Kolejny rywal koszykarzy Zastalu Zielona Góra na łopatkach. To już dziesiąte zwycięstwo w Energa Basket Lidze

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Koszykarze Zastalu Zielona Góra wygrali dziesiąty mecz w Energa Basket Lidze. Mariusz Kapała
Koszykarze Zastalu Enei BC Zielona Góra nie zwalniają tempa. Rozgromili kolejnego rywala w Energa Basket Lidze. Tym razem moc zielonogórzan na własnej skórze odczuli koszykarze z Radomia, którzy przegrali w hali CRS 80:111.

Zastal Enea BC Zielona Góra – HydroTruck Radom 111:80

  • Kwarty: 32:17, 21:22, 27:17, 31:24.
  • Zastal: Lundberg 22 (4), Williams 17 (3), Groselle 17, Berzins 14 (2), Ponitka 9 oraz: Freimanis 11 (2), Put 8, Richard 6 (2), Traczyk 3 (1), Koszarek 2, Porada 2.
  • HydroTruck: Zegzuła 11 (3), Hinds 11 (1), Stumbris 10 (3), Prahl 6, Piechowicz 4 oraz Lewandowski 15 (3), Ostoić 8, Wall 7 (1), Neal 4, Zalewski 2, Tomaszewski 2.

Czytaj także

Goście rozpoczęli od prowadzenia 2:0. Pierwsze punkty w meczu zdobył Jabarie Hinds, który kilka dni temu wzmocnił drużynę z Radomia. Amerykanin grał już kiedyś w Energa Basket Lidze i był znany m.in. z tego, że zdobywał dużo punktów. W sezonie 2018/19 był zawodnikiem zespołu z Krosna, w dwóch meczach przeciwko zielonogórzanom zdobył w sumie 57 punktów. W poniedziałkowy (16 listopada) wieczór nie był tak skuteczny, choć na początku spotykania zdobył sześć z ośmiu „oczek” gości. Zdecydowanie lepiej jednak do kosza rzucali zielonogórzanie, którzy szybko uciekali rywalom, był 12:2, 23:8, a tuż przed końcem pierwszej kwarty 32:14. Zastalowcy trafili aż siedem z dziesięciu „trójek”, a przyjezdni odpowiedzieli tylko jednym takim trafieniem (na dziewięć prób).

Mistrz, mistrz, Stelmet mistrz! Pamiętacie ten wielki triumf...

Drugą część meczu lepiej rozpoczęli radomianie. Po trzypunktowych trafieniach Filipa Zegzuły i Robertsa Stumbrisa, oraz kolejnych punktach Jabarie Hindsa, HydroTruck przegrywał w 16 min tylko 33:41. Zielonogórzanie szybko jednak powstrzymali atak rywali i znów przejęli inicjatywę i uciekli na kilkanaście punktów, do przerwy było 53:39.

Czytaj także

Drugą połowę Zastal rozpoczął od kolejnej nawałnicy. Na zmianę trafiali Gabriel Lunberg, Goeff Groselle i Marcel Ponitka i z serii 16:2 – w 25 min wyszedł wynik 69:41. W czwartej kwarcie zielonogórzanie kilka razy osiągnęli nawet 30 punktów, a wynik spotkania ustalił trzypunktowym trafieniem Kacper Traczyk pół minuty przed końcem meczu.

Zastalowcy wygrali już dziesiąty mecz w ekstraklasie. Mistrzowie Polski do tej pory przegrali tylko raz, przed szansą na kolejne zwycięstw staną już w środę (18 listopada). Podopieczni trenera Žana Tabaka na wyjeździe zmierzą się z Eneą Astorią Bydgoszcz.

Czytaj także

Takie fajne programy kolekcjonowali kiedyś kibice koszykarzy...

OBEJRZYJ: Co robił Łukasz Koszarek w więzieniu?

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.