Wieża kościoła w Otyniu mogła zabić pielgrzymów

PHZaktualizowano 
W środę na miejscu katastrofy budowlanej natychmiast pojawili się strażacy i policjanci
W środę na miejscu katastrofy budowlanej natychmiast pojawili się strażacy i policjanci Mariusz Kapała
- Tragedia jest, kiedy ginie człowiek, jak giną miliony, to jest statystyka. Zawaliła się stara rudera, o którą właściciel nie dbał - pisze jeden z Czytelników "GL" pod newsem o wydarzeniach z Otynia.

W środę o 15.40 zawaliła się tam wieża kościoła, w czwartek runęły kolejne jej części. Nikomu nic się nie stało, więc nie można mówić o prawdziwej tragedii. Można zaś mówić o niewyobrażalnym szczęściu, bo dramat był bliżej, niż się spodziewamy.

Zaledwie kilka dni przed zawaleniem się wieży w okolicach świątyni przebywało kilkaset wiernych. Mowa o zielonogórskiej pielgrzymce, która 2 sierpnia wyruszyła na Jasną Górę. Pierwszym przystankiem na ich drodze była Racula, później Niedoradz, po południu dotarli do Otynia. Wielu z pielgrzymów nie pierwszy raz zawitało do tej wsi, ponieważ Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju od lat gości rozśpiewaną grupę z Zielonej Góry i pobliskich miejscowości.

W terminarzu pielgrzymki okolice otyńskiego kościoła są miejscem jedzenia obiadu. Mieszkańcy wsi przygotowują pielgrzymom ciepły posiłek, częstują ich ciastem i innymi słodkościami. Kilkaset osób przebywa wtedy zarówno w środku budynku, jak i na zewnątrz. Postój w Otyniu jest jednym z dłuższych tego dnia, więc wiele osób postanawia przespać się na karimacie pod murkiem, część opiera się o ściany kościoła, duża grupa stoi w kolejce do toalety, także w pobliżu budowli. Inna kolejka to ta po zupę, bo stoły z dymiącymi naczyniami otaczają kościół. Teren wokół budynku ma niewielką powierzchnię, która 2 sierpnia każdego roku jest praktycznie w całości zapełniona pielgrzymami.

Schemat powtarzał się, jak dotąd, co roku. Tym razem pielgrzymów nie było tak wielu, jak w latach poprzednich, bo nie ponad 500 czy 600, ale wciąż kilkaset osób mogło ucierpieć. Nie wiemy, co by się stało, gdyby wieża runęła 2 sierpnia o podobnej porze. Prawdopodobnie ofiary, wtedy już pełnowymiarowej tragedii, liczylibyśmy w dziesiątkach.

Nieruchomości z Twojego regionu

polecane: Flesz: Pszczoły wymierają. Czy grozi nam głód?

Wideo

Materiał oryginalny: Wieża kościoła w Otyniu mogła zabić pielgrzymów - Gazeta Lubuska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 22

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość
Zadne religie nie daza do przejecia wladzy / odpowiedzialnosc /, oni chca, aby kazda wladza swiecka byla im ulegla, oddana i poddana, zaspakajala ich potrzeby, publicznie okazywala uleglosc - np. calowanie w pierscien biskupi, zeby masy widzialy kto jest wladza.

...czyli, na jedno wychodzi
zgłoś
G
Gość
....katolicyzm przetrwa może jeszcze jedno pokolenie....a tak nawiasem mówiąc, to wszystkie religie robią ludziom wode z mózgu i dążą do władzy ....
Zadne religie nie daza do przejecia wladzy / odpowiedzialnosc /, oni chca, aby kazda wladza swiecka byla im ulegla, oddana i poddana, zaspakajala ich potrzeby, publicznie okazywala uleglosc - np. calowanie w pierscien biskupi, zeby masy widzialy kto jest wladza.
zgłoś
G
Gość
Bóg dał znak, że katolicyzm się wali? Był tak łaskawy tym razem, że nikt nie ucierpiał? Pewnie teraz pielgrzymi, którzy tam stacjonowali czują jeszcze większą moc "Najwyższego", który ich prowadzi... Trzeba zgłosić w Watykanie "Cud otyński"... Amen!!!

....katolicyzm przetrwa może jeszcze jedno pokolenie....a tak nawiasem mówiąc, to wszystkie religie robią ludziom wode z mózgu i dążą do władzy ....
zgłoś
G
Gość
A Ty wroc do szkoly i ucz sie polskiego od nowa . ...po co 2 ksiezom ? rozumiesz : om , om i jeszcze raz om . Ksiezom .

masz raje powinno byc : księciuniom
zgłoś
S
SANDIEGO
ludzie jak nie macie gdzie mieszkac, to przeprowadzcie sie na plebanię ...po co 2 księżą 15 pokoi?????...no chyba ,że was nie zaprosili:(
I zeby Ciebie pocieszyc - nie Ty jeden tak piszesz . Pewna czesc internautow tak wlasnie pisze jak Ty . Widocznie w dzisiejszych czasach j. polski w szkole "zszedl na psy" .
zgłoś
S
SANDIEGO
ludzie jak nie macie gdzie mieszkac, to przeprowadzcie sie na plebanię ...po co 2 księżą 15 pokoi?????...no chyba ,że was nie zaprosili:(
A Ty wroc do szkoly i ucz sie polskiego od nowa . ...po co 2 ksiezom ? rozumiesz : om , om i jeszcze raz om . Ksiezom .
zgłoś
G
Gość

wieza w Otyniu mogła zabic każdego!!!!!

zgłoś
G
Gość
Starsi mieszkańcy płakali patrząc na kikut wieży i stertę gruzów pod nią. Pierwsza wzmianka o otyńskim kościele pochodzi z 1332 roku. To jest spadek, jaki dostaliśmy od ludzi, którzy żyli tutaj kiedyś i mamy obowiązek przekazać go w jak najlepszym stanie naszym dzieciom i wnukom. To jest nasze wspólne dziedzictwo, nie tylko księdza proboszcza. Żal, że przez najdelikatniej mówiąc, niekompetencję i głupotę osób odpowiedzialnych za ten zabytek przekazujemy naszym dzieciom ruinę.

starsi ludzie płakali a dwaj młodzi księżą szli i sie cieszyli i śmiali w najlepsze....byli wyraznie rozbawieni ta sytuacja....dziwne
zgłoś
G
Gość
Prokurator może się zajmie, ale wniosków nie wyciągnie żadnych. Grzesia S. przecież nie zrobi winnym za całokształt. A zaczęło się od czasu gdy on nastał na proboszcza. Po wycinał 4 grube lipy rosnące przy wieży, które osuszały teren? Po wycięciu lip (ciekawe, czy miał zgodę i opinię jak wpłynie na kościół ich wycięcie) wilgoć zaczęła w szybkim tempie posuwać po ścianach wieży. Trzeba było z tym coś zrobić. To w czasie remontu kościoła odkopano fundamenty wieży i założono folię. Potem ponoć jeszcze raz odkopano i ponownie zasypano.
Czy ta ingerencja w fundamenty wieży była robiona po odpowiednich ekspertyzach? Czy księdzu było szkoda pieniędzy na ekspertów? Co na to konserwator zabytków? Czy był tam chociaż raz?
Po dofinansowaniu remontu przez gminę Otyń, jeden z radnych powiedział, że to najlepiej wydane pieniądze z budżetu gminy Otyń. Wyszło na to, że to pieniądze zmarnowane, a teraz żeby tą wieżę odbudować zabraknie budżetu w gminie. Inwestycje na kilka lat zostaną zatrzymane.
Bo nie wierzę, że episkopat da chociaż złotówkę na ten cel, a lokalny biskup też tylko będzie liczył i skubał dotacje gminne, wojewódzkie i wszelkie inne.
Jak cos jest zrobione przez Niemca / row, grobla, drzewa itp,.itd./ , to jest to potrzebne.Jezeli piszesz prawde, to ci co do tych prac doprowadzili z ksiedzem na czele powinni wieze odbudowac, zaplacic kare , a moze i dla przykladu troche posiedziec ku prewencji ogolnej.
zgłoś
M
Mieszkanka gminy Otyń.

Starsi mieszkańcy płakali patrząc na kikut wieży i stertę gruzów pod nią. Pierwsza wzmianka o otyńskim kościele pochodzi z 1332 roku. To jest spadek, jaki dostaliśmy od ludzi, którzy żyli tutaj kiedyś i mamy obowiązek przekazać go w jak najlepszym stanie naszym dzieciom i wnukom. To jest nasze wspólne dziedzictwo, nie tylko księdza proboszcza. Żal, że przez najdelikatniej mówiąc, niekompetencję i głupotę osób odpowiedzialnych za ten zabytek przekazujemy naszym dzieciom ruinę.

zgłoś
G
Gość
Prokurator może się zajmie, ale wniosków nie wyciągnie żadnych. Grzesia S. przecież nie zrobi winnym za całokształt. A zaczęło się od czasu gdy on nastał na proboszcza. Po wycinał 4 grube lipy rosnące przy wieży, które osuszały teren? Po wycięciu lip (ciekawe, czy miał zgodę i opinię jak wpłynie na kościół ich wycięcie) wilgoć zaczęła w szybkim tempie posuwać po ścianach wieży. Trzeba było z tym coś zrobić. To w czasie remontu kościoła odkopano fundamenty wieży i założono folię. Potem ponoć jeszcze raz odkopano i ponownie zasypano.
Czy ta ingerencja w fundamenty wieży była robiona po odpowiednich ekspertyzach? Czy księdzu było szkoda pieniędzy na ekspertów? Co na to konserwator zabytków? Czy był tam chociaż raz?
Po dofinansowaniu remontu przez gminę Otyń, jeden z radnych powiedział, że to najlepiej wydane pieniądze z budżetu gminy Otyń. Wyszło na to, że to pieniądze zmarnowane, a teraz żeby tą wieżę odbudować zabraknie budżetu w gminie. Inwestycje na kilka lat zostaną zatrzymane.
Bo nie wierzę, że episkopat da chociaż złotówkę na ten cel, a lokalny biskup też tylko będzie liczył i skubał dotacje gminne, wojewódzkie i wszelkie inne.
-

-który to radny ?: -OSOBIŚCIE POGRATULUJE
zgłoś
G
Gość
A myślisz, że gosposia to w stodole mieszka? A ponoć młoda, ładna i figurka super. Opowiadał mi kolega, co domofon naprawiał.

gosposi nie ma....moherki sprzataja ,myja okna ,kosza trawe itd. a ksieża stołują sie w przedszkolu i dojadaja obiadki sponsorowane przez gmine i rodziców przedszkolaków
zgłoś
W
Weles666
ludzie jak nie macie gdzie mieszkac, to przeprowadzcie sie na plebanię ...po co 2 księżą 15 pokoi?????...no chyba ,że was nie zaprosili:(

A myślisz, że gosposia to w stodole mieszka? A ponoć młoda, ładna i figurka super. Opowiadał mi kolega, co domofon naprawiał.
zgłoś
w
weles666
a tak poważnie...to mam nadzieje ,że ta sprawa zajmie sie prokurator...pomimo ,że wieża sypała sie od tygodni(tynk leżał na chodniku),peknięcia posuwały sie w zastraszającym tempie ,to nadal ,do samego końca ,do kościoła wpuszczani byli wierni a dzwony biły trzy razy dziennie...chociaż w ostatnich dniach, ksiadz i jego otyńska świta ,latali wokół wiezy jak z pieprzem ,więc może dotarło do nich ,co się dzieje ...PYTAM SIE : DLCZEGO NIKT NIE POINFORMOWAŁ LUDZI MIESZKAJĄCYH OBOK KOŚCIOŁA O ISTNIEJĄCYM NIEBEZPIECZEŃSTWIE??????

Prokurator może się zajmie, ale wniosków nie wyciągnie żadnych. Grzesia S. przecież nie zrobi winnym za całokształt. A zaczęło się od czasu gdy on nastał na proboszcza. Po wycinał 4 grube lipy rosnące przy wieży, które osuszały teren? Po wycięciu lip (ciekawe, czy miał zgodę i opinię jak wpłynie na kościół ich wycięcie) wilgoć zaczęła w szybkim tempie posuwać po ścianach wieży. Trzeba było z tym coś zrobić. To w czasie remontu kościoła odkopano fundamenty wieży i założono folię. Potem ponoć jeszcze raz odkopano i ponownie zasypano.
Czy ta ingerencja w fundamenty wieży była robiona po odpowiednich ekspertyzach? Czy księdzu było szkoda pieniędzy na ekspertów? Co na to konserwator zabytków? Czy był tam chociaż raz?
Po dofinansowaniu remontu przez gminę Otyń, jeden z radnych powiedział, że to najlepiej wydane pieniądze z budżetu gminy Otyń. Wyszło na to, że to pieniądze zmarnowane, a teraz żeby tą wieżę odbudować zabraknie budżetu w gminie. Inwestycje na kilka lat zostaną zatrzymane.
Bo nie wierzę, że episkopat da chociaż złotówkę na ten cel, a lokalny biskup też tylko będzie liczył i skubał dotacje gminne, wojewódzkie i wszelkie inne.
zgłoś
G
Gość
ludzie jak nie macie gdzie mieszkac, to przeprowadzcie sie na plebanię ...po co 2 księżą 15 pokoi?????...no chyba ,że was nie zaprosili:(

.....nie zaprosili:(
zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3