Aleksiej Nawalny uderza w Putina filmem o pałacu za miliard dolarów. Kreml dementuje, a film bije rekordy wyświetleń

Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin
Newsflash/EuroPics/East News
Opublikowany w serwisie YouTube film, w którym aresztowany opozycjonista Aleksiej Nawalny oskarża Władimira Putina o posiadanie wartego miliard dolarów luksusowego pałacu nad Morzem Czarnym, bije rekordy popularności. Według Nawalnego, pałac jest "największą łapówką świata". Kreml zaprzecza i nazywa publikację "stekiem bzdur".

Aleksiej Nawalny nawet zamknięty w więzieniu przysparza Władimirowi Putinowi wiele kłopotów. I chodzi nie tylko o sobotnią sztafetę protestów przeciwko jego uwięzieniu, która odbyła się w ponad pół setce rosyjskich miast.

Nawalny zza krat publikuje film

Najbardziej znany rosyjski opozycjonista, dwa dni po aresztowaniu po powrocie z Berlina, opublikował z pomocą swoich przyjaciół na serwisie YouTube film dokumentalny pt. "Pałac dla Putina", który stawia w bardzo niekorzystnym świetle prezydenta Rosji jako chorego z żądzy pieniędzy, skorumpowanego polityka, który zgromadził olbrzymią fortunę. I choć Kreml szybko i stanowczo zaprzeczył, by Putin był właścicielem tego pałacu oraz innym zarzutom, film już pierwszej doby został obejrzany ponad 20 milionów razy, a w sobotę liczba jego wyświetleń sięgała 70 milionów.

W poniedziałek do filmu odniósł się sam Władimir Putin, który stwierdził, że nic z tego, co jest w filmie nie należy ani do niego, ani do nikogo z jego rodziny - podała agencja RIA.

W trwającym niemal dwie godziny filmie Aleksiej Nawalny ze swadą i ironią opowiada najpierw o początkach kariery Putina jako mało znaczącego funkcjonariusza rosyjskiego wywiadu w byłej NRD. Potem natomiast jako urzędnika petersburskiego merostwa. Nawalny twierdzi, że w każdej z tych prac Putin już dążył do zdobywania majątku, wykorzystując swoje układy.

Nawalny opisuje także drogę Putina na Kreml oraz jego późniejsze otoczenie się bliskimi znajomymi, których pousadzał w największych państwowych spółkach, eksportujących ropę, gaz, wykonujące największe inwestycje i zapewniających ogromne wpływy finansowe.

Pałac za miliard dolarów

Wiele z tych zarzutów już padało i było dementowanych przez Putina i innych oskarżanych. Sam Putin na konferencjach prasowych pokazywał swoje deklaracje dochodowe i przekonywał, że posiada normalną prezydencką pensję oraz używane dwie używane wołgi i dom rodzinny.

Teraz jednak wszystkie zarzuty zebrane razem i opublikowane tuż po aresztowaniu opozycjonisty, budzą ogromne zainteresowanie. Ponadto, jak informuje londyński "The Times", w ostatnich kilku miesiącach po swoim leczeniu w Niemczech, gdzie trafił po próbie otrucia go środkiem bojowym Nowiczok, Nawalny jeździł do Drezna i przeglądał archiwa byłej enerdowskiej służby specjalnej Stasi.

Według Nawalnego Putin dzięki układowi z szefami największych firm, którzy w większości przypadków, to jego dawni znajomi, stał się najbogatszym człowiekiem świata. Szefowie tych firm zaprzeczają oskarżeniom, że przekazywali korzyści majątkowe Putinowi.

Nawalny w filmie twierdzi, że żądza bogactwa prezydenta Rosji miała się ujawnić w pełni w postaci ogromnego pałacu zbudowanego dla niego za miliard dolarów nad brzegiem Morza Czarnego w Krasnodarskim Kraju. Nawalny mówi w filmie, że przepych tego pałacu świadczy o tym, iż Putin oszalał z powodu zamiłowania do luksusu.

Jak informuje opozycjonista w filmie, cała posiadłość położona niedaleko Gelendżyka w Krasondarskim Kraju ma obszar równy 39 księstwom Monako. Jest tam olbrzymi i z przepychem wyposażony pałac, posiadłość ma własny port, cerkiew, lodowisko do hokeja, lądowiska da helikopterów. Wokół rozciąga się obszar lasów o powierzchni 7800 hektarów, otoczony szczelnym ogrodzeniem oraz pilnowany przez służby. Posiadłość ma mieć nawet własne przejście graniczne, co świadczy, że jest jakby osobnym krajem na terytorium Rosji.

Na terenie posiadłości znajdują się także cztery winnice o obszarze 300 hektraów i chateau, gdzie produkuje się wino. Jest też farma ostryg. Teren jest praktycznie niedostępny z lądu, wody ani powietrza - nad pałacem obowiązuje zakaz lotów.

W pałacu znajdować ma się teatr i spa z magazynem błota leczniczego, pokój do palenia fajek wodnych. Wnętrze urządzono meblami od najdroższych światowych producentów. Według Nawalnego, który powołuje się przy tych wyliczeniach na plany budowy i wyposażenia pałacu, tylko jedna ze skórzanych sof zamówiona u włoskiego producenta kosztowała ponad 200 tys. dolarów.

Na terenie obiektu mieści się też dom przeznaczony do picia herbaty, do którego z pałacu prowadzi 80-metrowy most. Jest też amfiteatr, chociaż ciągle przebudowywany.

Z pałacu, położonego na wysokim klifie na plaże schodzi się poprzez specjalnie wybudowany tunel. W skale wykuto też długi korytarz zakończony oknem, z którego rozciąga się piękny widok na Morze Czarne.

Władimir Putin i jego życie: Majątek, dzieci, żona, kochanki...

Dron i zdjęcia z ukrytych komórek

W jaki sposób Nawalny uzyskał taki wgląd w wygląd całego obiektu? Jak informuje sam Nawalny w filmie, robotnicy, którzy pracowali przy budowie pałacu mieli zakaz wnoszenia telefonów komórkowych. Odbierano je na bramie przy wjeździe na teren obiektu. Wszystkie wjeżdżające samochody budowy również oglądane są dokładnie przez służby, czy nie wwożą urządzeń do nagrywania.

Niektórzy jednak zrobili ukradkiem zdjęcia. Ponadto opozycjonista dotarł do planów budowy i wyposażenia pałacu. Wreszcie całość udało się sfilmować z góry przy pomocy drona. Dokonało tego kilku opozycyjnych aktywistów, którzy aby zmylić policję i służby specjalne, kilkakrotnie zmieniali środki transportu, karty sim w telefonach komórkowych, aż udało im się dotrzeć nad morze, podpłynąć w pobliże obiektu i wypuścić drona.

Dzięki wykorzystaniu fotografii oraz planów pałacu, autorzy filmu odtworzyli wnętrza pałacu w standardzie 3D.

Według Nawalnego pałac jest prezentem, jaki dali Putinowi z wdzięczności oligarchowie, stojący na czele wielkich firm państwowych. Sam Nawalny w filmie nazywa go "największą łapówką świata". I dodaje, że kilka lat temu na murach pałacu zauważono pleść, wobec tego całe fragmenty murów, wraz z cennymi materiałami, np. marmurami, wyrzucono i zbudowano od nowa.

Nawalny twierdzi, że prezydent ukrywa własność tego pałacu i inne swoje bogactwa za pomocą sieci kolegów, z których wielu zna jeszcze z czasów, gdy był oficerem KGB w NRD, lub z czasów pracy w merostwie w St. Petersburgu.

Jeden z jego dawnych kolegów oficerów, Nikołaj Tokariew, został szefem państwowego giganta rurociągowego Transnieft w 2007 roku. Według Nawalnego dokumenty finansowe wskazują, że firma jest jednym z głównych sponsorów pałacu w Geledżyku.

Nawalny publikuje także dokumenty, które mają świadczyć, że obiekt, którego budowę inicjowano już w 2005 roku, miał być początkowo daczą dla Putina, kiedy przejdzie na emeryturę. Później przekształcił się jednak w wielki pałac.

- To całe miasto, a nawet królestwo - mówi w filmie Nawalny i dodaje, że jedynym carem jest tam Putin

Kreml: To stek bzdur

Publikacja filmu w internecie wywołała szybką reakcję Kremla, który ponownie zaprzeczył zarzutom stawianym w filmie przez Nawalnego. Już dzień po publikacji filmu wypowiedział się rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, który stwierdził, że pałac nie jest własnością Putina, że nie ma on żadnych pałaców, że było to już wyjaśniane wcześniej, a oskarżenia Nawalnego nazwał "stekiem bzdur".

- To wszystko są całkowicie bezpodstawne zarzuty. To czysty nonsens - powiedział w środę dziennikarzom rzecznik Putina Dmitrij Pieskow, podaje Moscow Times za agencją Interfax. - Pieskow dodał, że Putin, ani nikt na Kremlu nie ma nic wspólnego z pałacem.
- Prezydent Rosji deklaruje cały swój majątek do urzędu podatkowego i co roku publikuje swoją deklarację podatkową - powiedział Pieskow. Miał też dodać, że zapowiedziane na sobotę demonstracje w obronie Nawalnego nie spędzają na Kremlu nikomu snu z powiek.

W sukurs Kremlowi poszli lojalni Putinowi politycy. Jak informuje "Moscow Times", podczas wystąpienia w Dumie liderzy trzech opozycyjnych, ale lojalnych wobec Putina partii nazwali Nawalnego zdrajcą. W mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać natomiast krytykujące wpisy, że powrót opozycjonisty do Rosji sprowadzi tylko na ten kraj nowe sankcje.

Jak informuje z kolei londyński "The Times", to nie pierwszy raz, kiedy Nawalny uderza we władze na Kremlu, publikując materiały mające świadczyć o ich olbrzymim bogactwie. W 2017 roku opublikował film mówiący o majątku premiera Dmitrija Miedwiediewa.

Kreml za każdym razem zaprzecza rewelacjom Nawalnego. Również szefowie wielkich firm państwowych, których Nawalny oskarża o opłacanie się Putinowi, stanowczo temu zaprzeczają.

Czy poruszy Rosjan?

Nie wiadomo, jak tym razem zostaną odebrane informacje Nawalnego. O pałacu w Gelendżyku i rzekomych powiązaniach finansowych oraz fortunie Putina informowało już wiele mediów, w tym zagraniczne. Kreml systematycznie powtarza, że to wszystko kłamstwa, a publikacje nie prowokują widomego niezadowolenia społecznego.

Tym razem jednak sytuacja władz na Kremlu nie jest korzystna. Już kilka miesięcy temu sondaże wskazywały na znaczny spadek poparcia dla Władimira Putina. Kryzys gospodarczy i pandemia koronawirusa, pogarszająca sytuację w kraju, nie sprzyjają poprawie notowań. We wrześniu mają się odbyć wybory do Dumy Państwowej i - choć opozycja zarzuca władzy fałszerstwa wyborcze - to liczy, że przy dużej liczbie głosów oddanych na opozycję może nie być tak łatwo fałszować wyniki.

Na zmianę nastrojów w Rosji liczy zapewne sam Nawalny. I być może ma w rękawie kolejne asy, które będzie wypuszczał w miarę zbliżania się wyborów.

Problemy kadrowe gastronomii

Wideo

Materiał oryginalny: Aleksiej Nawalny uderza w Putina filmem o pałacu za miliard dolarów. Kreml dementuje, a film bije rekordy wyświetleń - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czy ktoś słyszał aby Tusk popierał opozycjonistę ?

Dodaj ogłoszenie