Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Armagedon drogowy w Krośnie Odrzańskim. Kierujący klną, stoją w korkach godzinami. "Krosno stoi. Miasto się nie podniesie po tym wszystkim"

Michał Korn
Michał Korn
Sytuacja w Krośnie Odrzańskim nie jest kolorowa. Od kilku miesięcy, kierujący męczą się z ogromnymi korkami.
Sytuacja w Krośnie Odrzańskim nie jest kolorowa. Od kilku miesięcy, kierujący męczą się z ogromnymi korkami. Michał Korn
- Nie jest dobrze? To tragedia - piszą do nas Czytelnicy. Tak w wielkim skrócie można podsumować to, co od kilku ładnych tygodni, a nawet miesięcy dzieje się na drogach w Krośnie Odrzańskim. Kierujący stoją w kilkudziesięciuminutowych lub ponad godzinnych korkach. Mówi się, że najgorzej jest rano. A później, że w godzinach popołudniowych. No i wieczornych także! Pomysły na rozwiązanie tej sytuacji niby są, ale ich rezultatów wciąż nie widać.

Spis treści

Sytuacja w Krośnie Odrzańskim nie jest kolorowa. Od kilku miesięcy, kierujący męczą się z ogromnymi korkami. Rozkopany jest fragment ulicy Chrobrego tuż przy moście oraz Trakt Książęcy na wysokości dworca autobusowego. Podobnie dzieje się na Nadodrzańskiej. Do tego dodajmy duże natężenie ruchu, które jest znacznie większe w godzinach szczytu, wyłączenie jednego pasa z ruchu i fakt, że to jedyna droga, która łączy dolną i górną część miasta. Efekt możecie podziwiać na poniższej mapie prezentującej natężenie ruchu w tych rejonach.

Aktualna sytuacja w Krośnie Odrzańskim - mapa

W korku można stać godzinę, dwie

Kilka dni temu sprawdziliśmy, jak rzeczywiście wygląda sytuacja w przygranicznym mieście. Jadąc z Zielonej Góry około godziny 17.00 zatrzymaliśmy się tuż za Połupinem. I wcale nie chodziło o podziwianie nocnej panoramy miasta. Byliśmy nawet zaskoczeni, że zator dopadł nas tak szybko. Dojazd do mostu na Odrze zajął nam ponad godzinę. I tak wygląda niemal każdy dzień tutaj.

Frustracja mieszkańców, kierujących, internautów

- Sam nie wiem, kiedy jest najgorzej. Do pracy mam na 7.30. Wyjeżdżając dwie godziny wcześniej z Zielonej Góry i tak się spóźniam. Dochodzi frustracja, bo tracę dużo paliwa, którego za darmo nikt mi nie da. Atmosfera jest gorąca, jeśli tak mogę powiedzieć. Patrzę na kierowców siedzących w samochodach, to tylko widzę od czasu do czasu jak jeden czy drugi łapie się za głowę i klnie pod nosem. Tragedia. Rozwalili to miasto i nie zadbali przede wszystkim o płynny ruch tutaj. A już słyszałem, że mają brać się za inne drogowe inwestycje. To trzeba mieć trochę nie po kolei w głowie, żeby zrobić coś takiego - mówi nam Marek z Zielonej Góry.

Nie tylko wśród kierowców stojących w korkach atmosfera jest nerwowa. Internauci w obliczu tego, co się dzieje, również na władzach i wykonawcy nie pozostawiają suchej nitki.

"Jaki koniec? 23 listopada, a korek od strony ZG sięga do Połupina. Śmiechu warte..."
[cyt]"Krosno Odrzańskie macie wspaniałego burmistrza nie myśli o siebie tylko o poprawienie warunków mieszkańcom. Super. Brawo Panie Burmistrzu".

"Obiecać można wszystko, tylko czy te obietnice zostaną spełnione. Nawet już piesi mają dość tej inwestycji".
[cyt]"W tym mieście nie ma ratunku".

"Z tego co widać to włodarze lekko podchodzą do problemu. Zauważalny spadek obrotów firm z "dolnego" Krosna, nie wiadomo czy nie będzie upadłości. Propagandowe posty nie osłodzą rozgoryczenia ludzi. Inwestycja planowana chyba już 3 lata temu, a teraz widać skalę druciarstwa. Tylko jak to nazwać? Niekompetencja, olewatorstwo, czy zła wola..."

"Nie ma życia w tym Krośnie. Wyjeżdżam - tragedia. Wracam - jeszcze gorzej".

"Krosno się po tym burdelu nie podniesie. Biznesowo leżymy i kwiczymy przecież".

Kierujący poza tym, że są wściekli starają się sobie pomagać i wpuszczają innych z dróg podporządkowanych. To oznacza, że główna ulica udrożnia się jeszcze dłużej. Wydaje się, że najgorzej mają ci stojący w ciągu od strony ulicy Gubińskiej. Bo tutaj nie tylko muszą liczyć na życzliwość innych, ale także kierując się w stronę centrum, pokonać pas ruchu w kierunku Połupina, którym również poruszają się pojazdy.

Rok drogowego koszmaru w Krośnie Odrzańskim

Oliwy do ognia dolewa również fakt, że ten cały drogowy horror może potrwać wiele długich miesięcy.

- Szacujemy, że utrudnienia potrwają przez około rok - mówił w rozmowie z nami Dariusz Korpusiński. - Niestety, tylko w taki sposób możemy przeprowadzić te roboty. Inaczej się nie da.

Widok z satelity na wykopy przy ulicach: Podgórnej, Nadodrzańskiej i Murnej:

Wykopy przy ulicy Murnej.
Wykopy przy ulicy Murnej. Google Maps
Wykopy przy ulicy Podgónej.
Wykopy przy ulicy Podgónej. Google Maps

Wykopy są głębokie, nic się nie da zrobić

Równo miesiąc temu dopytywaliśmy urząd miasta w Krośnie Odrzańskim odnośnie możliwości rozwiązań trudnej sytuacji na drogach. Dowiedzieliśmy się wówczas, że miasto podjęło próby rozmowy z wykonawcą, ale ruch w obie strony nie jest możliwy ze względu na głębokie wykopy. Nie udało się zrobić wyjątku także na 1 listopada. Mimo to informowano nas wtedy, że krośnieński samorząd monitoruje sytuację i stara się proponować rozwiązania, które ułatwią poruszanie się po mieście. We wrześniu mówiło się o wykorzystaniu zatoki PKS oraz chodnika na drugi pas ruchu. Tymczasem mamy końcówkę listopada i ruch jednym pasem przed mostem zarówno jeśli chodzi o Trakt Książęcy, jak i ulicę Bolesława Chrobrego. O wjeździe na most z jednej czy drugiej strony decyduje sygnalizacja świetlna lub osoby kierujące ruchem. Sporadycznie w bardzo krytycznych momentach zator udrożnić pomaga policja i straż miejska. Chodzi o to, aby w pierwszej kolejności rozładowywany był ruch od strony ronda, ponieważ gdyby tam doszło do zatoru zablokowane byłyby drogi w kierunku Świebodzina i Słubic.

Władze Krosna naciskają na inwestora, mieszkańcy mają "ubaw" - to śmiech przez łzy

15 listopada, miasto poinformowało, że jest szansa, iż inwestor ugnie się pod naciskiem władz Krosna Odrzańskiego. Jak mamy to rozumieć? Ano tak, że po kilkutygodniowych negocjacjach ma być wykorzystany chodnik przy PKS-ie oraz złagodzony skręt z mostu tymczasowego w ulicę Chrobrego, co skutkowałoby wprowadzeniem ruchu dwukierunkowego.

od 16 lat

Jeśli zatem wszystko pójdzie pomyślnie, jest szansa, że w grudniu, albo w styczniu może wrócić ruch dwukierunkowy... Ale to wszytko opiera się o słowo klucz - "może", co też punktują w komentarzach mieszkańcy.

"Kilkutygodniowe negocjacje. Jeśli w tym samym tempie będą słowa wprowadzać w czyn to sądzę, że jeszcze dwa razy połamiemy się opłatkiem świątecznym na światłach".

"Będziemy jeździć w korku do końca następnego roku, co by na wigilie 2024 się opłatkiem z innymi uczestnikami tej popeliny zwanej korkiem podzielić".

Krosno stoi, są opóźnienia

Na tym, że Krosno kilka razy dziennie "stoi" cierpią mieszkańcy i tutejsze firmy. Z jednej strony chodzi o osoby starsze, opóźniony ruch autobusowy, taksówek, marnowanie paliwa. Z drugiej o utrudniony przejazd karetek, czy policji, który jest dość problematyczny. Bo nie wszyscy kierowcy, stojąc w korku, zatrzymują swoje pojazdy przy prawej krawędzi jezdni i pojawiają się trudności w przejazdach pojazdów uprzywilejowanych. O sytuację w Krośnie Odrzańskim i jak bliska jest ona sensownego rozwiązania zapytaliśmy również rzecznika prasowego urzędu miasta. Czekamy na odpowiedź.

Przypomnijmy, że prace przy moście na odcinku drogi krajowej nr 29 mają związek z remontem i podniesieniem zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim. Inwestorem jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, a wykonawcą firma Strabag.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska