Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Lawina w Tatrach. Mężczyzna jest w ciężkim stanie. Pod śniegiem był prawie 2 godziny

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Ratownicy TOPR przetransportowali rannego turystę do szpitala w Zakopanem
Ratownicy TOPR przetransportowali rannego turystę do szpitala w Zakopanem Marcin Szkodziński
Lawina, która w niedzielę zeszła z rejonu Kondrackiej Przełęczy w Tatrach, porwała cztery osoby. Jedna z nich w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Zasypany mężczyzna był pod śniegiem aż dwie godziny. Ani jedna z porwanych osób nie posiadała przy sobie tzw. zestawu lawinowego.

Lawina zeszła ok. godz. 12.30. - Pierwsze informacje przekazał nam nasz ratownik, który był na Hali Kondratowej. Pierwsze informacje mówiły o trzech zasypanych osobach. Potem spływały do nas kolejne zgłoszenia od osób będących na miejscu. Na ich podstawie udało się ustalić, że pod śniegiem jest jednak osoba - opisuje wypadek lawinowy Kamil Suder, ratownik dyżurny TOPR.

Na miejsce poleciał śmigłowiec TOPR z ratownikami na pokładzie. Na miejscu okazało się, że zasypana była jeszcze jednak osoba - kobieta, ale tylko częściowo. Jej głowa była na powierzchni, dzięki czemu mogła oddychać. Inni turyści pomogli jej wydostać się na powierzchnię. Nic się jej nie stało.

W zdecydowanie trudniejszej sytuacji był mężczyzna, którego całkowicie zasypał śnieg. Jego odnalazł dopiero pies lawinowy. Mężczyzna przebywał pod śniegiem prawie dwie godziny. - W ciężkim stanie został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Zakopanem - mówi Kamil Suder.

- Mężczyzna jest w skrajnie ciężkim stanie. Został przewieziony do Szpitala Jana Pawła II w Krakowie celem podłączenia do systemu ECMO - mówi Małgorzata Czaplińska, wicedyrektor ds. medycznych Szpitala Powiatowego w Zakopanem. ECMO to pozaustrojowy układ zastępujący czasowo pracę płuca i serca.

Zasypani - kobieta i mężczyzna - szli w czteroosobowej grupie. Pozostała dwójka zsunęła się z lawiną, ale nie została zasypana. Jak wyjaśnia ratownik, ani jednak osoba z tej wyprawy nie miała ze sobą tzw. zestaw lawinowego - sondy, łopaty i detektora lawinowego. - A to w wypadku zimowych wyjść w Tatry jest poważnym błędem - mówi Kamil Suder.

W akcji ratunkowej pod Kondracką Przełęczą zaangażowanych było ok. 40 ratowników, z czego ok. 30 działało na miejscu zejścia lawiny.

Obecnie w Tatrach obowiązuję trzeci, znaczy stopień zagrożenia lawinowego. W poniedziałek na dodatek prognozowane jest słońce. Będzie duże ryzyko zejścia lawin we wszystkich stromych miejscach. Ratownicy TOPR odradzają jakiekolwiek wyjścia w wyższe partie gór - powyżej górnej granicy lasu.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Lawina w Tatrach. Mężczyzna jest w ciężkim stanie. Pod śniegiem był prawie 2 godziny - Gazeta Krakowska

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska