Kobiety są odważniejsze!

Michał Iwanowski 0 68 324 88 12 miwanowski@gazetalubuska.plZaktualizowano 
GRAŻYNA TOPOROWICZ - filolog, podyplomowo skończyła andragogikę, pisze doktorat w Instytucie Badań Edukacyjnych ministerstwa edukacji narodowej w Warszawie. Mieszka w Przylepie pod Zieloną Górą, pracuje w Nowej Soli. Ma męża i syna. Hobby - muzyka jazzowa.<br>
GRAŻYNA TOPOROWICZ - filolog, podyplomowo skończyła andragogikę, pisze doktorat w Instytucie Badań Edukacyjnych ministerstwa edukacji narodowej w Warszawie. Mieszka w Przylepie pod Zieloną Górą, pracuje w Nowej Soli. Ma męża i syna. Hobby - muzyka jazzowa. Fot. Ryszard Poprawski
Rozmowa z GRAŻYNĄ TOPOROWICZ, specjalistą andragogiki, czyli pedagogiki osób dorosłych

- Co skłoniło panią do zajęcia się andragogiką?

- Ponad 20 lat zajmowałam się pedagogiką i nauczaniem, zarówno młodzieży jak i dorosłych. Przekonałam się, że to dwa zupełnie różne światy. Brakowało mi fachowej wiedzy. Inaczej postępuje się z uczącą się młodzieżą, a inaczej z dorosłymi.

- Na czym polegają te różnice?

- To różnice zasadnicze. Dla dorosłych, którzy muszą powrócić do nauki, podstawowym problemem jest przełamanie bariery wstydu i śmieszności. Zupełnie niesłusznie, nauka jest traktowana przez niektórych dorosłych jak coś, czego trzeba się wstydzić. Myślą: jestem niedouczony, skoro na starość przyszło mi siadać w uczniowskiej ławie. A to się wiąże ze stresem i z brakiem wewnętrznej motywacji do nauki w późnym wieku. Traktuje się naukę jak zło konieczne.

- Dzieci i młodzież mają czasem takie samo podejście...

- Nie. Dla młodych ludzi nauka to coś naturalnego. Można od nich wymagać, egzekwować, oceniać. A w przypadku dorosłych nie jest to już takie oczywiste. Dorośli boją się śmieszności, czasem uważają, że wiedzą już wszystko. No i nie mają tej presji do nauki ze strony rodziców, jaką mają dzieci. To wszystko wymaga zupełnie innego podejścia pedagogicznego.

- Mówi pani, że dzieci są motywowane do nauki przez rodziców. Czy więc w późnym wieku nie może być odwrotnie: że to dzieci motywują swoich rodziców do nauki?

- Oczywiście! Decyzja o kształceniu w późnym wieku wymaga wsparcia osób najbliższych, całej rodziny. Wszyscy wokół muszą to rozumieć, wspierać swoich bliskich w nauce. Tym bardziej, że dla dorosłego czas przeznaczony na naukę musi się odbywać kosztem czasu przeznaczanego dotąd rodzinie. Trzeba więc swoich rodziców, a nawet dziadków motywować do nauki, a nie wygłaszać żartobliwe komentarze czy kąśliwe uwagi, które mogą ich zniechęcić.

- A co może zrobić tutaj specjalista andragogiki?

- Musi skoncentrować się na pracy z taką osobą od samego początku. Bo dorosły bardzo łatwo zniechęca się po pierwszych porażkach w kształceniu. Wtedy trzeba pokazywać pozytywne przykłady, czyli tych, którym się udało. Trzeba pokazać, że nauka to nie tylko zdobywanie konkretnej wiedzy, ale także sposób na poprawę swojej kondycji psychofizycznej.

- Proszę podać taki pozytywny przykład.

- Zajmowałam się na przykład 40-letnim panem, który w ciągu trzech miesięcy musiał się nauczyć podstaw języka niemieckiego. Po konsultacjach doszedł do wniosku, że pierwsze co zrobi, to odwróci w domu telewizor ekranem do ściany. To go kosztowało wiele wyrzeczeń, bo spędzał przed telewizorem masę czasu. Ale wytrwał i w ciągu trzech miesięcy nauczył się niemieckiego, wyjechał na kontrakt i dzięki temu znacznie poprawił swoją sytuację materialną. Tak więc w przypadku dorosłych ważna rzeczą jest wyrzeczenie się pewnych przyzwyczajeń.

- Pisze pani pracę doktorską na temat roli uniwersytetów trzeciego wieku w kształceniu. Tymczasem panuje powszechne przekonanie, że te uniwersytety to raczej forma integracji starszych ludzi i rozrywki, niż nauki...

- Nie sprowadzałaby tego tylko do rozrywki. Przecież, jeśli emeryci uczą się grać w brydża, prowadzą różne warsztaty praktyczne, to jednocześnie poszerzają swoje horyzonty i wiedzę. Ludzie integrują się, wymieniają swoje doświadczenia, a to po prostu hamuje procesy starzenia. Te uniwersytety cieszą się coraz większym zainteresowaniem, w wielu nie ma już wolnych miejsc.

- Ale do uniwersytetów trzeciego wieku znacznie chętniej lgną panie, rzadziej panowie. Dlaczego?

- Kobiety generalnie chętniej podejmują kształcenie w późniejszym wieku. Mniej boją się wyzwań, są lepiej zorganizowane, przez co łatwiej pogodzić im naukę z pracą i domem.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3