ZIELONA GÓRA. 25-latek podejrzany o zabicie ojca usłyszał zarzuty. Usłyszała je też matka mężczyzny

(maw), (pij)Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
60-letni ojciec zginął w mieszkaniu przy ul. Drzewnej 23. Dostał ciosy nożem w brzuch i okolice klatki piersiowej. Uderzony został tłuczkiem. Syn usłyszał zarzut zabójstwa, matka nieudzielenia pomocy mężowi.

Do brutalnego morderstwa doszło w kamienicy przy ul. Drzewnej w Zielonej Górze. Sąsiedzi są w szoku. Nic nikt nie słyszał. Syn miał rzucił się na ojca. Zadawać mu ciosy nożem.

Zabójstwo o podłożu rodzinnym

Co się stało w mieszkaniu kamienicy? – Mamy do czynienia z zabójstwem na podłożu rodzinnym – mówi prokurator Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej prokuratury okręgowej. Mężczyzna został już przesłuchany. – Złożył lakoniczne zeznania, ale korespondujące z ustaleniami prokuratora – mówi prokurator Fąfera. 25-latek usłyszał zarzut zabójstwa. Grozi mu za to kara nawet dożywotniego więzienia. Prokuratura wystąpi do sądu w z wnioskiem o areszt 25-latka.

Mężczyzna został już przesłuchany. Złożył lakoniczne zeznania, ale korespondujące z ustaleniami prokuratora

Prokurator przesłuchał również żonę zamordowanego mężczyzny. – Kobiecie został postawiony zarzut nieudzielenia pomocy – informuje prokurator Fąfera. Została już wypuszczona z policyjnej celi i nie będzie wobec niej wniosku o tymczasowe aresztowanie.

Zadawał ciosy nożem

Do morderstwa doszło w jednym z mieszkań kamienicy przy ul. Drzewnej w Zielonej Górze w nocy. Syn miał rzucić się na ojca. Zadawać około 60-letniemu mężczyźnie ciosy nożem w brzuch i okolice klatki piersiowej. Uderzać ojca również tłuczkiem. Nie wiadomo jeszcze, jaki był powód brutalnego ataku. I co dokładnie wydarzyło się w mieszkaniu.

Jak relacjonowali nam mieszkańcy kamienic przy ul. Drzewnej, około godziny 8.00 (w sobotę, 22 czerwca) pod kamienicę przyjechała karetka i policja. - Gdy usłyszałam, jak ktoś krzyczy przez balkon, że trzeba wezwać techników, zamarłam. Wiedziałam już, że stało się coś złego - opowiada poruszona całą sytuacją kobieta, sąsiadka rodziny. - Wróciliśmy do mieszkania ok. 23.00. Było cicho. Nic nie słyszeliśmy. W nocy także. Żadnych okrzyków, trzasków, huków. A wiadomo, jak to w starych kamienicach, wszystko się niesie. Nieraz słyszeliśmy, jak syn dobijał się do domu. Krzyczał "otwórzcie" i walił w drzwi. Rodzicie jego byli głuchoniemi...- dodaje drżącym głosem.

Brutalne morderstwo w Zielonej Górze. Syn miał zmasakrować o...

Sąsiedzi w szoku

Jedną z pań spotykaliśmy na klatce schodowej. - Przepraszam, ale nie wiem, czy będę w stanie coś powiedzieć. Naprawdę nic nie słyszeliśmy. Nie wiemy, nawet kiedy mogłoby się do zadziać. Było cicho. Rano zobaczyliśmy już tylko karetkę i policję. Wtedy od sąsiadów dowiedzieliśmy się, że doszło do tragedii. Przerażające... - mówi. - Była to spokojna rodzina? - dopytujemy. - Większych problemów nie sprawiała. Czasami było słychać krzyki, ale myśleliśmy, że tak ze sobą po prostu rozmawiają, bo są głuchoniemi. Nie zauważyliśmy nic, co mogłoby niepokoić i zwiastować taki dramat - dodała.

Po drugiej stronie ulicy niedaleko kamienicy, w której mieszkała rodzina, znajdują się sklepy. Jeden z nich od kilkunastu lat prowadzi zielonogórzanin. - To raczej spokojna dzielnica. Oczywiście nie jest jakaś reprezentacyjna, ale o większych awanturach czy tego typu zdarzeniach nie słyszałem - przyznaje mężczyzna. - Dowiedziałem się dzisiaj od sąsiadek, że syn prawdopodobnie zabił ojca. Znałem tę rodzinę. Przychodzili do mnie. No miodu się tam nie piło. Był alkohol, ale żeby do takiej tragedii doszło. Jestem w szoku...

Były problemy z alkoholem

Sąsiedzi przyznają, że alkoholu w rodzinie nie brakowało. - Piła matka, pił ojciec. Syn też czasami. Ale mówił mi, że rodzice go wykończą psychicznie, że nie daje rady, bo w domu tylko alkohol i awantury. Szkoda chłopaka było. Jeszcze wczoraj do ok. 22 siedział sobie tutaj na podwórku. Nawet z nim rozmawiałam. Znam go od malutkiego. To taki młody chłopak, 25-lat... Pracował gdzieś. Spokojny raczej. Podejrzewam, że gdyby miał gdzie uciec, zamieszkać, na pewno by to zrobił. To nie była spokojna rodzina. Często dochodziło do jakiś rodzinnych zamieszek u nich w domu, ale trudno mi uwierzyć, że chłopak posunąłby się do zabicia własnego ojca. Podobno był zaskoczony, gdy policjanci weszli mu do pokoju. Nie wiedział dlaczego. Spał. Matka też była w mieszkaniu. Wieczorem widziałam, jak szła pijana tutaj po chodniku, a rano do sklepu wychodziła. Jeszcze przed przyjazdem policji. Sąsiedzi opowiadają też, że ciało jej męża było umyte, a ona pod śmietnik miała wystawić zakrwawiony taboret. Ją też wyprowadzono skutą w kajdanki. Dziwne to wszystko, naprawdę dziwne...Przerażające i dziwne...

Zobacz też wideo: Brutalnie zadźgali swoją ofiarę na ulicy. Są w areszcie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Popieram Mała i Karaluch.

K
Karaluch

On tego nie zrobił .

M
Mała
2019-06-24T21:07:20 02:00, qwerty:

Jaka sprawiedliwość? To, że był ofiarą (wg sąsiadów) i zamordował ojca to nazywane jest sprawiedliwością? Jakoś pozostałe rodzeństwo mogło ułożyć sobie życie poza domem rodzinnym, tylko został ten jedyny, który sam sobie alkoholu nie żałował. Najwyraźniej życie w takim domu mu nie przeszkadzało, a wystarczyło znaleźć odpowiednią pracę i wynająć mieszkanie/pokój z daleka od takiego kata.

2019-06-24T21:19:14 02:00, Matka:

Nie popieram tego, że zabił... Nie znam ludzi.

Ale jeśli kometarze są prawdziwe, to czy pomyślałeś (łaś) o tym, że mógł zostać w domu po to, by bronić matkę...?

2019-06-24T21:57:50 02:00, qwerty:

Może być, że komentarze są prawdziwe, ale co jeśli nie? Nikt z sąsiadów w artykule nie powiedział, że ojciec znęcał się nad rodziną, a gdyby to była prawda, to przypuszczam, że ta kwestia zostałaby poruszona w tym wątku. Stąd też twierdzę, że ta przemoc ojca wobec rodziny jest mocno naciągnięta.

Kurcze madrala to że sąsiedzi nie udzielili informacji prasie nie znaczy że nie udzielali pomocy w inny sposób .

Ojciec katował ich i to nie jest naciągnięte tak jak to okreslono

q
qwerty
2019-06-24T22:09:06 02:00, Gość:

Kwestia została poruszona w wątku,,jako zabójstwo... o podłożu rodzinnym,, fachowe dziennikarskie nazewnictwo

Oczywiście, jest mowa o podłożu rodzinnym, ale nic nie zostało wspomniane o znęcaniu się. W tym wypadku ewidentnie wyrok byłby niższy, niż ten, o którym mówi prokurator.

N
No1

Policja jeszcze śledztwa dobrze nie przeprowadziła a gazeta już wie kto jest winny?

g
gostek
2019-06-24T21:33:10 02:00, Gość:

Tak własnie zrobił.bronił matke bo została pobita.stanoł w jej obronie.

skad ta informacja? otrzymana miedzy morderstwem a policja? w artykule nic o tym nie ma. nie pisz glupot jak nie wiesz

G
Gość

Kwestia została poruszona w wątku,,jako zabójstwo... o podłożu rodzinnym,, fachowe dziennikarskie nazewnictwo

q
qwerty
2019-06-24T21:07:20 02:00, qwerty:

Jaka sprawiedliwość? To, że był ofiarą (wg sąsiadów) i zamordował ojca to nazywane jest sprawiedliwością? Jakoś pozostałe rodzeństwo mogło ułożyć sobie życie poza domem rodzinnym, tylko został ten jedyny, który sam sobie alkoholu nie żałował. Najwyraźniej życie w takim domu mu nie przeszkadzało, a wystarczyło znaleźć odpowiednią pracę i wynająć mieszkanie/pokój z daleka od takiego kata.

2019-06-24T21:19:14 02:00, Matka:

Nie popieram tego, że zabił... Nie znam ludzi.

Ale jeśli kometarze są prawdziwe, to czy pomyślałeś (łaś) o tym, że mógł zostać w domu po to, by bronić matkę...?

Może być, że komentarze są prawdziwe, ale co jeśli nie? Nikt z sąsiadów w artykule nie powiedział, że ojciec znęcał się nad rodziną, a gdyby to była prawda, to przypuszczam, że ta kwestia zostałaby poruszona w tym wątku. Stąd też twierdzę, że ta przemoc ojca wobec rodziny jest mocno naciągnięta.

G
Gość

Tak własnie zrobił.bronił matke bo została pobita.stanoł w jej obronie.

G
Gość

Patologia

M
Matka
2019-06-24T21:07:20 02:00, qwerty:

Jaka sprawiedliwość? To, że był ofiarą (wg sąsiadów) i zamordował ojca to nazywane jest sprawiedliwością? Jakoś pozostałe rodzeństwo mogło ułożyć sobie życie poza domem rodzinnym, tylko został ten jedyny, który sam sobie alkoholu nie żałował. Najwyraźniej życie w takim domu mu nie przeszkadzało, a wystarczyło znaleźć odpowiednią pracę i wynająć mieszkanie/pokój z daleka od takiego kata.

Nie popieram tego, że zabił... Nie znam ludzi.

Ale jeśli kometarze są prawdziwe, to czy pomyślałeś (łaś) o tym, że mógł zostać w domu po to, by bronić matkę...?

M
Matka

Cholera jasna ludzie! Skoro wiecie, że "takie rzeczy" się tam działy, to czemu nie powiecie tego policji?!! Przecież to może "uratować życie" temu chłopakowi!

Za chwilę z "wieloletniego kata" zrobią niczemu niewinną ofiarę.

Wiem, nie powinien zabijać i poniesie za to karę, ale niech ktoś w końcu otworzy gębę skoro przez tyle lat nikt, ani słowem nie pisnął, by pomóc tej rodzinie!

q
qwerty

Jaka sprawiedliwość? To, że był ofiarą (wg sąsiadów) i zamordował ojca to nazywane jest sprawiedliwością? Jakoś pozostałe rodzeństwo mogło ułożyć sobie życie poza domem rodzinnym, tylko został ten jedyny, który sam sobie alkoholu nie żałował. Najwyraźniej życie w takim domu mu nie przeszkadzało, a wystarczyło znaleźć odpowiednią pracę i wynająć mieszkanie/pokój z daleka od takiego kata.

T
Temida

Skoro alkoholik znęcał się nad rodziną to sprawca zabójstwa powinien być uznany za ofiarę mającą święte prawo do obrony wszelkim i dostępnymi środkami

G
Gość
2019-06-24T17:59:56 02:00, ?!?:

O tym że denat znecał sie nad rodziną od wielu lat ani słowa ...

2019-06-24T18:49:46 02:00, Gość:

Niestety fakt, alkohol zniszczył tą rodzinę

Tak to prawda. Alkohol zniszczył wszystkich ojciec znecał się nad matką i synami. Ile razy ja bił do nie przytomności, ile razy upokażał ją i synów. Jeśli mamy być sprawiedliwi to bądźmy. To co zrobił oczywiście jest bardzo źle. Ale ile trzeba mieć sił aby znosić codziennie picie bicie obojętność i martretowanie. Przykre to wszystko. Bo każde z nich miało by piękne życie. Które dla nich wszystkich zakończyło się... Nie tak powinno być. Ale bądźmy też uczciwi wobec siebie i ci co znają tą rodzinę... Wiedzą o czym mówię. Syn też był ofiarą. To młody człowiek. Życie go nigdy nie rozpiszczało. Oczywiście najlepiej jest winę zrzucić na kogoś. Ale on też był ofiarą. Poniekąd wszyscy oni byli ofiarami 😞😞😞😞😞czy musiało dojść do takiej tragedii? 😞przykte to bardzo

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3