaleźć firmę, która wykona całość prac za 7 mln zł.

Wykonawca, firma z Grodziska Wlkp, zamierza zatrudnić ludzi z Bytomia Odrzańskiego i okolic do wykonania niektórych prac. Będzie też uzgadniał z gminą, jakimi drogami dowiezie ziemię i żwir, niezbędne do usypania wału. To ważne, bo samochody dostawcze będą bardzo ciężkie i mogłoby dojść do uszkodzenia wyremontowanych niedawno dróg. Wycięte podczas budowy drewno, prawdopodobnie całe, znajdzie się w dyspozycji burmistrza miasta.

- Mam nadzieję, że firmie uda się zakończyć budowę przed czasem, czyli październikiem przyszłego roku. Po wybudowaniu nowego wału Bytom Odrzański będzie w stu procentach zabezpieczony przed rzeką - opowiada burmistrz.

Oby miał rację i woda w przyszłości nie okazała się silniejsza od budowanych właśnie wałów.
Szkoda tylko, że budowy nie udało się zrealizować przed nadchodzącą falą.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

~ogrodnik~
Nie cieszylbym się tak na Twoim miejscu, bo wały sa koszone po to by wszelkie szkody wyrządzone przez zwierzyne odnalesc i załatać, a takie czynnosci powinno sie wykonywac co roku a nie tj w naszym kraju tylko w momencie naglego zagrozenia
m
magda27
z forum z regionu lubuskiego :W RADOCINIE PRZERWANY WAL worki piasek nie pomaga ...
~ogrodnik~
mimo informacji w mediach że nadchodzi fala powodziowa w bytomskie władze czekały do poniedziałku z usypywaniem wału (burmistrz chyba myślał że bytom odrz będzie jedynym miastem nadodrzańskim które ominie fala, czy że stanie sie cud, a może dostał sms-a od Boga że nas nie zaleje) jak przyszło juz do usypywania wałów to oczywiście główno dowodzącym był burmistrz ( czy ma przeszkolenie pod kątem budowy wałów i zarządzania w kryzysie) dlaczego całej akcji nie prowadził dowódca straży pożarnej obecny na miejscu, który ma doświadczenie w tego typu sytuacjach lub nie ściągnięto kogoś na miejsce w celu pokierowania pracami przy budowie wału. W chwili obecnej wszystko zmierza do tego, że cała praca może pójść na marne. Dlaczego w tak małej miejscowości jak Czerna do wzmacniania wałów można było zmobilizować wojsko, więźniów mieszkańców sąsiednich wsi, a w bytomiu odbyło się pospolite ruszenie w godzinach 15/18 na miejscu nie było już ani dowódcy straży pożarnej ani burmistrza, ludzie sami budowali wał nosili worki na plecach 300m, aby umocnić wał pod lasem gdzie wystąpiło przelewanie wody przez wał jednak burmistrz nie zgodził się aby umacniać wał w tym miejscu oświadczając, że mija się to z celem ( w chwili obecnej wał w tym miejscu jest niszczony przez odrę). Są to moje refleksje, jak i opinie zebrane od ludzi budujących wał. Ludzie mieli siły i chęci aby zrobić więcej, a nawet zacząć budowę wału kilka dni wcześniej ale decyzje z ratusza były inne bo przecież "ratowaliśmy tylko kilkanaście domów i piwnic". A teraz wyrwę po wale trzeba będzie wyremontować i modlić się, aby w między czasie nie przyszła kolejna powódź. I tak to władza mobilizuje i ratuje swoich mieszkańców.
m
magda27
W dniu 25.05.2010 o 23:26, ~ogrodnik~ napisał:

w piątek pierwszy raz od kilku lat widziałem jak koszony jest wał w bytomiu, działo się to na okoliczność przyjazdu jakiejś delegacji-inspekcji


Waly sa koszone po to by bylo widac podsiąki czy wal nie przepuszcza itp I w soli tez to bylo robione wczoraj a inspekcji nie bylo
~ogrodnik~
w piątek pierwszy raz od kilku lat widziałem jak koszony jest wał w bytomiu, działo się to na okoliczność przyjazdu jakiejś delegacji-inspekcji
b
bytomianin
Oni zaczęli pracę później i trwają one chyba do teraz. Mieszkam na ulicy poprzecznej i sam z kolegami ruszyliśmy do pomocy jak zresztą wielu mieszkańców naszej ulicy i nie tylko. Prace trwały cały dzień lecz wał i tak już przecieka. Pola zalane i woda podchodzi pod ogródki mieszkańców. A piasek i tak dostarczono dopiero dziś wczoraj nic tam jeszcze ponoć nie było (lecz dla czego? gdyby prace trwały od wczoraj z pewnością byłoby lepiej niż jest). Pozdrawiam wszystkich zagrożonych powodzią, mam nadzieję że jakoś damy radę ją przetrwać.
Z
Zrozpaczony
To prawda co ta Pani pisze.
Na wałach wczoraj było bardzo dużo osób, samochodami podjeżdżali bardzo blisko. Duma naszego miasteczka tj. port zalana (wystaja oparcia ławek). Worki i piasek są ale nie zapełnione i niepoukładane (mam na to zdjęcia). Wykoszono część wałów. Widać również, ze burmistrz i pracopwnicy ZGK obserwuja sytuację, bo sprawdzali osobiście- widziałem ich w niedzielę wieczorem na wałach. Bytomianie trzymajcie się i na ile możecie pomagajcie służbą, by uchronić miasto przed powodzią.
B
Bytomianka
Witam wszystkich, powódź jest porażka nas wszystkich tych, których dotknęła i tych , którzy z przerażeniem patrzą na to co sie dzieje w kraju. Jestem mieszkanka Bytomia Odrzańskiego, wczoraj obserwowałam to co w tym mieście się dzieje. Zastanawia minie fakt dlaczego mimo ostrzeżeń, wydanego rozporządzenia przez Wojewodę Lubuskiego nadal na wałach znajduje sie masa ludzi, nikt nie zabrania im wchodzenia, nikt tego nie pilnuje, worki i piasek leżą ale nikt tam nie wykonuje żadnych prac. Na co wszyscy czekają (dotyczy tkaże mieszkańców), będą ładować piasek stojąc po kolana w wodzie, bo zawsze należy czekać do ostatniej chwili. To mnie najbardziej przeraża!!!!!!!!!!
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie