MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kubacki, Stoch i Żyła jednak z nowym trenerem? Mamy nowe informacje!

Zbigniew Czyż
Zbigniew Czyż
Dawid Kubacki i Kamil Stoch
Dawid Kubacki i Kamil Stoch Pawel Relikowski / Polska Press
Trzeba wyciągnąć wnioski z zakończonego sezonu, żeby nie powielać błędów. Należy coś zmienić w przygotowaniach, abyśmy w kolejnym mieli więcej miejsc Polaków na podium oraz w pierwszej dziesiątce zawodów Pucharu Świata. Dobrze, że to nie był sezon olimpijski - mówi w rozmowie z nami Rafał Kot, były fizjoterapeuta Adama Małysza, członek zarządu Polskiego Związku Narciarskiego.

Polscy skoczkowie przebywają już na zasłużonych wakacjach po wyczerpującym sezonie. A ten w wykonaniu Biało-Czerwonych nie był najlepszy, co więcej, był najgorszy od kilku lat. Tylko kilka razy naszym reprezentantom udało się zająć miejsce w pierwszej dziesiątce. Na podium zameldowali się zaledwie dwa razy. Sztuki tej dwukrotnie dokonał Aleksander Zniszczoł.

30-letni skoczek w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął 19. miejsce, najwyższe spośród wszystkich Polaków. Zniszczoł zdobył 524 punktów. Piotr Żyła z dorobkiem 292 zajął 25. miejsce, Kamil Stoch (256 pkt.), 26. miejsce, Dawid Kubacki (213 pkt.) 28. pozycja, Paweł Wąsek (42 pkt.) 47. miejsce, Maciej Kot (21 pkt.) 55. miejsce. Triumfował Austriak Stefan Kraft, 2149 pkt.

Pytania o dalszą współpracę z Thurnbichlerem

- Aleksander Zniszczoł wyrasta powoli na lidera polskiej kadry. Jeżeli popracuje nad nogami, będzie skakał jeszcze lepiej. Ma dobry dojazd do progu i dobrą technikę. Jest w stanie plasować się regularnie w czołowej dziesiątce, a nawet szóstce zawodów Pucharu Świata - mówi nam Jan Szturc, były trener m.in Adama Małysza, Piotra Żyły, Aleksandra Zniszczoła.

- Kamilowi Stochowi, Piotrowi Żyle i Dawidowi Kubackiemu przez cały sezon brakowało świeżości. Prawdopodobnie nie było solidnej podstawy wytrzymałościowo - szybkościowo - siłowej - dodaje Szturc.

W obliczu słabej postawy czołowych polskich skoczków już w trakcie sezonu pojawiły się pytania, czy pracę z kadrą powinien kontynuować Thomas Thurnbichler. O tym, że nie ma pomysłu zakończenia współpracy z austriackim szkoleniowcem poinformowaliśmy jako pierwsi pod koniec stycznia w rozmowie z Rafałem Kotem, członkiem zarządu PZN.

- Nie ma absolutnie takiego pomysłu. Trener ma nasze bezgraniczne zaufanie, zaufanie Polskiego Związku Narciarskiego. Przy okazji konkursów Pucharu Świata w Polsce rozmawialiśmy m.in z Walterem Hoferem oraz innymi osobami doskonale znającymi się na skokach. Wszyscy byli zgodni, że Thomas Thurnbichler jest jednym z najlepszych trenerów na świecie i koniecznie musimy go u siebie zatrzymać! - mówił nam Rafał Kot.

Jego słowa potwierdziły się dwa miesiące później pod koniec sezonu. Adam Małysz, szef związku przekazał, że Thurnbichler będzie w dalszym ciągu prowadził reprezentację Polski.

Być może potrzebują nowego trenera

Na początku marca także jako pierwsi poinformowaliśmy, że nieoficjalnie pojawia się jednak pomysł oddzielenia Thurnbichlera od pracy z doświadczonymi zawodnikami, Dawidem Kubackim, Kamilem Stochem i Piotrem Żyłą.

- Zwolnienie trenera Thomasa Thurnbichlera po dwóch latach pracy nie byłoby wskazane natomiast być może nasi trzej najstarsi skoczkowie potrzebują osobnego szkoleniowca, który zmotywowałby ich bardziej. Myślę, że zarząd Polskiego Związku Narciarskiego jest otwarty na taką opcję. Podobna sytuacja miała już zresztą kiedyś miejsce z Adamem Małyszem, gdy trenował z Hannu Lepisto, a młodsi skoczkowie pozostawali pod opieką Łukasza Kruczka - mówił nam Jan Szturc.

- Warto odpuścić lato i zrobić porządne przygotowania do sezonu zimowego nawet kosztem tego, że kilka konkursów odbędzie się w Polsce. Należy się zastanowić, czy w lecie nie wystawiać do zawodów tylko młodszych skoczków. Oni muszą przecież zbierać doświadczenia, aby w przyszłości zastąpić starszych kolegów - dodał w rozmowie z nami były znakomity trener.

Rozmowy trwają

Na razie wciąż nie wiadomo jaką decyzję ostatecznie podejmie szefostwo PZN i czy trójka doświadczonych zawodników będzie współpracować z nowym trenerem, czy pozostanie pod skrzydłami 35-letniego trenera z Austrii.

- Decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta - mówi nam Rafał Kot, członek zarządu PZN.

- Trzeba wyciągnąć wnioski z zakończonego sezonu, aby nie powielać błędów. Należy coś zmienić w przygotowaniach, żeby w kolejnym sezonie było więcej miejsc Polaków na podium oraz w pierwszej dziesiątce zawodów Pucharu Świata. Dobrze, że to nie był sezon olimpijski. Igrzyska we Włoszech dopiero za dwa lata i jest szansa, że nasi skoczkowie powalczą wtedy nawet o medale - dodaje były fizjoterapeuta Adama Małysza.

- Jeśli chodzi o mojego syna Macieja, to początek sezonu w jego wykonaniu był słaby. Potem przyszły lepsze występy i to jest dobry prognostyk w kontekście zarówno samych przygotowań jak i całego następnego sezonu - podsumował Rafał Kot.

W sezonie 2024/25 odbędzie 37 konkursów Pucharu Świata, 30 indywidualnych, trzy rywalizacje duetów, po dwa drużynowe oraz miksty. Rywalizacja rozpocznie się w norweskim Lillehammer w dniach 22-24 listopada. W Polsce rozegrane zostaną dwa konkursy, w Wiśle 7-8 grudnia oraz w Zakopanem 18-19 stycznia. Sezon zakończy się w dniach 28-30 marca lotami narciarskimi w Planicy.

Rozmawiał Zbigniew Czyż

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Roland Garros - czy Świątek uźwignie presję?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kubacki, Stoch i Żyła jednak z nowym trenerem? Mamy nowe informacje! - Portal i.pl

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska