MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Znów mecz o życie. Nie ma innej opcji, Zastal „musi” wygrać z Arką!

Maciej Noskowicz
Maciej Noskowicz
Przed koszykarzami Enei Stelmetu Zastalu Zielona Góra kolejny odcinek walki o „życie w elicie”. W świąteczny poniedziałek (1 kwietnia) o godz. 15.30 w hali CRS, zielonogórzanie zmierzą się z Krajową Grupą Spożywczą Arką Gdynia.

Nie ma nieważnych meczów

Mianem spotkania „o życie” przez środowisko zielonogórskich kibiców określony był już mecz sprzed kilku tygodni. Zastal wygrał z zajmującym obecnie ostatnie miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi Sokołem Łańcut. Ta wygrana pozwoliła Zastalowi złapać tlen, ale o niczym jeszcze nie przesądziła. Biało-zieloni mają bowiem tylko punkt przewagi nad ekipą z południa Polski, a teoretycznie łatwiejszy kalendarz mają łańcucianie. Zastal przed kilkoma dniami postawić się znacznie wyżej notowanemu Polskiemu Cukrowi Lublin, prowadzać wyrównaną walkę do 34 min. Rywale w końcówce „odjechali” zwyciężając 103:91.

– Jesteśmy podrażnieni po tym meczu, bo nie tak to miało wyglądać. Obejrzeliśmy wideo po spotkaniu ze Startem. Wiele rzeczy się działo, ale myślę, że wyciągnęliśmy wnioski – mówił najskuteczniejszy w ostatnim meczu (25 pkt.) Michał Kołodziej.

Bez wątpienia zatem spotkanie z Arką będzie z gatunku tych bardzo ważnych.

– Przygotowujemy się jak do każdego kolejnego spotkania. A czy to jest mega ważny mecz? A który jest dla nas nieważny? - pytał retorycznie trener Zastalu Virginius Syrvidis.

Nie tylko Alford i Pluta

Arka Gdynia ma zaledwie punkt przewagi nad Zastalem. W szeregach drużyny z Trójmiasta aż roi się od byłych graczy zielonogórskich z wychowankiem Filipem Matczakiem. – Gdy przyjedzie „książę Zielonej Góry”, będzie na pewno trudno – w taki sposób o popularnym „Fifim” wyraził się obecny rozgrywający Zastalu Marcin Woroniecki. Siłą napędową Arki jest bez wątpienia Bryce Alford. Amerykanin w poprzednim sezonie raczył kibiców Zastalu „trójkami.

- Przed laty graliśmy przeciwko sobie w lidze uniwersyteckiej. To ich najlepszy strzelec i prawdopodobnie jeden z najlepszych w całej lidze. Na niego musimy od początku meczu uważać – stwierdził center Zastalu Gligorije Rakočević.

- To będzie podobna historia jak ze Startem, bo oni lubią ofensywną koszykówkę. Kluczem będzie obrona, mocno się na niej skupiamy – dodał Michał Kołodziej.

Oprócz wspomnianego Alforda siłą napędowa Arki jest Andrzej Pluta. Dobitnie przekonali się o tym zielonogórzanie. W listopadzie ubiegłego roku Zastal przegrał w Trójmieście 81:86, a katem zastalowców okazał się Pluta, który zdobył 22 pkt., w tym aż sześciokrotnie trafiając za trzy punkty.

– Rzeczywiście, mają niezłych obwodowych graczy: Alforda, Plutę i Matczaka. To są zawodnicy z dużym potencjałem, każdy z nich może zdobyć 20 punktów, do tego są Bogucki, Hrycaniuk i wielu zadaniowców, którzy to, co mogą, dorzucają, i dobrze wyglądają, ale myślę, że będziemy lepsi od nich – optymistycznie podchodzi do meczu kapitan Zastalu Paweł Kikowski.

Nie oglądać się na Łańcut

Zielonogórzanom, poza meczem z Arką, w tym sezonie pozostanie do rozegrania jeszcze tylko jedno spotkanie w hali CRS: przeciwko Czarnym Słupsk oraz trzy wyjazdy. Przeciwnikami będą drużyny Dzików Warszawa, Spójni Stargard i Stali Ostrów Wlkp. Plan jest taki, by wyszarpać jeszcze co się tylko da, by nie oglądać się na ekipę z Łańcuta.

- Oni i my walczymy o utrzymanie w lidze. Musimy wrócić do naszych podstaw i pokazać, że cały czas skupiamy się na sobie – uważa inny z koszykarzy Zastalu Jan Wójcik.

O zwycięstwo, szczególnie w świąteczny poniedziałek, będzie bardzo trudno, bo Zastal „musi” wygrać.

- Większość naszych meczów jest o życie, liczymy na wsparcie kibiców i wygraną. W takich spotkaniach o „wszystko” jest większe napięcie, wszyscy są bardziej skoncentrowani, gdy jest mecz wielkiej wagi. Kilka takich meczów w karierze już grałem i liczę na to, że będzie wygrana – dodał Paweł Kikowski.

Kapitana Zastalu trzymamy zatem za słowo!

2 czerwca 2013 roku – data ta na zawsze zostawiła bardzo mocny ślad w historii zielonogórskiej koszykówki. Tego dnia po raz pierwszy drużyna z Zielonej Góry sięgnęła po tytuł mistrza Polski.

Mistrz, mistrz, Zastal mistrz! Pamiętacie ten wielki triumf ...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska