Czytelnik z Gorzowa walczy ze spółdzielnią o wypłatę odsetek

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
- Przez to, że spółdzielnia się odwołała i sprawa przeciągnęła się o prawie rok, mam być stratny?! - pyta Daniel Tarnowski, nasz Czytelnik z ul. Parkowej.
- Przez to, że spółdzielnia się odwołała i sprawa przeciągnęła się o prawie rok, mam być stratny?! - pyta Daniel Tarnowski, nasz Czytelnik z ul. Parkowej. Jarosław Miłkowski
Udostępnij:
Pan Daniel wygrał ze spółdzielnią mieszkaniową sprawę w sądzie. Sąd nakazał wypłatę kosztów sądowych. Nasz Czytelnik uważa, że powinny one zostać wypłacone z odsetkami.

- To może nie byłaby duża kwota, ale nie chcę na nią machnąć ręką. Walczę dla zasady, bo nie można tak lekceważyć ludzi - mówi nam Daniel Tarnowski, nasz Czytelnik z ul. Parkowej.
Blok, w którym mieszka pan Daniel, należy do spółdzielni mieszkaniowej Dolinki. A ponieważ nasz Czytelnik jest żywo zainteresowany tym, co dzieje się w spółdzielni, regularnie prosi ją o to, by udostępniała mu na piśmie przyjmowane uchwały.
Spółdzielnia za przygotowanie uchwał na piśmie - zgodnie z prawem - pobiera opłatę. W 2016 roku ona wzrosła. I to znacznie.

- Z 19 groszy za kartkę podniesiono opłatę do 3,69 zł. Taka stawka obowiązywała za pierwsze dziesięć stron. Za każdą kolejną stronę wynosiła ona 1,50 zł. Gdy któregoś razu poprosiłem ze znajomą o protokoły za lata 2016-2018, to wyszło 860 zł - mówi pan Daniel.

Z tak wysoką stawką za skserowanie dokumentów spółdzielni nasz Czytelnik się nie zgodził i skierował sprawę do sądu. Ten - po sprawdzeniu, że punktach usługowych odbitki kosztują średnio 28 groszy - w styczniu 2021 orzekł, że stawka, którą spółdzielnia pobiera za jedną kartkę jest za wysoka. Sąd nakazał też spółdzielni, by zwróciła panu Danielowi koszty sądowe w wysokości 200 zł.

Spółdzielnia odwołała się od wyroku do sądu wyższej instancji. Wyrok nie został jednak zmieniony i w lipcu 2021 sąd orzekł, że spółdzielnia musi zwrócić koszty sądowe. Pan Daniel otrzymał więc w czerwcu 2022 na swoje konto 200 zł. Teraz jednak walczy jeszcze o odsetki od tej kwoty.

- W Polsce są odsetki ustawowe, więc uważam, że w moim przypadku one się należą. Przez to, że spółdzielnia się odwołała i sprawa przeciągnęła się o prawie rok, mam być stratny?!- pyta Czytelnik. Od spółdzielni domaga się więc odsetek. Jak dużych? Według niego to 20,58 zł. - To nie są wielkie pieniądze, ale sprawiedliwość musi być - mówi.

Zdaniem spółdzielni, Czytelnikowi nie można wypłacić odsetek, bo o tym nie było mowy w wyroku.
- My wykonaliśmy orzeczenie sądu, a w nim nie było mowy o wypłacie kosztów sądowych plus odsetki - mówi Ryszard Marczyk, prezes spółdzielni mieszkaniowej Dolinki. - Pan Daniel Tarnowski mógł zaskarżyć decyzję sądu mówiącą o tym, że koszty sądowe mają zostać wypłacone bez odsetek. Tego jednak nie zrobił - dodaje prezes spółdzielni.

Kto ma rację - Czytelnik czy spółdzielnia? To pytanie zadaliśmy we wtorek 16 sierpnia radcy prawnemu Krzysztofowi Grzesiowskiemu, doktorowi nauk prawnych, który zajmuje się m.in. prawem administracyjnym.
- Racja stoi po stronie spółdzielni. Jeśli sąd nie orzekł zapłaty odsetek, to spółdzielnia ich wypłacać nie musi - odpowiedział mecenas.

Dlaczego właściwie spółdzielnia zdecydowała się na to, by ponad lata temu brać 3,69 zł?
- Koszty samej odbitki ksero rzeczywiście są niewielkie. Znalezienie dokumentów, o które proszą członkowie spółdzielni, często wymaga sporo pracy i odciąga naszych pracowników od spraw bieżących. Ta kwota miała więc zrekompensować wkład pracy włożony w przygotowanie dokumentów - mówi prezes spółdzielni.

Dziś tak dużo płacić jednak nie trzeba. Po sprawie sądowej wytoczonej przez naszego Czytelnika, za jedną kartkę trzeba zapłacić 49 groszy.
- Można też przyjść do nas i w dokumenty mieć wgląd na miejscu. To nic nie kosztuje, tak nie kosztowało przed sprawą pana Tarnowskiego - mówi prezes R. Marczyk.

Czytaj również:
Pan Sławomir pyta: Dlaczego biorą od nas więcej pieniędzy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Jak dawać sobie radę na rynku najmu mieszkań? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Sąd uznał, że stawka pobierana przez spółdzielnię jest za wysoka.

A wiecie szanowni czytelnicy ile bierze sąd za uzasadnienie wyroku jak strona zażąda takowego? Nie - to piszę 100,0 zł czyli ok. 20 zł za stronę papieru. To nie jest wypracowanie pisane na wniosek strony, bo sąd wydając wyrok musi go uzasadnić. Czyli strona dostaje uwierzytelnioną kopię.

A tu 3 zł VAT to wg sądu za dużo.

A może tak sądy zaczną ustalać wszystkie stawki, które pobiera spółdzielnia. Tam przecież siedzą najlepsi fachowcy znający się na prawie, ekonomii i czy tam jeszcze.
z
zimny Lech
16 sierpnia, 17:09, Gość:

Nie ma co robic dziadek w bloku i wojuje.

16 sierpnia, 18:24, Gość:

A takie palanty jak ty nawet się nie obdejrza jak pisowcy i inna chamska swołocz za chwilę będzie robic co zechcą. Tacy jak ty to miernoty plankton i folwarczne poddaństwo **jowej władzy

16 sierpnia, 22:11, KK:

Błąd. To ludzie, którzy obserwowali "pracę" Donka - czyli trzy dni w tygodniu, oraz jego sławetną ucieczkę pod spódnicę Merkel, po wcześniejszych zaklęciach, że status premiera Polski jest dla niego zaszczytem, którego nic nie zastąpi zdecydowali, że tego pacana nigdy więcej na urzędzie Rzeczypospolitej mieć nie chcemy.

''Mieć nie chcemy" ??

A w czyim imieniu pasożycie Ferdku paralityczny niedołęgo na mzapomogach się wypowiadasz ? :))

Możesz sobie nie-do-jebku nie chcieć :) Takich jak ty pasożytów roszczeniowych nieudaczników jest mniejszość i wkrótce się o tym przekonasz :)

K
KK
16 sierpnia, 17:09, Gość:

Nie ma co robic dziadek w bloku i wojuje.

16 sierpnia, 18:24, Gość:

A takie palanty jak ty nawet się nie obdejrza jak pisowcy i inna chamska swołocz za chwilę będzie robic co zechcą. Tacy jak ty to miernoty plankton i folwarczne poddaństwo **jowej władzy

Błąd. To ludzie, którzy obserwowali "pracę" Donka - czyli trzy dni w tygodniu, oraz jego sławetną ucieczkę pod spódnicę Merkel, po wcześniejszych zaklęciach, że status premiera Polski jest dla niego zaszczytem, którego nic nie zastąpi zdecydowali, że tego pacana nigdy więcej na urzędzie Rzeczypospolitej mieć nie chcemy.

G
Gość
Nie ma co robic dziadek w bloku i wojuje.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie