Jestem diabłem z Żagania

Renata WcisłoZaktualizowano 
Damian Aleksander ma 31 lat, kawaler. Urodził się w Żaganiu, mieszkał też w Zielonej Górze, obecnie warszawianin. Jego największą pasją jest teatr. Finalista pierwsze edycji "Idola” w Polsacie. fot. Carbo Media
Rozmowa z Damianem Aleksandrem, aktorem, tancerzem, wokalistą, który zagrał rolę diabła w filmie promującym Żagań
Filmowy „czart” testuje żagańskiego leoparda
fot. Carbo Media

Filmowy "czart" testuje żagańskiego leoparda

(fot. fot. Carbo Media )

- To nie przypadek, że właśnie Tobie zaproponowano rolę narratora. Żagań to twoje rodzinne miasto. Łatwo cię było namówić? - W ogóle się nie wahałem. Ucieszyłem się, że pamiętają o mnie. Oficjalnie jeszcze jestem żaganianinem! Ale czas zmienić adres zameldowania, przecież nie mieszkam tu już od 16 lat.

- Jaki jest filmowy czart? - To wesoły diabeł. Bardzo pozytywna postać, która oprowadza po mieście. Wraz z widzami przenosi się w czasie i przestrzeni.

- Jest jedno miejsce, które omijasz. Kościół. - Ale do przyklasztornej biblioteki już wchodzę...

.

- W pałacu spotykasz Casanovę, flirtującego z księżną Dorotą de Talleyrand-Périgord. Jeździsz czołgiem, właściwie forsujesz rzekę leopardem. - Wspinam się na żagańską wieżę widokową. To były świetne doświadczenia. Spędziłem w rodzinnych stronach trzy dni, materiał kręciliśmy w szybkim tempie.

- Miałeś wrażenie, że po latach na nowo odkrywasz miasto, jego historię? - Już jako dzieciak interesowałem się regionem. Chciałem wiedzieć, skąd jestem, kim jestem. Znałem wiele faktów, ale nie wszędzie byłem. Dopiero teraz, podczas zdjęć, wreszcie zobaczyłem niezwykłą żagańską bibliotekę, wszedłem na wyremontowaną wieżę widokową. Gdyby nie film, być może nigdy nie byłoby okazji.

- W końcu tak rzadko bywasz w rodzinnych stronach. Kiedy znów rodzina cię zobaczy? - Pewnie na święta, choć nie na każdych bywam. Obowiązki zawodowe... Ale tęsknię za miastem. Jestem dumny z Żagania, z bogatej historii i z ludzi. Teraz gdy pytają, skąd pochodzę, nie opowiadam, tylko puszczam film...

- Skończyłeś ósmą klasę i wyprowadziłeś się z domu. Najpierw do Zielonej Góry, gdzie uczyłeś się w liceum lotniczym, potem do Warszawy. Wspomnienia z Żagania...? - Na przykład Artur Niezgoda, u którego uczyłem się tańczyć breakdance. W żagańskim pałacu spotkałem też panią Annę Maciejak, założycielkę zielonogórskiego Teatru Tańca Współczesnego "Saga". Mam też sporo wspomnień z Zielonej. Tu dorastałem. Pozdrawiam za pośrednictwem "GL" Krystynę i Ryszarda, a także Anię Kubicką. Oni zawsze mnie wspierali.

- Pamiętamy cię z pierwszej edycji "Idola", znamy z musicali "Miss Saigon", "Grease" "Koty", z seriali telewizyjnych. Czym teraz jesteś zajęty? - "Koty" w warszawskim Teatrze Muzycznym Roma gramy cały czas. Zwiększyliśmy liczbę przedstawień, a i tak mamy tysiąc osób na każdym spektaklu. W styczniu wznawiamy "Akademię Pana Kleksa". Dostałem już potwierdzenie, że zagram tytułowego bohatera w "Upiorze w Operze". Reżyser - Wojciech Kępczyński. To rola, o której marzyłem. Polska realizacja jednego z największych światowych musicali. 11 grudnia wezmę udział w koncercie "Anny dla Anny", który organizują znane Anny wspierające Fundację A. Dymnej. Jestem w trakcie prób do melodramatu "Wszyscy kochamy Barbie" . To historia dziewczynki, która odmawia sobie jedzenia, by za oszczędności kupić Barbie i Kena. Kena zagram ja. Premiera odbędzie się na scenie Towarzystwa Teatrum w Warszawie, reżyseruje Czarek Morawski. Skończyłem też pracę nad dubbingiem do bajki Disneya "Zaczarowana", której kinowa premiera w styczniu. To romantyczny, piękny film. Gram w nim księcia Edwarda. A po Nowym Roku wielu jeszcze mnie będzie miało dosyć... (śmiech).

- Dziękuję.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

z
zolnierz

A od kiedy to Żagań ma Leopardy???? hehehe dobre przypisują sobie coś czego nie mają może to świętoszowski leopard co??? Panowie nie piszcie bajek bo kłamstwo ma krótkie nogi

s
sergio leone

A mnie ciekawi kto wydał pozwolenia na tak źle zrobioną inwestycje kto dał pozwolenie i na podstawie jakich wyliczeń bo jeśli to prawda to działkowcy powinni wystapić o odszkodowania i to o grube pieniadze

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3