MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tragedia w kopalni Bobrek-Piekary w Bytomiu. Zmarł 36-letni górnik. Osierocił 2 dzieci

Zmarł 36-letni górnik.
Zmarł 36-letni górnik. arc.
Górnik przysypany po wstrząsie, do którego doszło we wtorek po południu w kopalni Bobrek-Piekary, zmarł podczas akcji ratowniczej. To pierwsza śmiertelna ofiara wypadków w polskim górnictwie w tym roku.

AKTUALIZACJA - nie żyje jeden górnik

Na oficjalnej stronie Mariusza Wołosza - prezydenta Bytomia, pojawiła się informacja o śmierci jednego z górników. To 36-letni bytomianin, który osierocił dwoje dzieci.

Według informacji Wyższego Urzędu Górniczego, w wypadku poszkodowanych zostało ostatecznie 9 górników. Niestety jeden z nich zmarł.

- Górnik został uwolniony około godziny 2:10, jednak jeszcze przed uwolnieniem obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon - przekazał dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego

Akcja ratownicza zakończyła się o godzinie 3.15.

Przyczyny i okoliczności wypadku będzie wyjaśniać nadzór górniczy, Państwowa Inspekcja Pracy, prokuratura i zespół powołany przez spółkę.

Wcześniej pisaliśmy:

Na terenie kopalni Bobrek-Piekary w Bytomiu we wtorek 26 marca doszło do wstrząsu. W rejonie zagrożenia znalazło się sześciu górników. W akcji znalazły się dwa zastępy ratowników z CSRG z Bytomia. Akcja jest w toku.

- Akcja ratownicza została podjęta w wyniku wstrząsu górotworu o godz. 17.03 o energii 2x10 do 6 dżula. W przodku drążonym kombajnem chodnikowym zostało poszkodowanych pięć osób - powiedział PAP dyspozytor WUG.

Przekazana przez niego energia wstrząsu 2x10 do 6 J (dżula) odpowiada magnitudzie 2,37 (i oznacza 2,37 stopnia w tzw. skali Richtera).

Do zdarzenia doszło na poziomie 840. - W tym rejonie przebywało bezpośrednio 14 pracowników, a w rejonie wstrząsu sześciu pracowników. Trzech pracowników opuściło rejon o własnych siłach. Dwóch jest transportowanych ze względu na odniesione obrażenia. To otarcia, drobne złamania. Jeden pracownik jest jeszcze uwięziony. Ma zakleszczoną nogę. Trwa akcja ratownicza. Są przy nim ratownicy, uwalniają go z tego miejsca, gdzie jest zakleszczony. Jest przytomny, ratownicy podają mu napoje. Mają ratownicy sprzęt ciężki, by go wydobyć. Rozdysponowane są cztery zastępy ratowników z kopalni, dwa z CSRG z Bytomia - przekazał Grzegorz Wacławek, prezes Węglokoksu-Kraj.

- Droga transportowa jest dość długa od tego miejsca, gdzie doszło do zawału. Rodziny górników są natomiast poinformowane o całym zdarzeniu – dodał Krzysztof Jamka, wiceprezes zarządu do spraw technicznych w Weglokoksie-Kraj.

Część górników jest już na powierzchni i została już przetransportowana karetkami do szpitali.

Na miejscu są nasi reporterzy Aleksandra Wielgosz i Marcin Śliwa. Jak przekazują, wstrząs nie był odczuwalny na terenie kopalni. Trwa spotkanie sztabu kryzysowego. Na miejscu są przedstawiciele stacji ratownictwa i Wyższego Urzędu Górniczego. Górnicy, którzy byli na tej właśnie zmianie przekazali, że wszystko wydarzyło się około 15 metrów od czoła ściany. Na miejscu pojawiła się żona jednego z górników. Przyszła, ponieważ mąż miał wyjechać na powierzchnię o godzinie 18, ale jednak nie wyjechał. Czeka na informacje od służb ratowniczych. Na miejscu pojawił się przed godziną 20 ambulans pogotowia ratunkowego.

Kopalnia Bobrek-Piekary należy do spółki Węglokoks-Kraj - wydzielonej ze struktur Węglokoksu. Prowadzi wydobycie w oparciu o infrastrukturę bytomskiej kopalni Bobrek (w dzielnicy Bytomia o tej nazwie). Ubiegłoroczne wydobycie zakładu wyniosło ok. 900 tys. ton, plan na ten rok zakłada wydobycie rzędu 1,2 mln ton.

KWK Bobrek prowadzi eksploatację od 1907 roku w granicach byłych obszarów górniczych „Bobrek” i „Miechowice” położonych na terenie miast: Bytom, Zabrze i Ruda Śląska. Kopalnia położona jest w centralnej części Niecki Bytomskiej. Łączna powierzchnia Obszaru Górniczego wynosi 7,8 km kw.

Kopalnia posiada zasoby operatywne węgla szacowane na ok. 16,5 mln ton; posiada wszystkie wymagane prawem górniczym decyzje, koncesje i ustalenia, które obowiązują aż do 2040 roku, z perspektywą wydłużenia na kolejne lata (w zależności od zakresu uzyskanej koncesji, do ok. roku 2055).

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

26-letni Ukrainiec próbował nakłonić Polaka do szpiegowania

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Tragedia w kopalni Bobrek-Piekary w Bytomiu. Zmarł 36-letni górnik. Osierocił 2 dzieci - Dziennik Zachodni

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska