Fragment Antarktydy wielkości powiatu gorzowskiego oderwał się od reszty kontynentu

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Już 10 lat temu zauważono pęknięcia na Antarktydzie, które zwiastowały oddzielenie się jej ogromnego fragmentu. Oderwał się on od szelfu lodowego Brunt, tworząc górę lodową.
Już 10 lat temu zauważono pęknięcia na Antarktydzie, które zwiastowały oddzielenie się jej ogromnego fragmentu. Oderwał się on od szelfu lodowego Brunt, tworząc górę lodową. www.bas.ac.uk
Ogromny fragment Antarktydy oderwał się od reszty kontynentu.

Jak donosi strona British Antarctic Survey, fragment Antarktydy wielkości 1270 km 2 oderwał się od reszty kontynentu. Naukowcy przewidywali to już 10 lat temu.

Już 10 lat temu zauważono pęknięcia na Antarktydzie, które zwiastowały oddzielenie się jej ogromnego fragmentu. Oderwał się on od szelfu lodowego Brunt, tworząc górę lodową.

Zobacz: Od Antarktydy oderwała się góra lodowa o powierzchni 1,2 tys. kilometrów kwadratowych

Konieczne było przeniesienie stacji badawczej na Antarktydzie

Na szelfie znajduje się stacja badawcza Halley. Ze względu na niebezpieczeństwo w 2016 roku została ona przeniesiona w głąb lądu. Teraz stacji nic nie grozi, jednak jest obecnie zamknięta na czas antarktycznej zimy.

Pierwsze pęknięcia w tym regionie zauważono już 10 lat temu, jednak to w styczniu tego roku szczelina rosła o 1 kilometr na dobę. W końcu 26 stycznia fragment lądu oddzielił się tworząc górę lodową.

Trudno jest jednoznacznie powiedzieć, jak duży wpływ miały na to zmiany klimatyczne, niemniej jednak naukowcy zauważają, że podobne wydzielenie na Antarktydzie miało miejsce w 1971 roku

- komentuje dr inżynier środowiska Monika Suchowska-Kisielewicz, z Instytutu Inżynierii Środowiska Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Trudno jednoznacznie obwiniać klimat o oderwanie się góry lodowej

Suchowska-Kisielewicz jest ostrożna w ferowaniu wyroków i obwinieniu zmian klimatycznych. Zauważa, że nikt jednoznacznie nie odpowie na pytanie czy wydzielenie się góry lodowej jest spowodowane zmianami klimatycznymi. Podkreśla, że tego typu wydzielenia w obszarze Antarktyki są ciągle zauważane. - Bezsprzecznym jest fakt, że ocieplenie klimatu powoduje wyższe temperatury także na Antarktydzie i topnienie lodowców. W związku z tym może to powodować, że częstotliwość wydzielenia się gór lodowych może być częstsza - mówi.

Oczywiście istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że globalne ocieplenie przyczyniło się do oberwania bryły, niemniej jednak na przestrzeni historii takie duże bryły już się odrywały

- dodaje naukowczyni.

Trudno też jednoznacznie stwierdzić jak bardzo w związku z topnieniem góry lodowej podniesie się poziom oceanów, jednak z pewnością wpłynie to na ich ekosystem.

Zanieczyszczenia klimatu to nie tylko dwutlenek węgla

Od 1 kwietnia 2019 roku Uniwersytet Zielonogórski współtworzy wraz z partnerami z Austrii i Chin projekt "Obieg azotu w przestrzeni miejskiej: nowe podejście ekonomiczne, aby sprostać wyzwaniom zmian klimatu". Naukowcy zajmują się wpływem zanieczyszczeń antropogenicznych, czyli wytwarzanych przez ludzi, na zmiany klimatu.

Pierwsze wyniki badań pokazują, że istotne są zanieczyszczenia w przestrzeni miejskiej spowodowane azotem. Wcześniej skupiano się przede wszystkim na dwutlenku węgla. Nie zwracano większej uwagi na emisje azotu reaktywnego na obszarach składowisk odpadów i oczyszczalni ścieków. - Dobrze by było żeby źródła azotu w mieście ograniczać działając na poziomie administracyjnym - zauważa Suchowska-Kisielewicz.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jejku, kto to pisze? Czy już na prawdę większość tzw. "dziennikarzy" zatraciło zdolność mówienia i pisania po Polsku? "Naukowczyni", idąc tym tokiem rozumowania a właściwie wykoślawiania języka polskiego to zaraz pojawi się "kierowczyni", "piekarczyni" i kto wie jaki jeszcze potworek językowy!

d
drA.Kula

Oderwał się kawałek tak jak się odrywały przez całe istnienie Antarktydy,

która ma 14 milionów km2, a oderwało się 1213 km2. Tania sensacja obliczona na szokowanie ludzi magią wielkich liczb. A jak już się wypowiada "naukowczyni" zapewne zapiekła lewacka ekoterorystka to od razu trzeba to weryfikować bo z definicji jest mało wiarygodne. Może pani "naukowczyni" wyjaśni jak to jest z cyklicznością epok lodowcowych z których ostatnia skończyła się około 40 tys lat temu, a lodowiec który na terenie północnej Polski miał 2 kilometry grubości nagle zaczął się cofać. Chyba Neandertalczycy wywołali efekt cieplarniany paląc dużo ognisk.

Dodaj ogłoszenie