Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Zimowa (od)skocznia. Jan Winkiel: Thomas Thurnbichler chce u nas zostać na dłużej

Jan Winkiel
FOT. Trener polskich skoczków narciarskich Thomas Thurnbichler
FOT. Trener polskich skoczków narciarskich Thomas Thurnbichler PAP/GRZEGORZ MOMOT
Nareszcie! Ruszył nowy sezon w skokach narciarskich. Za nami pierwsze konkursy w fińskiej Ruce, do których nie przywiązywałbym jednak bardzo dużej wagi. Rywalizacja będzie się dopiero rozkręcać, przed nami konkursy w Lillehammer. W Norwegii przygotowywaliśmy się do sezonu tuż przed konkursami w Ruce i mam nadzieję, że nasi skoczkowie zaprezentują się z udanej strony. Mieli możliwość skakania na skoczniach olimpijskich aż przez tydzień.

W Norwegii, podobnie jak w Finlandii wystartuje pięciu zawodników: Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Kamil Stoch, Paweł Wąsek i Aleksander Zniszczoł.

Oczekiwania przed sezonem mamy duże. Liczymy, że przede wszystkim Dawid Kubacki włączy się do walki o zdobycie Kryształowej Kuli, ale nie odbieramy szans pozostałym polskim zawodnikom.

Piotr Żyła ma umiejętność skupienia się na zawodach, treningi w jego przypadku nie oddają pełni możliwości i powinien się rozkręcać z konkursu na konkurs. Podobnie jak pozostali skoczkowie cyklu będzie się koncentrował na poszczególnych konkursach Pucharu Świata oraz tradycyjnie już na Turnieju Czterech Skoczni, czy Raw Air.

Kamil Stoch powoli dochodzi do wysokiej formy, próbuje ją ustabilizować. Jego skoki wyglądają coraz lepiej i co ważne, mimo upływających lat skakanie sprawia mu wielką frajdę, nawet większą niż wcześniej! Uważam, że stać go na miejsce w czołówce klasyfikacji generalnej w której znów powinien zagościć. Nasz mistrz ze spokojem podchodzi do rozpoczętego właśnie sezonu, a przypomnijmy w kalendarzu nie ma igrzysk olimpijskich ani mistrzostw świata.

Jeśli chodzi o pozostałych zawodników, na uwagę zasługuje Paweł Wąsek. Wygląda dobrze zwłaszcza podczas treningów. Jeśli taką dyspozycję uda się mu przenieść na konkursy, będzie naszym mocnym punktem. Aleksander Zniszczoł skacze coraz lepiej, prezentuje się podobnie jak pod koniec poprzedniego sezonu i na początku lata. Jestem spokojny o jego dobre wyniki.

Nasz plan zakłada, aby w każdym konkursie mieć przynajmniej jednego zawodnika w ścisłej czołówce. Cel numer dwa to, aby w każdym konkursie punktowała cała piątka naszych reprezentantów. Chcielibyśmy zwiększyć także kwotę Polaków w Pucharze Kontynentalnym do którego możemy aktualnie zgłosić siedmiu zawodników do każdego konkursu.

W tym pucharze wystartuje m.in. Maciej Kot. Wygląda na to, że przechodzi tak zwaną drugą młodość. Jest skupiony, wygląda nieźle, pracuje bardzo dobrze. Na początku sezonu trener Thomas Thurnbichler zdecydował, aby Macieja nie wystawiać w Pucharze Świata, ale żeby zdobywał punkty w zawodach niższej rangi i tam zyskiwał pewność siebie.

Liczymy też na dobrą postawę młodzieżowców i punkty zdobywane w swoich kategoriach wiekowych.

Na koniec słowo o naszym austriackim trenerze. Thomasowi spodobało się nie tylko u nas w firmie - w Polskim Związku Narciarskim, ale w ogóle w Polsce i Krakowie. Na tyle, że z tego co słyszę zamierza u nas zostać i osiedlić się na dłużej! I nie jest tajemnicą, że chodzi o sprawy prywatne.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Zimowa (od)skocznia. Jan Winkiel: Thomas Thurnbichler chce u nas zostać na dłużej - Sportowy24

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska