Żary: Uczniowie palą papierosy przed szkoła

Redakcja
Przed żarską samochodówką palą uczniowie także z innych szkół.
Przed żarską samochodówką palą uczniowie także z innych szkół. fot. Aleksandra Łuczyńska
Na forum "GL" Czytelnicy pytają dlaczego nikt nie zajmie się uczniami żarskiej samochodówki, którzy przed szkołą palą papierosy i przeklinają.

Dyrekcja szkoły zapewnia, że zna doskonale problem i od lat próbuje mu przeciwdziałać.

- Jak to możliwe, że podczas przerw uczniowie żarskiej samochodówki wychodzą na drogę i pod oknami szkoły legalnie palą papierosy? Odbywa się to na oczach wielu przechodniów i co najgorsze na oczach dzieci ze szkoły podstawowej, która znajduje się po przeciwnej stronie ulicy. Słownictwo jakiego używają uczniowie nie nadaje się do powtórzenia. To jest legalna demoralizacja! Dlaczego nikt się tym nie zajmie? - pisze mieszkanka Żar na forum "GL".

- Co na to grono pedagogiczne, straż miejska - pytają kolejni forumowicze.

Okno na ulicę

- Mieliśmy podobne sygnały dotyczące jednego z gimnazjów - mówi Marian Fularski, komendant żarskiej straży miejskiej. - Zwiększyliśmy ilość patroli co pomogło rozwiązać ten problem. Zawsze w tego typu przypadkach konieczna jest współpraca z nauczycielami, dyrekcją danej placówki. Straż miejska nie może zaczepiać wszystkich palących pod szkołą papierosy, bo przecież nie zawsze są to uczniowie. Oczywiście zareagujemy na ten sygnał.

Dyrektor Zespołu Szkół Samochodowych Robert Nowaczyński zapewnia, że od lat wraz z nauczycielami próbuje walczyć z problemem. - Zdaję sobie sprawę z powagi sytuacji. To nie jest tak, że my w ogóle nie reagujemy. Okna mojego gabinetu wychodzi na ulicę, także nauczyciele obserwują co dzieje się podczas przerw przed budynkiem, widzimy i zawsze interweniujemy - przekonuje. - Najczęściej jest tak, że kiedy przyłapiemy takiego delikwenta z papierosem okazuje się, że to nie jest uczeń naszej szkoły. Co nie znaczy, że nasi uczniowie nie palą, ale nie robią tego tak ostentacyjnie, bo wiedzą jakie czekają ich konsekwencje.

Dzieciaki się boją

Kara za złapanie "na fajce" to wezwanie rodziców, a dodatkowo także posprzątanie szkoły. Ucznia przyłapanego po raz drugi czeka nagana. - Staramy się jak możemy walczyć z ta plagą. W ubiegłym roku prosiliśmy policję, straż miejską, a nawet agencję ochrony. Podaliśmy godziny, w których mamy przerwy, tak żeby mogli przyjeżdżać, patrolować, karać, wlepiać mandaty za palenie. Z pewnością ponowimy te prośby - informuje R. Nowaczyński. - Także w przyszłym tygodniu odbędzie się apel podczas którego uczulimy uczniów na to, żeby zachowywali się spokojnej kiedy stoją na ulicy, tak aby dzieci z podstawówki, która na przeciw, nie musiały się ich bać, bo w tej sprawie mieliśmy również sygnały.

Aleksandra Łuczyńska
0 68 363 44 60
[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie