Zielona Góra: Złoty Dom na sprzedaż

Danuta Kuleszyńska [email protected]
Złoty Dom po zmianie właściciela może też zmienić swoje przeznaczenie (fot. Mariusz Kapała)
Złoty Dom po zmianie właściciela może też zmienić swoje przeznaczenie (fot. Mariusz Kapała)
Udostępnij:
- To prawda, chcemy sprzedać tę nieruchomość - potwierdza Bernard Imański, prezes CN - Tower - Plaza. Już pojawili się chętni, którzy być może kupią "Złoty Dom”.

"Jakież było moje zdziwienie, gdy przeczytałem ogłoszenie w ogólnopolskiej gazecie o sprzedaży galerii handlowej przy Starym Rynku. Opis jednoznacznie wskazuje na Złoty Dom. Czy to jakiś żart?” - pyta mmkowicz Killer.

Nie. To nie jest żart. Fakt ewentualnej sprzedaży potwierdza Bernard Imański, prezes CN - Tower - Plaza, właściciel nieruchomości.

- Taką decyzję podjęliśmy kilka dni temu ze wspólnikami - przyznaje. - To są sprawy biznesowe, mamy różne wizje. Oczywiście, obiektu nie sprzedamy od razu i mamy tego świadomość. Na razie sondujemy jego wartość, szukamy kupców.

W budowę Złotego Domu, która ciągnie się od lat, CN-Tower-Plaza zainwestowała ok. 5,5 mln euro. Teraz spółka chce się "pozbyć” nieruchomości za 35 mln zł.

Już odezwali się pierwsi zainteresowani. Z Warszawy i Berlina nadeszły zapytania. Z Krakowa przyjechał potencjalny kupiec, żeby na własne oczy obejrzeć dom. - Konkretnych rozmów jeszcze z nikim nie prowadzimy - dodaje Imański.

Inwestycja wreszcie dobiega końca. W zeszłym tygodniu zdjęto rusztowania. Okazało się, że Złoty Dom wcale nie jest złoty. - Ja nawet nie wiem, skąd wzięła się taka nazwa. Prawdopodobnie stąd, że poprzedni właściciel, który był cudzoziemcem, miał coś ze złota w swoim nazwisku i tak to poszło w świat - przypuszcza Imański. I dodaje, że jednak trochę złotego koloru jest. Głównie na kopule.

Od projektu odbiega barwa elewacji. W miejsce seledynu i jasnego brązu wpadającego w pomarańcz mamy kremowo-biały budynek. Taką decyzję w ostatniej chwili podjął prezes CN-Tower-Plaza. - Zrobiłem wśród ludzi sondaż i 16 osób na 20 wskazało, że lepsza jest biel - tłumaczy.

Przepytaliśmy zielonogórzan, czy podoba im się przyszła galeria. - Architektura jest ładna i pasuje do kamieniczek na rynku. Kolor też mi się podoba. Czekam teraz na otwarcie - mówi Idalia Dybicka.

Otwarcie zaplanowano na wrzesień. Dlaczego tak późno? - Bo najpierw musimy skompletować najemców, a to trochę trwa - wyjaśnia Imański.

Prac zostało już niewiele. Kończy się montaż ruchomych schodów i wind, zakładana jest klimatyzacja i posadzki w ciągach komunikacyjnych. Roboty potrwają około miesiąca.

Zgodnie z projektem część handlowa zajmie miejsce od parteru do trzeciego piętra. Piwnice przeznaczono pod sport. Znajdą się tu gry, będzie duży telewizor do wspólnego oglądania meczów. Obrotowa restauracja ulokuje się w kopule. Trwają już rozmowy z restauratorem z Poznania, którzy być może wydzierżawi lokal.

Czy ewentualna sprzedaż Złotego Domu nie doprowadzi do tego, że zamiast galerii handlowej ulokują się tu biura, albo kolejny bank, bo tak będzie chciał nowy właściciel? - Jest to wątpliwe, ale niczego wykluczyć nie można - przyznaje prezes Imański.

 

 

Czytaj też:

Miasto domaga się pół miliona za opóźnienie w budowie ,,Złotego Domu”

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wojna na Ukrainie to wyzwanie dla całej branży IT, opinia eksperta

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie