ZAKRĘCENI W LEWO: Kibice Falubazu powinni trzymać kciuki za powodzenie planu B

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Bartosz Zmarzlik (czerwony Kask) i Patryk Dudek (biały) na torze w Cardiff.
Bartosz Zmarzlik (czerwony Kask) i Patryk Dudek (biały) na torze w Cardiff. Jarosław Pabijan
Żużel wraca do domu – to słowa Taia Woffindena, lidera cyklu Grand Prix, wypowiedziane tuż po turnieju w Cardiff. Dlaczego Brytyjczyk tak powiedział, skoro znów nie wygrał na swojej ziemi? Ponownie był „tylko” drugi. Powinien raczej stwierdzić – Polacy wracają do walki o tron – bo przecież zawody zakończyły się nokautem Bartosza Zmarzlika, a trzeci był Maciej Janowski.

Dwa tygodnie wcześniej triumfował „Janoś”, a na trzecim miejscu finiszował gorzowianin. Świetnie jeżdżą ostatnio obaj Polacy. Przebłyski lepszej jazdy ma też Patryk Dudek, dlatego kto wie, czy zielonogórzanin za chwilę nie dołączy do poziomu swoich kolegów z reprezentacji. A póki co, w tej chwili, najlepszym dla mnie żużlowcem na świecie jest Bartosz Zmarzlik. Lider Stali, jeśli ma pod tyłkiem szybki sprzęt, to w ofensywnych akcjach nie ma na niego mocnych w całym żużlowym cyrku. Szkoda, że Woffinden ma aż tak dużą przewagę, złota chyba nie da sobie wydrzeć, choć do zakończenia rywalizacji zostało jeszcze pięć turniejów.

Miss Startu. Zobaczcie piękne kandydatki. Wśród nich dziewcz...

Wróćmy do zawodów w Cardiff. Czy ktoś wie, z jakiego klucza dobierani są sędziowie w Grand Prix? Tu debiutował Niemiec, który mocno pogubił się w decyzjach, a najbardziej skrzywdził Macieja Janowskiego. W jednym z wyścigów Jason Doyle tak ostro wywoził naszego żużlowca na zewnętrzną część toru, że ten, gdyby nie położył motocykla, to mógłby wylądować na trybunach. Wykluczony został Polak, uważam, że niesłusznie. Na szczęście ta sytuacja nie miała dużego wpływu na to, jak turniej dla Janowskiego się zakończył. Za to źle skończył się dla Doyle’a. Obrońca tytułu mistrza świata strasznie męczył się w Cardiff, był bardzo wolny. W swoim ostatnim wyścigu wdał się na torze w „bijatykę” ze startującym z dziką kartą juniorem Robertem Lambertem. W efekcie, Doyle nie pierwszy raz w tym sezonie porządnie walnął o tor. Coraz bardziej upewniam się w przekonaniu, że to nie pech prześladuje Australijczyka, a on sam rozgląda się za kłopotami. Mamy już trzeci z rzędu sezon z poważnymi wypadkami żużlowca z antypodów. Efekt tego ostatniego zdarzenia, nie wiedzieć dlaczego, owiany został pewną konspiracją. Jeszcze w sobotę, zamroczony Doyle wypuścił w świat informację, że ma kilka niegroźnych pęknięć. W niedzielę ktoś z toruńskiego klubu – tam startuje Australijczyk – dodał informację o wstrząśnieniu mózgu, a w poniedziałek w oficjalnym komunikacie z Torunia czytamy, że zawodnika czeka przynajmniej dziesięć dni przerwy w startach. A co tak naprawdę mu dolega? Nie wiadomo. Aha, jeszcze jedno. Z tej samej informacji dowiadujemy się, że w związku z kontuzją jednego z liderów, menedżer „Apatora” przed niedzielnym meczem w Grudziądzu zamierza wprowadzić – cytuję - plan B. Na czym ma polegać? To oczywiście też tajemnica.

ZOBACZ TEŻ:Falubaz w meczu sparingowym zmierzy się z liderem pierwszej ligi

Nie jest tajemnicą jednak to, że zapowiedziana nieobecność Doyle’a w Grudziądzu martwi zielonogórzan. GKM to konkurent Falubazu w walce o utrzymanie w ekstralidze. I jeśli plan B się nie powiedzie, to GKM zgarnie przynajmniej dwa meczowe punkty. Aż boję się napisać, co to będzie oznaczać dla zielonogórzan przy ewentualnej przegranej z Unią Leszno. Niech każdy sam sobie zerknie w tabelę.

OBEJRZYJ najnowszy odcinek żużlowego magazynu "Tylko w lewo"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie