Kto co ukradł?

Danuta Piekarska
Konferencja prasowa zwołana wczoraj w Zielonej Górze przez organizatorów II Letniego Festiwalu Kina Niezależnego Filmowa Góra 2006 zaczęła się grzecznie. Finał był, jak w sądowej pyskówce o miedzę.

Tym, którzy nie czytali o ,,Festiwalowym rozwodzie'' (,,GL'' z 25 bm.), należy się małe wprowadzenie. Rok temu, podczas wakacji odbył się w mieście I Letni Ogólnopolski Festiwal Filmowa Góra. Dyrektorem festiwalu był Bruno Aleksander Kieć, szef klubu 4 Róże dla Lucienne, dyrektorem artystycznym - Marzena Więcek, szefowa Akademii Twórczych Poszukiwań.
Przedsięwzięcie, do którego dziś obie strony roszczą sobie prawa, tak podzieliło organizatorów, że w tym roku każde z nich przygotowuje odrębny festiwal.
B. A. Kieć szykuje imprezę pod szyldem świeżo powołanej Fundacji Rozwoju Kultury Kombinat Kultury Zielona Góra, zachowując dotychczasową nazwę festiwalu.
M. Więcek rozsyła zaproszenia na Międzynarodowy Festiwal Kina Autorskiego Filmowa Góraeuropa.
I tak mogłoby pozostać: wszak od kulturalnego przybytku głowa nie boli, zwłaszcza podczas wakacji...

Kto co ukradł?

Na wczorajszą konferencję prasową do 4 Róż dla Lucienne zapraszali organizatorzy pierwszego z wymienionych festiwalu.
Żurnalistów zjawiło się niewielu. Nieliczna gromadka stopniała, gdy obie strony zaczęły się licytować, kto komu co ukradł, za co zapłacił lub wprost przeciwnie - z czym zalega.
M. Więcek ma m.in. pretensje o naruszenie praw autorskich: jej własnych i autorki logo zeszłorocznego festiwalu.
- Kto wymyślił nazwę imprezy? - padło wprost pytanie.
- Została wymyślona podczas spotkań przed zeszłorocznym festiwalu; nie pamiętam przez kogo - odpierał B. A. Kieć.

Coś pewnego

O szczegółach imprezy, którą firmuje Bruno Aleksander Kieć, wiadomo na razie niewiele. Ramowy program dopiero wypełnia się tytułami. II Letni Festiwal Kina Niezależnego Filmowa Góra 2006 rozpoczyna się 5 lipca.
Impreza przygotowywana przez Marzenę Więcek ruszy 13 lipca pod mianem Międzynarodowego Festiwalu Kina Autorskiego Filmowa Góraeuropa.
Przebojem obu mógłby być film - współczesna wersja Kargula i Pawlaka, podzielonych kinową miedzą. Tylko kto go nakręci, skoro filmowe środowisko będzie zajęte kłótniami?

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.