Ekstremalna Droga Krzyżowa. Szli przez całą noc z Zielonej Góry do Świebodzina [ZDJĘCIA]

Alicja Kucharska
Ekstremalna Droga Krzyżowa to nocny marsz z Zielonej Góry do Świebodzina Alicja Kucharska
Zmęczenie, szczęście, przeżycie duchowe – to najczęściej pojawiające się komentarze wśród osób, które pokonały kilkudziesięciokilometrowe odcinki podczas Ekstremalnej Drogi Krzyżowej.

Wyczerpanie i zmęczenie rekompensowało osiągnięcie celu – dotarcie do ostatniej stacji, pod Pomnik Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie. Droga krzyżowa rozpoczęła się w piątek przed godziną 22.00 w Zielonej Górze.

Jak połączyć przeżycie duchowe z blisko 50-kilometrowym marszem? Odpowiedź na to pytanie znalazł ks. Jacek Stryczek, prezes Stowarzyszenia WIOSNA, które odpowiedzialne jest m. in. za coroczną organizację akcji „Szlachetna Paczka”. By w pełni przeżyć wielkopostne nabożeństwo drogi krzyżowej pielgrzymi wyruszyli w nocną trasę, na której nie brakowało ekstremalnych doznań. Niektórzy pytani o przebieg pielgrzymki odpowiadali, że są to zbyt osobiste i intymne doznania, by je ujawniać. Inni podkreślali, że nocna podróż była świętym i wymagającym wyzwaniem.

– Trasa była bardzo trudna, ale na szczęście pogoda dopisała. Do drogi krzyżowej przygotowaliśmy się przede wszystkim duchowo – skomentowali Jan Kwiecień z Wilkanowa oraz Waldemar Zabuski ze Zbąszynka. Pielgrzymi nie kryli, że podstawą wyprawy były latarki, które pozwalały na bezpieczne pokonanie kolejnych kilometrów. – Oczywiście jeśli będzie możliwość, to weźmiemy udział w EDK także za rok. My możemy chcieć, natomiast tylko Bóg wie, co będzie za kilka miesięcy – dodali.

Mimo kryzysu i wyczerpania z dotarcia do celu nie zrezygnował Mariusz Nowak z Międzyrzecza. – Najbardziej ekstremalne było pokonanie siebie, własnego ciała. Kryzys dopadał mnie regularnie od 5 stacji, jednak udało mi się. Najważniejsze to odpowiednia odzież, wygodne buty, posiłek i zapas wody. Nocna droga krzyżowa dała mi to możliwość pełnego przeżycia, poczułem ból, chwile załamania, ale i radość, gdy dotarłem na miejsce – podsumował M. Nowak.

W Świebodzinie spotkaliśmy także osoby, które mimo kontuzji zdecydowały się wziąć udział w pielgrzymce. – Z uwagi na kontuzję kolana przyłączyłam się w połowie. Od samego początku szedł mój mąż. Jestem szczęśliwa, że udało mi się dotrwać do końca – skomentowała Aldona Karwacka z Zatonia. Z panią Aldoną i jej mężem szła również Katarzyna Irlik-Rosa, która zaznacza że było to przede wszystkie wyzwanie duchowe, ale należy docenić organizatorów, którzy stanęli na wysokości zadania, a całą trasę wraz z mapami przygotowali perfekcyjnie. – Za rok chciałybyśmy pokonać całą trasę, wraz z dziećmi – dodały.

Własną trasę przygotowała grupa z Sulęcina. – Chciałem przeżyć nabożeństwo właśnie w taki sposób. Przyłączyłem się do innych pielgrzymów z Sulęcina. Mieliśmy do pokonania około 50 kilometrów. Próbowałem pokonać barierę własnego bólu, ale po dotarciu do Świebodzina czuję spełnienie i radość –powiedział pan Krzysztof z Sulęcina.

Wszyscy uczestnicy EDK zachwalali przygotowanie organizacyjne. Odpowiednie oznakowanie tras, przygotowanie map, aplikacji. – Każdy miał specjalną intencję, to było najważniejsze. Nocą szło nam bardzo sprawnie, gdy zaczęło robić się jasno przyszło zmęczenie, ale polecamy wszystkim, by za rok wzięli udział w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej – zachęcały Marzena Celejewska i Edyta Mech ze Świebodzina. – Samotna wędrówka w ciszy była pouczającym przeżyciem. Trasa nie była aż tak trudna, raczej towarzyszy mi zmęczenie ogólne – dodał Tomasz Olesiak ze Świebodzina.

Podczas marszu na trasie mijali się pielgrzymi z całego województwa. Osobista podróż, niekiedy walka z samym sobą i własnymi słabościami pozwoliły na głębokie przeżycie wyjątkowego nabożeństwa. Kilkadziesiąt kilometrów, noc, las, przeszkody, skupienie, czas refleksji, ból i zmęczenie z drugiej strony. Przy tym wszystkim nieopisana radość i szczęście – takie było tegoroczne święte ekstremalne wyzwanie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3