Felietonista, twórca lubuskiej szkoły dziennikarstwa sportowego będzie w Międzyrzeczu. W sobotę, 8 maja, spotkanie w bibliotece

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Andrzej Flügel - felietonista, dziennikarz sportowy, pisarz. Nie wiadomo co pierwsze. Archiwum GL
10 lat, 8 miesięcy i 21 dni spędził za kratami! Tyle że w pracy. Andrzej Flügel, fenomenalny felietonista naszej gazety. Tyle że książka jego autorstwa jest o tym ,,więziennym’’ okresie jego życia zawodowego. W najbliższą sobotę spotkanie z Czytelnikami w bibliotece. Znając autora, na pewno da się go też naciągnąć na opowieści o karierze dziennikarskiej. A jest niesamowita.

W środowe popołudnie, 5 maja, zabiegany ciągle autor, choć dziś emeryt, poświęcił nam kilka minut. Jak się okazało, a pewnie niewiele osób z branży dziennikarskiej o tym wie, z zawodu nasz kolega jest historykiem po WSP w Zielonej Górze, którą ukończył w 1979 r. Jako historyk pracował jednak zaledwie jeden semestr, po czym znalazł pracę w Areszcie Śledczym w Zielonej Górze, a później w Zakładzie Karnym w Krzywańcu. Ostatecznie przepracował w służbie więziennej owe 10 lat, 8 miesięcy, 21 dni.

Wideo: Gala Sportu Lubuskiego. Benefis Andrzeja Flugela (22.02.2020)

Opowieść o złodziejach i klawiszach

I tego właśnie okresu dotyczy książka. Z pewnością intrygujący jest sam tytuł ,,Schowani do wora’’. Co oznacza? Osadzonych grypsujących, co do których jednak nie wszyscy współosadzeni mają przekonanie. Kim był Andrzej, kiedy trafił do pracy w areszcie? Długowłosym pacyfistą. To brzmi jak absurd, bo przypomnijmy, że był rok 1980. A więzienie, jak to więzienie. Z jednej strony on ze swymi poglądami oraz fryzurą, a z drugiej - osadzeni, w gwarze więziennej zwani złodziejami, bez względu na powód ich zatrzymania. Złodziej zawsze siedzi za niewinność, więc wychowawcy nie ufa. No i konflikt gotowy.

A na dodatek znana blogerka

Ale na pewno podczas sobotniego spotkania w międzyrzeckiej bibliotece nie obędzie się bez wspomnień o pracy dziennikarskiej. O tym, jak Czytelnicy czekali i czekają na czwartkowe felietony. W jakże innych warunkach się wtedy pracowało, świadczy przykład, jak to podczas wakacji w Costa Brava z budki telefonicznej, bo telefonów komórkowych nie było, dyktował koledze z zielonogórskiej redakcji felieton. Bo przecież czwartku w gazecie bez Andrzeja felietonu być nie mogło. No, ale więcej o kuluarach pracy dziennikarskiej dowiedzieć się będzie można podczas sobotniego spotkania.

Początek o 17.00 w Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu. A spotkanie poprowadzi córka autora Patrycja Flugel-Alaili, twórczyni bloga ,,Mola książkowa''. No i tu już mamy pewnie odpowiedź na pierwsze pytanie międzyrzeckiego spotkania - kto namówił Andrzeja do pisania...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie