Kożuchów. Policjanci w porę wynieśli mężczyznę z jego mieszkania. Uratowali mu życie

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
W akcji wzięli udział: ratownicy z zespołu ratownictwa medycznego, policjanci, strażacy z PSP i OSP. KSRG OSP Kożuchów/Facebook
Kożuchowianin był już nieprzytomny. Szybka akcja policjantów uratowała mu życie. Sprawę zgłosił dyżurnemu policji ratownik medyczny, który przyjechał do innego pacjenta i dowiedział się, co się mogło stać w innym mieszkaniu.
  • Po spotkaniu dwóch znajomych w Kożuchowie, jeden z nich, już w swoim domu, źle się poczuł i zawiadomił pogotowie.
  • W szpitalu stwierdzono czad w organizmie mężczyzny.
  • Przydała się zakupiona ostatnio czujka czadu do nowosolskiej karetki.

Czytaj też:
Czad – cichy zabójca. Jak rozpoznać zatrucie tlenkiem węgla?

Czad w jednym z mieszkań w Kożuchowie

W środę, 3 lutego, ok. godzinie 15 jeden z mieszkańców Kożuchowa źle się poczuł, na tyle źle, że zawiadomił pogotowie. - Pacjent został zawieziony na SOR, tam został wykryty czad w jego organizmie. Powiedział, że był w mieszkaniu kolegi. Ratownik medyczny zawiadomił dyżurnego policji. Funkcjonariusze ustalili adres - opowiada Adam Waligóra, szef Stowarzyszenia Zawodowych Ratowników Medycznych, które kilka tygodni temu zakupiło z grantu od startowa powiatowego w Nowej Soli czujki czadu do każdej z trzech karetek w powiecie nowosolskim.

Zdarzenie potwierdza rzecznik Powiatowej Komendy Policji w Nowej Soli. - Funkcjonariusze szybko ustalili miejsce przebywania tego mężczyzny, kiedy tam przyjechali, leżał on nieprzytomny, bez kontaktu. Wezwali pogotowie i straż pożarną. Mężczyznę wynieśli z mieszkania i podjęli czynności ratunkowe, które prowadzili do czasu przyjazdu pogotowia. 78-letni mężczyzna został zabrany do szpitala, gdzie został poddany terapii tlenowej - informuje st. sierż. Justyna Sęczkowska.

Zobacz wideo: Gdzie zamontować czujnik czadu i gazu?

Użyty został czujnik czadu z karetki

Czad mógł ulatniać się z pieca kaflowego. - Ratownik dla pewności wszedł do mieszkania z czujnikiem czadu, który wskazał występujące stężenie. Czujnik jak najbardziej zadziałał. Dał szybkie potwierdzenie, że tlenek węgla ulatnia się w tym miejscu. Mieszkanie zostało przewietrzone - mówi ratownik medyczny Adam Waligóra.

Tego typu niewielkie urządzenie przydaje się w sytuacjach podejrzenia wystąpienia czadu. Już przed wejściem ratowników do mieszkania wskaże stężenie tlenku węgla, który jest śmiertelny, a jednocześnie nie ma zapachu. - Dobry ratownik, to żywy ratownik - mówił nam po zakupie czujników Adam Waligóra.

W akcji w Kożuchowie brali udział policja, zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna z PSP w Nowej Soli i strażacy z OSP Kożuchów.

Byłeś świadkiem wypadku, pożaru lub innego zdarzenia? Stoisz w korku lub masz informację o innych utrudnieniach na drodze? Poinformuj nas o tym! Wyślij nam zdjęcia lub nagranie z miejsca zdarzenia. Możesz to zrobić przez stronę "Gazety Lubuskiej" na Facebooku lub mailem na adres [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie