Miała 30 kotów w mieszkaniu, 17 martwych zakopała. Kobieta z Gorzowa Wielkopolskiego miała znęcać się nad zwierzętami

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
We wtorek, 30 marca policja wraz z OTOZ Animals oraz Fundacją Obrony Praw Zwierząt Anaconda interweniowali w mieszkaniu u kobiety z Gorzowa Wielkopolskiego OTOZ Animals Gorzów Wielkopolski
OTOZ Animals oraz Fundacją Obrony Praw Zwierząt Anaconda wraz z policjantami interweniowali w mieszkaniu u kobiety z Gorzowa Wielkopolskiego. Na jaw wychodzą dramatyczne fakty. Kobieta znęcała się nad zwierzętami. W domu miała 30 kotów, 17 martwych zakopała w okolicach kamienicy.

Kobiecie odebrano 30 kotów

We wtorek, 30 marca policjanci z pomocą Fundacji Obrony Praw Zwierząt Anaconda oraz OTOZ Animals przeprowadzali interwencję u jednej z mieszkanek Gorzowa Wielkopolskiego.

- Czynności były pewnym etapem postępowania, które prowadzimy pod kątem znęcania się nad zwierzętami. Od kobiety zostało odebranych 30 kotów. Zbieramy materiał dowodowy. Sprawa jeszcze się nie kończy, wiec nie mogę na tym etapie o wielu szczegółach mówić - przekazał nam podkom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

Nieco więcej informacji udało nam się uzyskać od wolontariuszki OTOZ Animals z Gorzowa.

WIDEO: OTOZ Animals - Inspektorat Zielona Góra. Sparaliżowany psiak konał na polu!

Znęcała się nad zwierzętami?

- Interwencja była zainicjowana przez policje, my byliśmy tam po to, by wyłapać koty. Ta kobieta jest chora psychicznie. Znęcała się nad zwierzętami, zabijała je i zakopywała nieopodal kamienicy. Na ciałach tych zwierząt były urazy mechaniczne. Znaleziono około 17 martwych kotów - mówi koordynator OTOZ Animals, Anna Dryglas i dodaje, że policja podeszła do sprawy z wielkim zaangażowaniem i determinacją. - Szczególnie jedna policjantka, miała w sobie wiele empatii. Funkcjonariusze zrobili bardzo dużo. Gdyby nie oni, nic by się nie udalo - przyznaje.

- Nie zapominajmy, że są to koty miasta! Wyłapaliśmy je, załadowaliśmy w swoje klatki, swoim samochodem zawieźliśmy do lecznicy na ulicy Myśliborskiej, gdzie zwierzęta w tej chwili przebywają. Chcielibyśmy pomóc, ale oczekujemy od miasta współpracy - by zapewnili lokal tymczasowy, pomogli w sterylizacji, zakupili jedzenie i żwir. Zanim koty trafią do adopcji, powinny przejść kwarantanne - min. 3 tygodnie. Niestety Gorzów nie posiada schroniska. To pokazuje, jak wielka jest potrzeba utworzenia miejskiej kociarni, o co fundacje miejskie od lat zabiegają. Tym bardziej że wszystkie ościenne miasta wojewódzkie je mają - dodaje koordynatorka OTOZ.

Schronisko w Gorzowie Wielkopolskim - czy jest szansa na budowę?

Anna Dryglas dodaje, że prywatne domy wolontariuszy pękają w szwach, bo nie mają już co robić z bezdomnymi zwierzętami po ciężkich zabiegach. - Wydaje nam się, że jeżeli się przekazuje setki tysięcy na remont katedry, czy przepuszcza się te pieniądze w niebo z fajerwerkami, to powinny się również znaleźć fundusze na podstawowy element miasta - przytulisko dla psów i kotów - dodaje.

- Koty muszą mieć zapewnione swoje miejsce, a to powinno zapewnić miasto! Nie można wszystkiego na nas zwalać. My działamy na obszarze całego województwa i nie możemy wykonywać pracy za miasto. Gospodarze muszą pomyśleć o dzikich zwierzętach. Musi być współpraca! Wspólnie możemy zrobić bardzo dużo. W tym roku wysterylizowaliśmy na terenie miasta ponad 260 kotow - połowę pieniędzy na ten cel dostaliśmy od miasta, resztę wykładaliśmy z własnych kieszeni. Na Myśliborską trafiły 4 kotne kotki - wszystkie fundacje podjęły decyzję, by je szybko sterylizować. Musimy od razu działać, nie możemy czekać na machinę urzędową - tłumaczy koordynatorka w imieniu OTOZ Animals i Fundacji Anakonda.

Miasto otwarte na współpracę

A jak do całej sytuacji odnoszą się włodarze miasta? - Pracownicy wydziału nadzorującego byli przy tej akcji od początku i koordynowali działania. Teraz koty trafią do weterynarzy, których finansuje miasto. Sprawdzimy, w jakim stanie są zwierzęta, jak możemy im pomóc, a następnie będziemy szukać im domów - tłumaczy rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Gorzowie Wielkopolskim, Wieslaw Ciepela i dodaje, że na miejscu interweniowali również pracownicy PCPR, ponieważ miała ona związek z osobą, która sama potrzebowała pomocy.

- Co do pomysłu schroniska - to wielomilionowa inwestycja. Ten temat musiałby się pojawić w powszechnej dyskusji, oraz wśród radnych. Dzisiaj miasta na stworzenie takiego obiektu nie stać. Należy pamiętać, że do samych kosztów budowy dochodzi opłacenie ludzi, którzy będą opiekować się tymi zwierzętami. Jeśli radni będą mieli takie postulaty, to można iść w tym kierunku, ale najpierw trzeba ocenić, jak wygląda sytuacja w innych miastach - mówi dalej rzecznik Ciepela i wskazuje, że w niewielu miejscach w Polsce są schroniska dla kotów. - Są opinie ekspertów, którzy uważają, że dzikie koty należy sterylizować i dokarmiać, co teraz robimy. W tamtym roku na ten cel wydaliśmy 120 tys. złotych - tłumaczy.

A co z zarzutami przedstawicielki OTOZ, która mówi o braku współpracy między działaczami a miastem?

- Trudno mi się na ten temat wypowiedzieć, ponieważ współpraca musi zawsze dotyczyć dwóch stron. W takiej sytuacji warto rozmawiać, dogadywać się, rozmawiać z radnymi i miejskimi urzędnikami, szukać kompromisu. Jesteśmy gotowi do rozmowy i zachęcamy do kontaktu! Miasto współpracuje z organizacjami społecznymi, m.in. w sprawie dokarmiania, sterylizacji, przeznaczania miejskich środków, by dbać o te zwierzęta. Jednak to wymaga dobrego podejścia z obu stron, do którego zachęcam - mówi Wiesław Ciepela.

Ile miasto płaci na zwierzęta?

Ile miasto w ubiegłym roku wydało na pomoc zwierzętom w mieście? Rzecznik Urzędu Miasta w Gorzowie Wielkopolskim, Wiesław Ciepela przesłał nam stanowisko urzędu. Poniżej przedstawiamy jego treść:

- Jako gmina mamy obowiązek opieki nad bezdomnymi zwierzętami i zapewnienia miejsca dla bezdomnych zwierząt, co realizujemy przez prowadzenie schroniska dla bezdomnych psów. Natomiast w przypadku kotów wolno żyjących obowiązki w zakresie opieki realizujemy poprzez:

  • sterylizację i kastrację,

W bieżącym roku przewidziano możliwość sterylizacji i kastracji 325 -sterylizacji oraz 90 – kastracji kotów wolnożyjących. Zabiegi te zostały praktycznie w 100 % wykonane.

  • leczenie bezdomnych zwierząt

Na leczenie bezdomnych zwierząt, tj. psów i kotów, poszkodowanych w kolizjach drogowych na terenie miasta Gorzowa Wlkp. oraz chorych bezdomnych zwierząt, w szczególności kotów wolno żyjących na terenie Gorzowa Wlkp., miasto wydało w br. : 119.905.00 zł.

  • Zakup karmy suchej przeznaczonej dla kotów wolno żyjących, która została przekazana społecznym karmicielom

Zakupiono wiosną 640 kg. karmy suchej oraz 2088 szt. karmy mokrej. Taka sama ilość karmy zostanie zakupiona i przekazana karmicielom jesienią.

  • Na początku 2020 r. zakupiliśmy 20 ocieplanych bud dla bezdomnych kotów z terenu Miasta.

- Z uwagi na brak środków finansowych (z uwagi na sytuację pandemiczną) oraz zewnętrznych źródeł dofinansowania obecnie nie jest możliwa budowa schroniska dla bezdomnych kotów przez Miasto. Niemniej jednak w ramach konkursu na prowadzenie schroniska Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom Azyl zadeklarowało przygotowanie pomieszczenia dla powypadkowych kotów. Co może dać szansę na zrealizowanie tego zamierzenia. W celu zapewnienia domów dla bezdomnych kotów Miasto jest w stałym kontakcie ze stowarzyszeniami i organizacjami działającymi na rzecz ochrony zwierząt na terenie miasta. Organizacje zapewniają opiekę wyleczonych kotów w tzw. domach tymczasowych i jednocześnie podejmują intensywne działania związane z poszukiwaniem osób adoptujących koty - tłumaczą przedstawiciele miasta.

WIDEO: OTOZ Animals Zielona Góra: Odebrana suczka. Umierała na oczach właścicieli

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Obyś, suk..., doświadczyła tego samego! Pani zapewne była ochrzczona. Kraj katolickich oprawcow

G
Gość

Takie wydarzenia są dowodami na nieistnienie boga. Gdyby istniał, był miłosierny i sprawiedliwy, takie rzeczy nie mogłyby by się dziać. Tylko tępi wierzą.

Dodaj ogłoszenie