Ponad 40 km trasy dla rowerzystów, piechurów i jeźdźców wzdłuż nieczynnej linii kolejowej Skwierzyna - Krzyż chcą zbudować samorządy. To na razie plany, ale warte aż 20 mln zł ! - Szanse są spore - mówi burmistrz Skwierzyny.

Salwasmyk na forum www.gazetalubuska.pl wspomina dawną trasę kolejową Skwierzyna -

Krzyż z nostalgią: - Ukochałem ten szlak kolejowy. Został zniszczony i to jest barbarzyństwo. Chciałbym, by przywrócono pamięć o tym szlaku. Na tej trasie istnieją wszystkie budynki kolejowe, które są perełkami architektury lat 30. Tak dobrze zachowanych budynków już chyba w Polsce nie ma. Należy to wykorzystać turystycznie.

Pod komentarzem internauty pojawiło się kilkanaście podobnych wpisów.

Ja namawia, by samorządy „ostro wzięły się do pracy” i stworzyły wzdłuż tej linii ścieżkę rowerową. - Byłaby to wspaniała inwestycja - zaznacza.

Dawid Witkowski spod Drezdenka mówi, że stare i nieczynne linie kolejowe w Europie wykorzystywane są jako atrakcja turystyczna. - Ale nie tylko, wiele podobnych inwestycji widziałem na Śląsku, warto, by Drezdenko właśnie poszło tą drogą - przekonuje. I wymienia zalety: - Pojawiają się u nas turyści, nawet z zagranicy, hotele rozkręcają interes, a miasto miałoby porządną wizytówkę. Taka inwestycja to kapitał na przyszłość.

Niedawno z inicjatywą adaptacji na cele turystyczne nieczynnej trakcji Skwierzyna - Krzyż (trasa biegnie m.in. przez Santok i Drezdenko) wyszedł burmistrz Skwierzyny Tomasz Watros. - To są dopiero wstępne plany - zastrzega włodarz. I zaznacza, że konsultował się już w tej sprawie z zainteresowanymi gminami, urzędem wojewódzkim i przedstawicielem

rządu. - Chcemy tą ideą zainteresować jak najwięcej osób - mówi.

Plan jest taki: wzdłuż trasy powstają ścieżki do uprawiania turystyki rowerowej, pieszej a nawet konnej. Niedaleko jest rzeka Warta. - I to też należy wykorzystać. Można organizować w przyszłości spływy kajakowe, rozkręcać turystykę wodną - wymienia burmistrz Watros. W planach jest także adaptacja poszczególnych stacji i peronów, a nawet uruchomienie pojazdów szynowych, np. drezyn.

Burmistrz Drezdenka Maciej Pietruszak przyznaje, że „pomysł mu się spodobał”. Ale od razu zastrzegł: - W grę wchodzą spore pieniądze (inwestycja wyceniana jest na 20 mln zł - red.), możemy jedynie je zdobyć z funduszy zewnętrznych. Gwarantujemy w tej sprawie pełną współpracę.

Burmistrz Skwierzyny zaznacza, że inwestycja dotyczy dwóch województw (Krzyż leży w Wielkopolsce). - Z dwóch urzędów marszałkowskich (to one przyznają dotację unijne - red.) zawsze łatwiej można zdobyć środki - myśli głośno. Pomoc przy projekcie zadeklarowała także senator Helena Hatka. Kiedy inwestycja może ruszyć? Tego jeszcze nie wiadomo, ale

optymistyczne plany to 2015 r.

Czytaj też: Zamiast ciuchcią pojedziemy rowerami?