Dyrektor Trzebiechowskiego Ośrodka Kultury dostał wypowiedzenie. Chce walczyć w sądzie. - Włożyliśmy w ośrodek mnóstwo serca - mówi

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Wójt Trzebiechowa - Izabella Staszak i dotychczasowy dyrektor TOK-u - Krzysztof Sadowski.
Wójt Trzebiechowa - Izabella Staszak i dotychczasowy dyrektor TOK-u - Krzysztof Sadowski. Mariusz Kapała/Materiały Trzebiechowskiego Ośrodka Kultury
Krzysztof Sadowski, dotychczasowy dyrektor Trzebiechowskiego Ośrodka Kultury, sprawę odwołania go ze stanowiska opisał w poruszającym wpisie. Wypowiedzenie dostał w Dzień Kobiet. - Nie pozwolono mi nawet rozdać kwiatów wszystkim paniom - pisze. Skąd taka decyzja?

Post na profilu Trzebiechowskiego Ośrodku Kultury poruszył mieszkańców. To oni poprosili nas, byśmy przyjrzeli się sprawie.

- To bardzo smutna informacja - piszą jedni, zwracając się do dotychczasowego dyrektora Krzysztofa Sadowskiego. - Dzięki Waszej pracy powróciła wiara w kulturę.

- Jestem w szoku! - zauważa inna mieszkanka.

Tutaj znajdziesz pełną treść oświadczenia dotychczasowego dyrektora TOK-u:

- Sytuacja jest mało ciekawa już od jakiegoś dłuższego czasu - przyznaje w rozmowie z "GL" Krzysztof Sadowski, który przez ostatnie dwa lata był dyrektorem Trzebiechowskiego Ośrodka Kultury. - W sierpniu, pani wójt, twierdząc, że powodem była pandemia, zmieniła mi warunki czasu pracy i płacy. Jestem na kontrakcie, nie na umowie o pracę. Tą decyzją z pełnego etatu miałem jego połowę. Odwołałem się, poszedłem z tą sprawą do sądu.

Obecnie jest ona w toku.

- W poniedziałek, 8 marca, pani wójt, nie czekając na wyrok sądu, wręczyła mi wypowiedzenie ze stanowiska pracy, argumentując to tym, że nie realizuję zadań zawartych w swojej umowie - mówi K. Sadowski. - Nie jest to prawdą, bo jako ośrodek kultury działamy w czasach pandemii. Wiadomo, że obecne czasy nie pozwalają na realizację zadań statutowych w 100 procentach. Co chwilę trzeba się dopasowywać do dynamicznie zmieniających się wytycznych. Ale my, zgodnie z tymi wytycznymi, pracowaliśmy.

"Będę walczyć o swoje prawa w sądzie"

Krzysztof Sadowski twierdzi, że wójt Trzebiechowa, Izabella Staszak, nie rozmawiała z nim, by jakoś tę pracę usprawnić, tylko podjęła decyzję o wypowiedzeniu. Dyrektor TOK-u chce walczyć o swoje prawa w sądzie.

- Napisałem post o całej sytuacji na profilu TOK-u - opowiada dotychczasowy jego dyrektor. - Ludzie zaczęli pisać komentarze, widać, że są zadowoleni z naszej pracy. Ale i są zainteresowani, co wydarzyło się w ośrodku kultury. Dostaję też dużo telefonów z ciepłymi słowami od mieszkańców. Są zdziwieni i nie dowierzają decyzji pani wójt. Te ciepłe słowa są chyba najlepszą oceną tego, co do tej pory w ośrodku zrobiliśmy.

Przykra sprawa. My, jako pracownicy TOK-u włożyliśmy dużo serca i swojego prywatnego czasu, żeby ten ośrodek i Trzebiechów ożywić.

W Trzebiechowskim Ośrodku Kultury były kina plenerowe, koncerty, konkursy

Dyrektor wymienia, co udało się zrobić w TOK-u w ostatnich latach: ponownie zagościło kino, pojawiły się kina plenerowe, wielkanocne polowanie na jajka, Dzień Dziecka, konkursy plastyczne, koncerty, a nawet w dobie pandemii zorganizowano kolejny finał WOŚP. Dodaje jednocześnie, że pani wójt wpływała na jego decyzję.

- Pani wójt kazała mi zwolnić pracowników, ze względu na pandemię i według niej mniejszą liczbę wydarzeń w ośrodku - mówi K. Sadowski. - W końcu doszło do tego, że zostałem z jednym pracownikiem merytorycznym, którego też mi nakazała zwolnić. Ale powiedziałem, że tego pracownika nie zwolnię z tego względu, że swoje zadania statutowe też muszę realizować. Skończyło się tak, że tego pracownika zostawiłem. Dostawałem też pisma od pani wójt, żeby ośrodek kultury przestał w którymś momencie realizować wydarzenia. Nie wyraziłem na to zgody, mówiłem, że chcemy realizować wydarzenia w ośrodku. Myślę, że przez to, iż się przeciwstawiłem, dostałem wypowiedzenie.

Jak do sprawy odnosi się wójt Trzebiechowa?

O komentarz poprosiliśmy panią wójt Trzebiechowa, Izabellę Staszak.

- Obecnie toczy się postępowanie w tej sprawie - mówi Izabella Staszak i tłumaczy, że z tego też powodu teraz może tylko przytoczyć zarządzenie, które otrzymał Krzysztof Sadowski. - Powodem odwołania jest wielokrotne naruszenie zasad należytej współpracy z organizatorem (organizatorem jest tu oczywiście gmina - dopowiada I. Staszak). - Oraz nieuwzględnianie kierowanych przez organizatora poleceń, w ramach czynności nadzorczych, które stanowiły wyraz odstąpienia od realizacji umowy z 10 grudnia 2018 roku w sprawie warunków organizacyjno-finansowych działalności Trzebiechowskiego Ośrodka Kultury im. Tadeusza Wojtera.

Pani wójt dodaje, że w związku z obecnie toczącą się sprawą, teraz nie może powiedzieć nic więcej.

Wideo: Będą kolejne zmiany w Sulechowie:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie