Prawie 1400 osób wpłaciło pieniądze na leczenie kundelka, który został żywcem zakopany w lesie w gminie Siedlisko.

Do bestialskiego zachowania człowieka wobec psa doszło w niedzielę rano w gminie Siedlisko, w okolicy wsi Borowiec. Ktoś pobił kundelka i zakopał go w lesie. Znalazł go pan Dariusz ze swoim psem Aleksem. Owczarek pierwszy dobiegł do miejsca, w którym był on zakopany. Z ziemi wystawały tylko łapki, za które pan Dariusz wyciągnął psa z ziemi. Potem jego żona umieściła informację i zdjęcie na Facebooku. Zareagowali szybko wolontariusze z Biura Ochrony Zwierząt i zabrali psa do kliniki weterynaryjnej w Zielonej Górze.

- Biedny piesek. Ludzie to sadyści, nie mają serca. Płakać się chce - skomentowała informację GL pani Angelika.
- Kochany piesek. Jak tak można? Ktoś nie ma sumienia - dodała pani Marlena.
Komentarzy pełnych współczucia dla psa i zszokowania wobec zachowania człowieka przybywa. Ale Lubuszanie nie tylko mówią, ale i pomagają. Kiedy Biuro Ochrony Zwierząt na stronie www.ratujemy zwierzaki.pl ogłosiło zbiórkę na leczenie pieska, popłynęły wpłaty. W czwartek wieczorem było już ponad 37 tys. zł od prawie 1400 osób.
Piesek dostał nowe imię Oli, na część Aleksa, który go znalazł wśród drzew. Niestety nie dało się uratować jego oka.
- Jeśli ktokolwiek ma informacje na temat tego psa, coś widział, coś go zaniepokoiło prosimy o kontakt - apeluje sierż. szt. Renata Dąbrowicz- Kozłowska z komendy policji w Nowej Soli.

Zobacz również: Pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Oto dowód!

Źródło:STORYFUL

Czytaj też
Pies żywcem zakopany w okolicy Nowej Soli ma poważne obrażenia głowy. Nie da się uratować jego oka